Do ogłoszeń parafialnych na niedzielę 17 maja 2020 r.


W ramach obchodów 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II, Pierwszy Program Telewizji Polskiej oraz Polskie Radio wyemitują w poniedziałek 18 maja br. o godzinie 18:00 widowisko muzyczne Santo subito – Prorok naszych czasów, podczas którego zaprezentowane zostaną utwory ważne dla polskiej kultury, przybliżające sylwetkę i nauczanie Papieża Polaka.

Koncert, został podzielony na części, które odnoszą się do wyzwań stawianych nam przez Ewangelię, a które były jednocześnie częstym tematem papieskiego przepowiadania. Wezwanie do pokoju, jedności, dialogu religijnego, solidarności i świętości życia.

Widowisko zostało zrealizowane na terenie Sanktuarium św. Jana Pawła II w Łagiewnikach. Ze względu na wciąż aktualne ograniczenia związane z pandemią, nagrania dokonano bez udziału publiczności, a występy części artystów zostały zarejestrowane w ich domach.

Serdecznie zachęcamy do oglądania.


 

Zgromadzę was na nowo Ez 11,17

Program duszpasterski diecezji zielonogórsko-gorzowskiej

na czas stanu epidemii

 

  1. Wprowadzenie

Oto jest źródło naszej radości i nadziei, które przemienia nasze działanie: nasze namaszczenia, nasze oddania, nasze czuwanie i towarzyszenie na wszelkie sposoby w tym czasie. Nie są one i nie będą daremne: nie są oddaniem się śmierci – napisał papież Franciszek w swej medytacji, nazywanej programem na okres pandemii1. Przez ten czas prób i doświadczeń idziemy więc razem z Ojcem świętym i całym Kościołem. Papież Franciszek ukazuje nam najpierw ciężar kamienia na grobie Chrystusa, który jawi się jako symbol ludzkiej bezsilności i pogrzebania wszelkiej nadziei w obliczu pandemii. A jednak, podobnie jak ewangeliczne niewiasty, które mimo wszystko udały się do grobu, by namaścić Chrystusowe ciało, tak i my nie powinniśmy dać się sparaliżować przez strach i przygnębiającą siłę wydarzeń. Ojciec Święty dostrzega, jak wielu ludzi podjęło w czasie pandemii to „namaszczenie współodpowiedzialności”, dbając o bezpieczeństwo bliźnich i niosąc im pomoc. Zauważa też, że to kobiety, które gotowe były służyć, stały się pierwszymi świadkami zmartwychwstania Chrystusa. To właśnie Chrystus Zmartwychwstały ukazał się kobietom, a potem zamkniętym w Wieczerniku apostołom, mówiąc: Nie bójcie się! Pokój wam! (zob. Mt 28, 10; J 20,19.26). Teraz przychodzi z tym orędziem także do nas, usuwa kamienie, które nas paraliżują i daje pewność, że życie zwycięży, a Bóg nigdy nie opuści swojego ludu.

Dziś, kiedy po kilku tygodniach zmagania z epidemią wciąż pulsują w naszych sercach obawy i niepewność jutra, pamiętajmy o apostołach, którzy po Zmartwychwstaniu posłuszni byli poleceniu Chrystusa, aby oczekiwać na Ducha Świętego. Trwali więc w Wieczerniku jednomyślnie na modlitwie razem z Maryją, aż nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, kiedy to napełnieni Mocą z wysoka wyszli na zewnątrz, by głosić Dobrą Nowinę o zmartwychwstaniu Chrystusa i przebaczeniu grzechów (zob. Dz 2, 14.38-39). To potężne słowo do dziś zwołuje rozproszone po całym świecie dzieci Boże w jeden lud, w jedną wspólnotę, w jedno ciało – w jeden Kościół. Do oczekiwania na Ducha Świętego zaprasza nas dziś także papież Franciszek. Rzeczą naglącą jest rozeznanie i odnalezienie pulsu Ducha Świętego, aby dać wszystkim razem nowy dynamizm do działań, świadczących o nowym życiu, które Pan pragnie wzbudzić w tym konkretnym momencie historii (…). Duch, który nie daje się zamknąć, ani zinstrumentalizować poprzez istniejące i przestarzałe schematy, sposoby i struktury proponuje, byśmy utworzyli wspólnie ruch zdolny „uczynić wszystko nowym” (Ap 21, 5) – pisze Ojciec święty.

Papieskie wezwanie chcemy podjąć także w naszej diecezji. Wierzymy, że w czasie pandemii, izolacji i bolesnych ograniczeń udziału w liturgii, przez głębsze odkrywanie osobistej i domowej duchowości, przez podejmowane dzieła miłosierdzia oraz przez tęsknotę za Eucharystią i wspólnotą, uda się nam wykształcić w sobie „przeciwciała solidarności”, o których pisze Franciszek, i które pomogą nam stopniowo wejść w nowy rytm życia. Wierzymy, że we właściwym czasie kolejny raz spełni się proroctwo zapisane w Księdze Ezechiela, w którym Bóg obiecuje swojemu ludowi: Zgromadzę was na nowo (Ez 11, 17).

Ożywieni tą nadzieją, pokornie oddając się Opatrzności Boga, do którego należą losy świata i każdego z nas, przedstawiamy plan duszpasterski na czas stanu epidemii. Ufamy, że pozwoli on – mimo tak wielu niewiadomych – wyraźniej zobaczyć drogę, która przed nami.

 

  1. Idea, cele i etapy planu Zgromadzę was na nowo

 

Plan duszpasterski na czas stanu epidemii opiera się o następujące założenia:

    • działania duszpasterskie uwzględniają obowiązujące przepisy sanitarne,

    • każdorazowe złagodzenie reżimu sanitarnego zmieniać będzie model duszpasterski w stronę bezpośredniego uczestnictwa wiernych i duszpasterzy w liturgii i formacji.

Główne cele planu duszpasterskiego to:

    • umożliwienie wiernym bezpiecznego udziału w życiu Kościoła – liturgii i formacji – w danych warunkach reżimu sanitarnego,

    • poszerzenie działalności on-line parafii i diecezji.

 

Mając na uwadze powyższe założenia i cele, wyznaczone zostały trzy etapy realizacji planu duszpasterskiego. Przejście między etapami będzie uzależnione od obowiązujących przepisów sanitarnych.

 

  • Etap I – „Możliwość”

Na tym etapie nie tyle zachęcamy, co stwarzamy możliwość szerszego udziału wiernych w duszpasterstwie. Dotyczy ona osób dorosłych, zdrowych i wyrażających pragnienie udziału w modlitwie oraz liturgii, przy poszanowaniu obowiązujących praw sanitarnych.

 

  • Etap II – „Zachęta”

Gdy tylko warunki epidemiczne i przepisy sanitarne na to zezwolą, pojawi się perspektywa zachęty i zaproszenia do udziału w publicznym życiu Kościoła większej liczby wiernych. Zachęta nie będzie jednak jeszcze jednoznaczna z przywróceniem zobowiązania np. do udziału w niedzielnej i świątecznej Mszy św. czy w jakichkolwiek innych wydarzeniach.

 

  • Etap III – „Odnowa”

Mając nadzieję na przezwyciężenie epidemii, licząc się zarazem z możliwością koniecznych zmian w zachowaniach społecznych i formach duszpasterskich, na tym etapie przewidujemy odrodzenie życia chrześcijańskiego we wszystkich jego wymiarach, co będzie pociągać za sobą m. in. odwołanie dyspensy od obowiązku uczestnictwa w niedzielnej i świątecznej Mszy św. oraz przywracanie innych powinności.

 

  1. Realizacja etapu I – „Możliwość”

Pierwszy etap planu duszpasterskiego rozpocznie się 1 maja br. Dotyczy on w pierwszej kolejności parafii, podstawowej komórki życia Kościoła. Podczas realizacji planu obowiązują aktualne przepisy sanitarne. Najistotniejsze rozporządzenia dla działalności parafii dotyczą następujących kwestii:

  • w kościołach może zgromadzić się określona przepisami liczba osób (1 osoba na 15 m2 powierzchni użytkowej, czyli tych przestrzeni, które w normalnym czasie są dostępne dla wiernych), z wyłączeniem celebransa i usługujących z zachowaniem dystansu co najmniej 2 metrów od siebie,

  • wierni mają obowiązek zakrywania ust i nosa w obiektach kultu religijnego oraz w ich otoczeniu także podczas trwania obrzędów liturgicznych. Dotyczy to również usługujących. Z tego obowiązku wyłączeni są jedynie duchowni i to tylko w trakcie sprawowania kultu religijnego.

  • W uroczystościach pogrzebowych na cmentarzu może brać udział nie więcej niż 50 osób, nie wliczając celebransa, usługujących i pracowników firmy pogrzebowej.

 

W związku z tym pierwszy etap obejmuje następujące wytyczne w poszczególnych obszarach duszpasterstwa.

 

  1. Przepowiadanie słowa Bożego – ewangelizacja i katecheza parafialna

  1. Możliwe są spotkania grup parafialnych. Spotkania mogą odbywać się jedynie w kościołach z zachowaniem limitu uczestników i dystansu, oraz zasłaniania twarzy. Uczestnikami mogą być tylko osoby dorosłe, nie mające żadnych objawów wskazujących na możliwość zakażenia koronawirusem.

  2. Możliwy jest udział w katechezie przedchrzcielnej. Przygotowanie do chrztu rodziców i chrzestnych należy przeprowadzać w parafii. Spotkanie może się odbywać jedynie w kościele z zachowaniem limitu uczestników i zasad sanitarnych.

  3. Możliwe jest przygotowanie i udzielanie dzieciom sakramentu pokuty i pojednania oraz I Komunii św. w formie indywidualnej lub w małych grupach – za zgodą proboszcza i na wyraźną prośbę rodziców oraz przy ich udziale. Przygotowanie i celebracje mogą odbywać się tylko w kościele z uwzględnieniem limitu osób i dystansu. W przygotowaniach można roztropnie wykorzystywać także komunikację on-line. Czas przygotowań i celebracji może rozciągnąć się nawet na okres wakacyjny. Do dnia 24 maja br. należy przekazać do Wydziału Duszpasterskiego informacje o ilości dzieci przystępujących w tym czasie do I Komunii św. oraz o formie ich przygotowania. Należy pamiętać, że rodzice mają prawo zaczekać z przygotowaniem swoich dzieci. Powrót do wspólnotowego sposobu przygotowania będzie możliwy po otwarciu szkół.

  4. Możliwy jest udział w kursie przedmałżeńskim. Kursy należy przygotować w każdym dekanacie. Odpowiedzialnym za organizację kursu jest dziekan. Kurs może się odbywać jedynie w kościele z zachowaniem limitu uczestników i zasad sanitarnych. O dacie i programie należy poinformować Wydział Duszpasterstwa Rodzin. Spotkania narzeczonych w poradni rodzinnej są zawieszone do odwołania.

  5. Przygotowanie do bierzmowania pozostaje wciąż zawieszone do odwołania. Dotyczy to także przygotowania dorosłych.

 

  1. Sprawowanie sakramentów, sakramentaliów i nabożeństw

Z zachowaniem przez celebransa zasad higieny opisanych w zarządzeniu z dnia 26 marca br., w sprawowaniu sakramentów świętych należy uwzględnić, co następuje:

  1. Chrzest

  • Nie należy odkładać chrztu świętego dzieci rodziców, którzy o to proszą.

  • Chrztu, po przygotowaniu rodziców i chrzestnych, należy udzielać w kościele podczas lub poza Mszą św. z uwzględnieniem limitu osób oraz zasad sanitarnych.

  • Nie należy kumulować chrztów w jednej celebracji.

 

  1. Eucharystia

  • Służbę liturgiczną mogą tworzyć jedynie osoby, które ukończyły 13 rok życia.

  • Dzieci, które nie ukończyły 13 lat, mogą uczestniczyć we Mszy św. tylko pod opieką rodziców.

  • Dla ułatwienia zachowania zasady dystansu w ławkach należy zaznaczyć miejsca, które mogą zajmować gromadzący się w kościele. Miejsca te po wyjściu uczestników spotkania powinny zostać zdezynfekowane.

  • Zamiast tradycyjnej zbiórki na tacę zaleca się, aby wierni mogli składać ofiary po zakończeniu Mszy św. do wystawionego w bezpiecznym miejscu koszyka. Zachęcamy zarazem wszystkich wiernych, pragnących wspomóc wspólnotę Kościoła, do bezgotówkowego dokonywania wpłat na konto parafialne, którego numer znajduje się w na stronie internetowej parafii i tablicy ogłoszeń.

  • Usilnie zaleca się wiernym przyjmowanie Komunii świętej na rękę.

  • Przystępując do Komunii świętej wierni winni odsłonić usta, nie dotykając zewnętrznej części elementu ochronnego.

  • Kapłani mogą odprawić cztery Msze św. w niedziele i uroczystości oraz dwie w dzień powszedni, celem umożliwienia chętnym udziału we Mszy św.

  • O ile to możliwe, należy unikać koncelebracji.

  • Podczas sprawowanej przynajmniej raz w tygodniu – jeśli jest wolna intencja – Mszy św. za dotkniętych pandemią: o pokój wieczny dla zmarłych, zdrowie dla chorych i wsparcie dla ich bliskich, lekarzy i opiekunów oraz o mądrość dla rządzących i roztropność dla obywateli, zaleca się korzystanie ze specjalnego formularza Mszy św. „W czasie pandemii”.

  • Na zakończenie każdej Mszy św. należy śpiewać suplikacje z prośbą o zachowanie od pandemii, a także suszy.

 

  1. Pokuta i pojednanie

  • Aż do Niedzieli Trójcy Świętej trwa okres spowiedzi wielkanocnej. W tym czasie w szczególny sposób należy dać wiernym okazję do przyjęcia sakramentalnego rozgrzeszenia.

  • Sposób celebrowania sakramentu spowiedzi określa rozporządzenie z 26 marca br.

 

  1. Komunia chorych, Wiatyk i sakrament chorych

    • Sposób sprawowania tych posług określa rozporządzenie z 26 marca br., przy czym należy zachować obowiązek używania maseczki ochronnej przez celebransa.

    • Aktualizowane zasady posługi kapelanów szpitalnych ogłoszone zostały w osobnym dokumencie.

 

  1. Małżeństwo

  • Małżeństwo można pobłogosławić podczas lub poza Mszą św., z zachowaniem limitu osób i dystansu.

  • Narzeczeni mogą zdjąć maseczki podczas składania przysięgi małżeńskiej.

  • W przypadku przełożenia ślubu, pamiętać należy o ważności dokumentów: metryka chrztu i dokument USC – 6 miesięcy, protokół przedmałżeński – 1 rok.

 

  1. Pogrzeb

  • Uroczystości pogrzebowe należy ograniczyć do trzeciej stacji (przy grobie) z zachowaniem dystansu oraz limitu 50 osób nie wliczając celebransa, usługujących i pracowników firmy pogrzebowej.

  • Msza pogrzebowa może być odprawiona bez trumny czy urny w dniu pogrzebu albo w terminie późniejszym, w zależności od ustaleń z rodziną zmarłej osoby, z zachowaniem limitu osób i dystansu.

 

  1. Nabożeństwa

  • Możliwy jest udział w nabożeństwach majowych, czerwcowych oraz innych zwyczajowo odprawianych w parafiach.

  • Nabożeństwa należy odprawiać w kościołach z zachowaniem limitu osób i dystansu.

  • Wszystkich wiernych w maju i czerwcu zachęcamy do odmawiania litanii we własnych domach.

  • Różaniec w intencji powstrzymania epidemii i suszy odmawiany przez kapłanów w zamkniętych kościołach o godz. 20.30 można odmówić w kościele o innej porze i z udziałem wiernych, zachowując limit osób i dystans.

  • Wciąż niedozwolone są wszelkie procesje.

 

  1. Życie wspólnoty parafialnej

 

W czasie ograniczonej możliwości gromadzenia się szczególnie ważny jest dostęp wiernych do informacji o życiu parafii. Z tego względu należy zatroszczyć się o aktualizowanie ogłoszeń na parafialnych stronach internetowych, profilach społecznościowych i tablicach przed kościołami. Wszędzie należy umieścić także informację o numerze konta parafialnego, na który wierni mogą wpłacać ofiary na utrzymanie parafii.

 

  1. Duszpasterstwo on-line

 

Obecna sytuacja pandemii i związana z nią konieczność izolacji stała się impulsem dla wielu parafii do poszerzenia swej aktywności w Internecie. Zalecamy duszpasterzom, aby z pomocą kompetentnych osób, w bezpieczny i zgodny z przepisami kościelnymi sposób uruchamiać i rozwijać parafialną infrastrukturę internetową oraz parafialne strony internetowe, a zwłaszcza profile społecznościowe. Doradztwo w tym zakresie oferuje Wydział Nauki Katolickiej oraz informatyk kurialny.

Należy pamiętać jednak, że wszelkie transmisje celebracji liturgicznych są jedynie substytutem pełnego uczestnictwa. Z tego względu nie należy propagować utrwalonych nagrań Mszy św., a jedynie transmisje na żywo (live streaming). Można jednak udostępniać zapis liturgii słowa wraz homilią.

 

  1. Uwagi końcowe

Prosimy wszystkich duszpasterzy o zgłaszanie swych sugestii i inspiracji do Wydziału Duszpasterskiego, a w przypadku wątpliwości kontaktowanie się z kanclerzem kurii lub dyrektorem Wydziału Duszpasterskiego.

Dalsze wytyczne dotyczące obecnego etapu programu czy przejścia do następnego ogłaszane będą w kolejnych komunikatach.

 

ks. Robert Patro

dyrektor Wydziału Duszpasterskiego

Zielona Góra, dnia 28 kwietnia 2020 r.Znak: C2-7/20

1 Tekst papieża Franciszka w formie rękopisu otrzymała gazeta "Vida Nueva". Został opublikowany w dniu 17 kwietnia 2020 r. Tłumaczył z hiszpańskiego Kasper Kaproń OFM.

Od poniedziałku 20. 04 w kościele może być więcej osób proporcjonalnie do powierzchni kościoła: w Bielowie 4, w Czetowicach 11, w Łochowicach - 13 plus 2 na chórze, w Skórzynie 13 osób plus 2 na chórze, w Osiecznicy 19 osób plus 7 na chórze.

Miłosierdziem

budujemy Kościół Boży”
Kardynał Stefan Wyszyński

 

Słowo Przewodniczącego Komisji Charytatywnej
Konferencji Episkopatu Polski na Niedzielę Miłosierdzia

19 kwietnia 2020 r.

Drodzy Bracia i Siostry!

Święto Miłosierdzia Bożego to także patronalne święto Caritas, która przez swoją posługę wypełnia misję uczniów Chrystusa. W tej misji uczestniczą wszyscy, którzy na różne sposoby wspierają ubogich, a także ci, którzy naśladują postawę dobrego Samarytanina, by ratować swoich bliźnich, których zdrowie i życie są zagrożone. To święto, ustanowione przez św. Jana Pawła II, zwyczajowo rozpoczyna Tydzień Miłosierdzia – czas, który jest wezwaniem do refleksji i bardziej uważnego rozejrzenia się wokół, by lepiej dostrzec tych, którzy szczególnie potrzebują naszej pomocy.

Tegoroczny Tydzień Miłosierdzia jest wyjątkowy ze względu na bardzo trudną sytuację w Polsce i na świecie, ze względu na panującą epidemię! Sługa Boży Kardynał Stefan Wyszyński, na którego beatyfikację w tym roku oczekujemy, w jednym ze swoich listów pasterskich na Tydzień Miłosierdzia powiedział: „Miłosierdziem budujemy Kościół Boży” (XXXIII Tydzień Miłosierdzia 2-8.X.1972). To jakże ważne stwierdzenie niezłomnego Pasterza Kościoła w Polsce zostało wybrane na hasło tegorocznego Tygodnia Miłosierdzia w tym trudnym czasie. Niech nauczanie Prymasa Tysiąclecia na nowo stanie się dla nas duchową siłą, żywym wzorem, zachętą i drogowskazem, szczególnie w pełnieniu dzieł miłosierdzia. W sformułowanym przez siebie programie Społecznej Krucjaty Miłości, w punkcie 9, apelował do wszystkich Polaków: „Włącz się w społeczną pomoc bliźnim. Otwórz się ku ubogim i chorym. Użyczaj ze swego. Staraj się dostrzec potrzebujących wokół siebie”.

W pierwszym czytaniu z Dziejów Apostolskich mamy bardzo ważne wskazania także na nasze trudne dziś: „Uczniowie trwali w nauce apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach. Bojaźń ogarniała każdego, gdyż apostołowie czynili wiele znaków i cudów. Ci wszyscy, którzy uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby” (Dz 2,42-45). W tej „pieśni” na cześć idealnego Ludu Bożego w Jerozolimie, uwypuklona została myśl, że Kościół powinien odznaczać się nie tylko wspólnotą ducha, lecz także wspólnotą dóbr materialnych. Oznacza to troskę o sprawiedliwy do nich dostęp, a w korzystaniu z nich trzeba pamiętać o miłosierdziu, czyli o dzieleniu się tymi dobrami z tymi, którzy odczuwają ich niedostatek. Ważne jest też to „bycie razem”, by – jak mówi św. Paweł – „jeden drugiego brzemiona nosić” (Ga 6,2).

Te wezwania, które na co dzień podejmuje Caritas, teraz, w tym ciężkim czasie epidemii, wybrzmiewają w sposób szczególny. Aby zaradzić nowym potrzebom, Caritas koncentruje swoją działalność wokół konkretnych priorytetów. Są nimi: wsparcie seniorów poprzez akcję „Pomoc dla Seniora” oraz podjęcie akcji „Wdzięczni Medykom”, której celem jest wspieranie służby zdrowia – lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych. Ale to także codzienna pomoc ubogim, bezdomnym, chorym, starszym i niepełnosprawnym, migrantom i uchodźcom oraz wszystkim poszkodowanym. Caritas pomaga dziś bardzo skutecznie w zakupie tak potrzebnych respiratorów, środków ochronnych, maseczek oraz innych rzeczy koniecznych w tym czasie. Uaktywnia się też wielu wspaniałych ludzi, którzy z ogromnym zaangażowaniem i poświęceniem włączają się w dzieła i akcje prowadzone przez Caritas.

Sprawdzają się tu słowa Prymasa Wyszyńskiego: „Wszystko, co nas spotyka – zdrowie czy cierpienie, dobro czy zło, chleb czy głód, przyjaźń ludzka czy niechęć, dobrobyt czy niedostatek – wszystko to w ręku Boga może działać ku dobremu”. Ta ogromnie trudna sytuacja epidemii wyzwala wiele dobra pośród ludzi. To solidarna troska o tych najbardziej zagrożonych – naszych czcigodnych seniorów. Odwiedzają ich liczni wolontariusze, dotychczas nieznani im sąsiedzi, ludzie dobrej woli, którzy wspierają ich przynosząc potrzebną żywność i lekarstwa. Akcja Caritas Polska – „Pomoc dla Seniora” – bardzo szybko rozwinęła się i poprzez Caritas diecezjalne niesie wsparcie w całym kraju. Pomoc seniorom to też karty zakupowe, które kilkanaście tysięcy osób starszych, będących w najtrudniejszej sytuacji życiowej, otrzymuje na codzienne zakupy. Poprzez Caritas Polska już ponad 15 milionów złotych rocznie trafia do tych najbardziej potrzebujących. Wielkie owoce przynosi też akcja „Wdzięczni Medykom”. Dzięki niej kupowane są tak bardzo potrzebne respiratory, odzież ochronna oraz inne potrzebne urządzenia i środki dla naszych szpitali. To wielkie wsparcie dla tych, którzy na co dzień są na pierwszej linii leczenia i ratowania życia i zdrowia naszych rodaków. „Skala pomocy, której udzielają Caritas Polska i Caritas diecezjalne w całej Polsce, jest nieporównywalna z żadną inną trudną sytuacją w historii naszego kraju” – jak stwierdza ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska (wg KAI).

Wszystkim dziełom pomocy podejmowanym przez Caritas towarzyszy wzmożona modlitwa płynąca z naszych domów, świątyń i klasztorów. Ta modlitwa, która też należy do uczynków miłosierdzia, jest niezwykle ważna w tym czasie próby. Wielką otuchą napełnia fakt, że także inne prowadzone dotąd dzieła Caritas nadal dynamicznie się rozwijają, znajdując hojnych ofiarodawców, jak np. program  Rodzina Rodzinie”, w ramach którego polskie rodziny niosą pomoc dotkniętym dramatycznymi  skutkami wojny rodzinom w Syrii.

Mając na uwadze tę ogromną życzliwość tak wielu ludzkich serc, warto przywołać słowa św. Piotra, które usłyszeliśmy w dzisiejszym drugim czytaniu: „Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa. On w swoim wielkim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei: do dziedzictwa niezniszczalnego i niepokalanego, i niewiędnącego, które jest zachowane dla was w niebie… Dlatego radujcie się, choć teraz musicie doznać trochę smutku z powodu różnorodnych doświadczeń. Przez to wartość waszej wiary okaże się o wiele cenniejsza od zniszczalnego złota…” (1 P 1,3-9).

Prymas Tysiąclecia, Stefan Kardynał Wyszyński, który zapoczątkował peregrynację ikony jasnogórskiej w trudnych czasach komunizmu, ufając bezgranicznie w zwycięstwo Boga przez Maryję, tak mówił: „Zawsze, gdy jest szczególnie ciężko, gdy ciemności ogarniają ziemię, a słońce już gaśnie i gwiazdy nie dają światłości, trzeba wszystko oddawać Maryi”. Dlatego my Polacy, jako naród Maryi, która jest naszą Matką i Królową, zjednoczmy nasze serca w tym dziele niesienia miłosierdzia naszym bliźnim. Słuchajmy Jezusa Zmartwychwstałego, który w dzisiejszej Ewangelii mówi także do nas: „Pokój wam!” (J 20,19.21). Zaufajmy Jezusowi, który przychodzi do nas mimo drzwi zamkniętych – przychodzi do naszych domów i mieszkań, przychodzi do naszych szpitali i domów opieki – by ukoić niepokój i dać nam nową nadzieję.

Niech to błogosławieństwo pokoju umacnia nas w tym trudnym czasie. Niech będzie źródłem siły dla wszystkich, którzy z narażeniem swego zdrowia i życia ratują zdrowie i życie innych. Niech będzie  znakiem wdzięczności za każdy gest miłosierdzia i niech rozpala w nas jego płomień. A Maryja, Matka Miłosierdzia i Pocieszycielka strapionych, niech wyprasza nam zwycięstwo.

Podpisał
Bp Wiesław Szlachetka 
Przewodniczący Komisji Charytatywnej Konferencji Episkopatu Polski


List Dziekana Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Szczecińskiego
na II dzień Oktawy Wielkanocnej 2020

Drodzy w Chrystusie Panu, Siostry i Bracia,

Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa jest największą tajemnicą chrześcijaństwa, tajemnicą, która jest zarazem bardzo dobrze opisana i udokumentowana, choć nie mamy bezpośredniej relacji Ewangelistów z samego wydarzenia Zmartwychwstania. Nikt tego nie widział. Zwłaszcza księga Dziejów Apostolskich zawiera szereg świadectw apostołów, którzy pełni mocy Ducha Świętego, dzielą się wiedzą i doświadczeniem faktu, że Jezus żyje. Dobitnie świadczą o tym słowa apostoła Piotra, które dziś słyszeliśmy: „Tego właśnie Jezusa wskrzesił Bóg, a my wszyscy jesteśmy tego świadkami" (Dz 2, 33). Słowo „świadectwo" odpowiada greckiemu słowu „martyria", które zawiera w sobie również nakaz poświęcenia życia. Apostołowie doświadczyli we własnym życiu ciężaru tego słowa. Także współczesnych ludzi nigdy nie omija konieczność zdawania codziennego egzaminu z miłości i odpowiedzialności. Ostatni czas uświadomił nam namacalnie doświadczenie Wielkiego Postu, który jak wskazuje św. Augustyn,„ukazuje nam dwie drogi: jedną, którą cierpliwie znosimy, i drugą, której pragniemy. Może nam bowiem dać tę drugą Ten, który zechciał znieść dla nas tę pierwszą. Ukazał nam w ten sposób, jak bardzo nas miłuje, i zechciał, abyśmy wierzyli, że da nam swoje własne dobra, skoro zechciał dzielić z nami nasze złe doświadczenia. My się urodziliśmy, więc i On się urodził. Ponieważ my mamy umrzeć, On też umarł. To są dwie rzeczy, które znamy w naszym życiu: początek i koniec, narodziny i śmierć. Rodząc się rozpoczynamy trudy życia, umierając udajemy się w nieznane. Te dwie rzeczy znamy: narodziny i śmierć. Pełno jest tego w naszym świecie".

Do tajemnicy naszego życia kończącego się na ziemi śmiercią wkracza Zmartwychwstały Chrystus, który nie pozostawia żadnych wątpliwości, że Jego zmartwychwstanie jest sakramentem życia nowego. A św. Augustyn w obrazowy sposób zachęca nas do ciągłego wyciągania wniosków z tego faktu:

Uwierzyłeś, zostałeś ochrzczony, Twoje stare życie umarło, zostało zabite na krzyżu, pogrzebane we chrzcie. Pogrzebane zostało stare życie, w którym żyłeś w sposób zły, więc niech powstanie nowe. Żyj dobrze! Tak żyj, abyś był żywy! Tak żyj, abyś nie umarł, gdy będziesz umierał".

Istnieją więc dwa skutki śmierci: życie wieczne lub wieczne cierpienie z powodu wyboru przez człowieka drogi prowadzącej ku śmierci. Ale drugi przypadek nie musi się wydarzyć, gdyż nie ma granic nieskończonego Bożego miłosierdzia. Tylko człowiek w swojej wolności może postawić granice temu miłosierdziu. Stawiamy obecnie granice niewidocznemu dla oczu ludzkich wrogowi, zdając egzamin z ludzkiej odpowiedzialności. Służba zdrowia i inne służby działają nie tylko profesjonalnie ale i z ogromnym poświęceniem oraz miłością. Na płaszczyźnie duchowej doświadczamy, że najskuteczniejszym lekarstwem jest żywa relacja z Chrystusem: najlepszym Lekarzem ludzkiego serca i ciał, który wkracza w nasze życie, pokonując granice lęku i braku nadziei. Wraz z Nim pokonamy wszelką chorobę, gdyż z Chrystusem nie jesteśmy sami. Nie jesteśmy sami, gdyż mamy kochające rodziny, które pomimo koniecznej izolacji, zapewniają bezpieczeństwo duchowe i egzystencjalne, trwając na modlitwie i troszcząc o codzienny byt. Chcemy ten czas wykorzystać do osobistej refleksji nad najważniejszymi kwestiami i pytaniami o nasze życie i wiarę.

Drodzy w Chrystusie Panu,

W naszej katolickiej tradycji w Polsce śpiew wesołego Alleluja odgrywa szczególną rolę. Śpiewając tę aklamację, która w języku hebrajskim wychwala Jahwe i jednocześnie nawołuje do jego wysławiania, tęsknimy za sytuacją bez trwogi i przeciwnika. To wychwalanie jednak niesie ze sobą zawsze dwa wymiary: tu na ziemi śpiewający wie, że musi umrzeć, a tam w niebie będzie żył na zawsze. Mamy więc dwa rodzaje śpiewu: Alleluja drogi i Alleluja ojczyzny. Dlatego św. Augustyn, który zachęca nas do modlitwy śpiewem, stwierdzając jego podwójną modlitewną moc, podkreśla, że „dzisiaj, bracia moi, śpiewamy jeszcze nie po to, aby zachwycać się odpoczynkiem, ale po to, aby ulżyć naszemu brzemieniu. Jak śpiewa podróżny: śpiewa, ale idzie naprzód. Śpiewaj, aby podtrzymać swój wysiłek. Nie bądź leniwy! Śpiewaj i idź! Co znaczy: idź? Postępuj, postępuj w dobrym! Są tacy, wedle Apostoła, którzy postępują w złym (por. 2 Tm 3,13). Ty zaś idź, aby posuwać się naprzód. Postępuj w dobrym, postępuj w prawości wiary, w czystości życia. Śpiewaj i idź, nie błądząc, nie cofając się, nie drepcąc w miejscu".

Wspólnota Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Szczecińskiego przyłącza się do radosnego śpiewu Alleluja, ufając w pokonanie doczesnych chorób i cierpień. Dziękując za wszelkie oznaki solidarności z nami i ze wszystkimi wyższymi seminariami duchownymi metropolii Szczecińsko-Kamieńskiej, wyrażamy wolę bycia wiernymi etosowi nauki i wychowania, opartym na rozumie i wierze. Sługa Boży, a niebawem błogosławiony Stefan Kardynał Wyszyński mawiał, że „kto dziękuje, ten dwa razy prosi". Prosimy, aby Wydział Teologiczny Uniwersytetu Szczecińskiego był objęty Waszą modlitwą i pamięcią.

ks. prof. US dr hab. Grzegorz Chojnacki Dziekan Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Szczecińskiego

Drodzy Parafianie. Przyszło nam żyć w wyjątkowym czasie. Tym bardziej w nocy lęków brzmi radosna wieść o Zmartwychwstaniu, o tym, że Miłość jest większa od śmierci, że Nadzieja jest większa od smutku. Życzę Wszystkim, by ten czas Świąt, był czasem wzajemnej życzliwości, by był pełen Pokoju i nadziei, że przyjdzie moment, gdy będziemy mogli wspólnie się spotykać i jeszcze życzliwiej na siebie patrzeć. Jednocześnie dziękuję za każde dobro, jakie dzieje się wśród nas.


Zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia, do niedzieli - 19 kwietnia 2020 r. - zostaje przedłużone dotychczasowe ograniczenie uczestników wydarzeń religijnych: w kościołach może przebywać zatem maksymalnie 5 osób (nie licząc sprawujących posługę). Dotyczy to także czasu Świąt Wielkanocnych. Zapraszam do włączenia się w moditwę o 8.30 w poranek wielkanocny transmitowanej przez FB z mojego konta.

Niedziela Zmartwychwstania
Śniadanie wielkanocne w rodzinie

 

Tegoroczne śniadanie wielkanocne, spożywane w czasie epidemii, będzie miało wyjątkowy charakter. Zachęcamy, aby w rodzinach wykorzystać ten czas do odprawienia krótkiej liturgii domowej. Tradycyjną święconkę stanowić będą pokarmy pobłogosławione przez prowadzącego modlitwę.

Stół powinien być nakryty białym obrusem i – jeśli to możliwe – udekorowany zielonymi pędami zbóż, bukszpanem czy gałązkami wierzby. Główne miejsce na stole zajmują zapalona świeca przypominająca paschał, oznaczający Chrystusa Zmartwychwstałego, oraz koszyk z symbolicznymi pokarmami przypominającymi ucztę paschalną (malowane jajka, chleb, sól, chrzan, wędlina) i figurka wielkanocnego baranka.

Zapalając świecę, ojciec rodziny lub prowadzący podnosi ją mówiąc:

Prowadzący: Chrystus zmartwychwstał. Alleluja

Wszyscy: Prawdziwie powstał, jak powiedział. Alleluja

Następnie prowadzący mówi:

P. Pan zmartwychwstał i jest z nami. Z Nim żadna ciemność nas nie ogarnie. W Nim mamy życie wieczne. Niech wielkanocna radość całego Kościoła będzie też radością naszej rodziny.

 

CZYTANIE EWANGELII

Teraz ktoś z domowników odczytuje fragment Ewangelii (Mt 28, 1-10)

Lektor: Z Ewangelii według świętego Mateusza.

 

Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby umarli. Anioł zaś przemówił do niewiast: «Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: Powstał z martwych i oto udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie. Oto, co wam powiedziałem». Pośpiesznie więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i biegły oznajmić to Jego uczniom.

Jezus ukazuje się niewiastom.

A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: «Witajcie!» One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: «Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą».

L. Oto słowo Pańskie.

W. Chwała Tobie, Chryste.

 

 

 

KATECHEZA DOMOWA

Teraz wszyscy siadają, a ojciec rodziny lub inny z domowników przypomina zgromadzonym sens świętowania, zapraszając dzieci – jeśli są obecne – do krótkiego dialogu, przekazując im w ten sposób wiarę oraz ucząc chrześcijańskich i polskich obyczajów. Pomocą ku temu niech będą poniższe treści.

Pascha w czasie epidemii

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego to najstarsze i najważniejsze święto chrześcijan. Zaczyna się już w noc z soboty na niedzielę liturgią Wigilii Paschalnej. Wielkanocny poranek w polskiej tradycji wiąże się z kolei z Mszą św. rezurekcyjną, po której w rodzinnym gronie spożywa się wielkanocne śniadanie. To wyraz radości z obecności Pana, który w dzień swego Zmartwychwstania przyszedł do apostołów, aby spożyć z nimi posiłek, umacniając ich w wierze.

W tym roku święta wielkanocne są wyjątkowe. Ze względu na panującą w świecie i w naszej ojczyźnie epidemię, nie mogliśmy spotkać się na paschalnym czuwaniu w Wielką Noc, uczestniczyć w rezurekcji ani nawet w sprawowanej w ciągu dnia Eucharystii w naszym kościele. Ale Chrystus zmartwychwstał naprawdę i pokonał śmierć! On chce przychodzić do nas tak, jak przyszedł do Żydów, którzy sprawowali pierwszą Paschę w swoich domach w noc wyjścia z niewoli egipskiej (zob. Wj 12,3). Chrystus już tam był obecny w znaku spożywanego paschalnego baranka, którego krew ratowała Izraelitów przed przechodzącym w nocy przez Egipt Aniołem Niszczycielem (zob. Wj 12, 23). A potem Chrystus po swym zmartwychwstaniu przyszedł do wystraszonych, zamkniętych w Wieczerniku uczniów (zob. Łk 24,35-48). Dziś możemy jakby łatwiej odnaleźć się w tych obrazach. Dziś Chrystus Zmartwychwstały chce przychodzić do naszych domów. Świętujmy więc naszą Paschę. Niech anioł śmierci zabija w każdym z nas wewnętrznego, grzesznego „starego człowieka”, który chciałby żyć tak, jakby Boga nie było (zob. Kol 3, 5-17). Niech Krew Chrystusa, Baranka Bożego przez wiarę ocala nas od śmierci wiecznej (zob. Ef 1,7; Ef 2,13; 1 P 1,19). Bo Chrystus jest! On zmartwychwstał i żyje! A kto wierzy w niego, choćby i umarł, żyć będzie na wieki (por. Łk 11, 25-26).

Spożywając wielkanocne śniadanie, pamiętamy o słowach św. Pawła Apostoła, który pisał: Czy jecie, czy pijecie, czy co innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie (1 Kor 10,31) i miejmy nadzieję, że wszyscy spotkamy się w niebie na uczcie Chrystusa.

 

Symbolika polskiej święconki

 

Baranek z chorągiewką – znak Chrystusa Zmartwychwstałego. Na chorągiewce jest umieszczony krzyż oraz napis „Alleluja”, wyrażający radość ze zwycięstwa życia nad śmiercią oraz pokonania grzechu. Symbolika baranka ma głębokie korzenie biblijne: w Starym Testamencie, podczas ucieczki z Egiptu, Izraelici naznaczyli odrzwia swych domów krwią spożytego baranka. W Nowym Testamencie Chrystus zostaje nazwany Barankiem Bożym, a w Wielki Piątek dokonuje odkupienia ludzi za cenę własnej krwi. To także symbol łagodności, niewinności i ofiary.

 

Jajko – starożytny symbol nowego życia i odrodzenia. Podobnie jak baranek wielkanocny, oznacza triumf życia nad śmiercią. Kiedyś jaj nie spożywano przez cały Wielki Post i powracały na stoły dopiero na Wielkanoc. Dzielenie się jajkiem ma charakter braterski i służy umocnieniu więzi rodzinnych.

 

Chleb – symbolizuje pokarm dla duszy, czyli Ciało Chrystusa, który powiedział o sobie: „Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął”, i powszedni pokarm dla ciała, niezbędny do życia, o który prosimy w modlitwie „Ojcze nasz”.

 

Wędlina – symbol baranka, którego Izraelici zabijali i spożywali rodzinnie w święto Paschy.

 

Ciasto – jego słodycz jest nagrodą za wytrwanie w umartwieniach Wielkiego Postu i zwiastunem Królestwa Niebieskiego: „skosztujcie, jak dobry jest Pan” (Ps 34, 9).

 

Chrzan – ostry smak i zdolność wyciskania łez sprawiły, że jest symbolem goryczy Męki Pańskiej, zwieńczonej słodyczą Zmartwychwstania.

 

Sól – nadaje potrawom smak i chroni je przed zepsuciem. Dlatego Chrystus mówił, że jako jego uczniowie mamy być „solą ziemi”.

 

MODLITWY

Teraz wszyscy wstają, a prowadzący mówi:

P. Módlmy się teraz za wszystkich naszych krewnych i przyjaciół, żyjących i zmarłych, za cały Kościół i świat. Wołajmy do Boga: Wysłuchaj nas, Panie

 

  • Módlmy się za Kościół święty, papieża Franciszka, naszego biskupa Tadeusza, naszych księży…. i cały lud Boży, abyśmy razem byli świadkami Chrystusa Zmartwychwstałego w świecie. Ciebie prosimy...

  • Módlmy się za wszystkich dotkniętych obecną epidemią na świecie i w Polsce: o pokój wieczny dla zmarłych, zdrowie dla chorych i wsparcie dla ich bliskich, lekarzy i opiekunów oraz o mądrość dla rządzących i roztropność dla obywateli.

  • Módlmy się za wszystkich wierzących w Chrystusa, aby zabiegając o chleb powszedni, szukali nade wszystko skarbu Królestwa Bożego.

  • Módlmy się za ludzi starszych i osamotnionych, aby dzięki dobroci sąsiadów i bliskich mogli zaznać radości świąt Zmartwychwstania Pańskiego.

  • Módlmy się za wszystkich naszych rodaków w Polsce i na całym świecie, aby święta spędzali we wzajemnej zgodzie i trzeźwości.

  • Módlmy się za zmarłych, aby po trudach ziemskiego życia, znaleźli wieczną w chwale zmartwychwstania.

  • Módlmy się za nas tu zgromadzonych, abyśmy zasiadali do wspólnego stołu wdzięczni za wszystkie dary, jakie otrzymujemy od Boga i kochających nas łudzi. Niech Bóg napełni nas ufnością w swą Opatrzność, pragnieniem nawrócenia i wiarą w życie wieczne.

 

P. Módlmy się wspólnie, jak nas nauczył Jezus Chrystus.

W. Ojcze nasz…

MODLITWA BŁOGOSŁAWIEŃSTWA PRZED POSIŁKIEM

Prowadzący mówi:

P. Boże, w dniu dzisiejszym pokonana została śmierć i otworzone zostały bramy wieczności przez Twojego Jednorodzonego Syna. Spraw, abyśmy wraz z Nim zasiedli kiedyś do uczty niebieskiej w Twoim Królestwie. Prosimy Cię, Zmartwychwstały Panie, pobłogosław te pokarmy wielkanocne, daj nam tu zebranym razem przy stole z wiarą przeżywać Twoją obecność podczas naszego świątecznego posiłku w dzień Twego zwycięstwa. Prosimy Cię, abyśmy mogli radować się z udziału w Twoim życiu i zmartwychwstaniu teraz i w wieczności. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków.

W. Amen.

ŻYCZENIA

Teraz prowadzący składa życzenia tymi lub podobnymi słowami.

P. Z radością gromadzimy się w naszej wspólnocie rodzinnej, która jest Kościołem domowym, aby uroczyście świętować dzień Zmartwychwstania Pana Jezusa. Życzę nam tu obecnym, aby pokój i radość zawsze były w naszych sercach; abyśmy wszyscy byli świadkami Zmartwychwstałego Chrystusa w dzisiejszym świecie, i gdziekolwiek będziemy, oznajmiali że „Pan rzeczywiście zmartwychwstał” (Łk 24, 34).

Rozpoczyna się dzielenie jajkiem i składanie sobie życzeń.

MODLITWA PO POSIŁKU

Po posiłku prowadzący mówi:

P. Uczniowie poznali Pana. Alleluja

W. Przy łamaniu chleba. Alleluja.

 

P. Dziękujemy Ci, Panie Boże, za posiłek, który spożyliśmy, za wszystkie Twoje dobrodziejstwa okazywane ludziom, za radość dnia dzisiejszego oraz za miłość, która nas zgromadziła w Twoje Imię. Chwalimy Cię, Boże, przez zmartwychwstałego Pana naszego Jezusa Chrystusa.

W. Amen. Alleluja.

Na zakończenie odmawia się modlitwę „Królowo nieba”

P. Królowo nieba, wesel się, Alleluja!
W. Bo Ten, któregoś nosiła, Alleluja!
P. Zmartwychwstał, jak powiedział, Alleluja!
W. Módl się za nami do Boga, Alleluja!

P. Raduj się i wesel, Panno Maryjo, Alleluja.
W. Bo zmartwychwstał Pan prawdziwie, Alleluja.

 

P. Módlmy się. Boże, któryś raczył uweselić świat przez Zmartwychwstanie Syna Swego, Pana naszego Jezusa Chrystusa, daj prosimy, abyśmy przez Jego Rodzicielkę, Maryję Pannę, dostąpili radości życia wiecznego. Przez Chrystusa Pana naszego.

W. Amen.

 

JEZUS ŻYJE I CHCE, ABYŚ ŻYŁ

 

Nota Komisji Nauki Wiary Konferencji Episkopatu Polski

w związku z pandemią koronawirusa

 

 

Wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność nad światem ma wielkie znaczenie dla ludzkiego życia. Przypomina, że dla Boga nie ma nic niemożliwego, że jest On Władcą wszechświata i Panem ludzkiego losu. Bóg nie pozostawia dzieła stworzenia samemu sobie, ale troszczy się o dobro duchowe każdego człowieka. Wiara w Opatrzność Bożą może być jednak wystawiona na próbę w obliczu zła i cierpienia, zwłaszcza o wymiarze tak globalnym, jak pandemia spowodowana przez koronawirusa SARS-CoV-2.

 

  1. Oblicza lęku

 

Na naszych placach, ulicach i miastach zebrały się gęste ciemności – mówił papież Franciszek w swojej przejmującej homilii na pustym Placu Świętego Piotra – ogarnęły nasze życie, wypełniając wszystko ogłuszającą ciszą i posępną pustką, która paraliżuje wszystko na swej drodze. Czuje się je w powietrzu, dostrzega w gestach, mówią o tym spojrzenia. Przestraszyliśmy się i zagubiliśmy”(27.03.2020 r.).

W czasie pandemii ludzie doświadczają lęku, który przybiera różne kształty. Najczęściej jest to lęk przed śmiercią, będący przyczyną wielu innych ludzkich obaw. Z tego podstawowego lęku wyrastają inne: lęk przed zarażeniem, chorobą, odejściem bliskich osób, bezrobociem, bankructwem, blokadą szans rozwoju, długotrwałą izolacją. Nie można też zapomnieć o dotkliwym lęku przed samotnością, utratą sensu życia, przed zwątpieniem w Bożą Opatrzność i związaną z tym wszystkim obawą o przyszłość świata.

Oprócz rozmaitych przejawów strachu, będącego spontaniczną reakcją ludzi na dostrzegane niebezpieczeństwa, pojawia się także negatywne zjawisko sztucznego wywoływania lęku generowane przez współczesnych proroków pesymizmu, apokaliptycznego końca świata i rzekomej „godziny działania karzącego Boga”. Głównym błędem owych samozwańczych proroków jest nieprawomocne i zarazem sugestywne wypowiadanie się w imieniu Boga, promowanie prostych i naiwnych „recept” na zmianę sytuacji, błędne pojmowanie Opatrzności Bożej jako mechanicznej i natychmiastowej interwencji Bożej na zawołanie człowieka. Rodzi się tu niebezpieczeństwo manipulowania Bogiem, wystawiania Go na próbę, a w konsekwencji niedopuszczalnego rozliczania Boga. Człowiek nie może stać się zuchwałym sędzią oskarżającym Boga. Na tej złudnej drodze nigdy nie znajdzie satysfakcjonującej odpowiedzi na pytanie o sens cierpienia.

 

  1. Kościół jako „sakrament nadziei”

 

W sytuacji narastającego lęku, którego liczne formy dotyczą realnych i konkretnych zagrożeń, pojawia się również niebezpieczeństwo rozpaczy. Jest ona szczególnie destrukcyjna. Rozpacz – w odróżnieniu od innych form lęku – nie jest spontaniczną reakcją człowieka na jakieś konkretnie rozpoznane zagrożenie, lecz subiektywnym stanem poczucia beznadziejności, całkowicie paraliżującym osobę ludzką. Rozpacz jest wyrazem skrajnego braku wiary w możliwość pokonania niebezpieczeństwa, całkowitego zwątpienia w możliwość pozytywnej zmiany.

W obecnym czasie pandemii, naznaczonym ludzką skłonnością do rozpaczy, Kościół na nowo odkrywa swoją misję, którą jest głoszenie Chrystusa jako źródła nadziei, pociechy i umocnienia. Będąc sakramentem nadziei w świecie dotkniętym cierpieniem i zwątpieniem, Kościół rozpoznaje swoją odpowiedzialność za stan nadziei w ludzkich sercach i za wiarę w przezwyciężenie groźby destrukcyjnej rozpaczy. Wspólnota Kościoła jest wezwana, aby szczególnie w sytuacji zagrożenia okazywać swoje macierzyńskie i miłosierne oblicze, zatroskane o umocnienie nadziei w sercach ludzi zmagających się ze światową pandemią.

Najpełniejszą odpowiedzią na pytanie o sens zła i cierpienia jest Ewangelia, Dobra Nowina o Bogu, który objawił się w Jezusie Chrystusie jako Pan życia i śmierci, Zwycięzca piekła i szatana, Odkupiciel człowieka i wszelkiego stworzenia. On zwyciężył zło i daje nam udział w tym zwycięstwie. „On jest naszą nadzieją, jest najpiękniejszą młodością tego świata. Wszystko, czego dotknie, staje się młode, staje się nowe, napełnia się życiem. […] On żyje i chce, abyś żył” (Franciszek, Christus vivit, nr 1).

Katechizm Kościoła Katolickiego uczy, że dopuszczenie przez dobrego i wszechmocnego Boga zła fizycznego i moralnego jest tajemnicą, na którą światło rzuca Chrystus. Podkreśla też, iż – choć zło nie staje się dobrem – Bóg ze zła może wyprowadzić dobro: „Z największego zła moralnego, jakie kiedykolwiek mogło być popełnione, z odrzucenia i zabicia Syna Bożego, spowodowanego przez grzechy wszystkich ludzi, Bóg, w nadmiarze swej łaski, wyprowadził największe dobro: uwielbienie Chrystusa i nasze Odkupienie” (KKK 312).

 

  1. Bezdroża pseudoreligijnych propozycji

 

W obliczu realnego niebezpieczeństwa płynącego z faktu pandemii rodzą się ze strony pseudoreligijnych interpretatorów szkodliwe postulaty. Niezgodne z biblijnym obrazem Boga jest ukazywanie Go jako niemiłosiernego sędziego, bezdusznego kontrolera ludzkich działań, mściwego tyrana lub przeciwnie – obojętnego władcy świata, zdystansowanego obserwatora ludzkiego teatru dziejów. Niebezpieczne jest obsesyjne szukanie kozła ofiarnego jednoznacznie odpowiedzialnego za pandemię, a także praktyka potępiania, stygmatyzowania, obwiniania całych grup ludzkich za zło pandemii.

Szkodliwe jest propagowanie fałszywej historiozofii, powoływanie się na prywatne pseudoobjawienia i sny, nonszalancka, wyrwana z kontekstu egzegeza biblijna, ignorowanie, marginalizowanie lub nawet otwarte kwestionowanie współczesnego nauczania Kościoła. Ze słuszną krytyką spotyka się nierozróżnianie porządku natury i łaski, wymiaru duchowego i materialnego, prowadzące do lekceważenia zasad bezpieczeństwa podczas liturgii.

Niedopuszczalne jest magiczne traktowanie sakramentów i sakramentaliów, promowanie wizji Kościoła jako bezpiecznej arki, przeznaczonej wyłącznie dla świętych i sprawiedliwych. Pojawia się niekiedy ukryta pochwała indywidualizmu i egoizmu, wyrażająca się w poszukiwaniu ratunku wyłącznie dla siebie i swoich bliskich, czy współwyznawców, którzy dzięki realizacji proponowanych akcji zostaną zachowani od nieszczęścia.

Dojrzała religijność wyraża się zarówno w odrzuceniu kwietyzmu, postawy polegającej na braku jakichkolwiek działań w oczekiwaniu na pomoc Bożej łaski, jak i pelagianizmu, polegającego na przekonaniu, że człowiek sam z siebie jest w stanie osiągnąć zbawienie i rozwiązać wszystkie problemy. Należy natomiast dowartościować postawę synergii, czyli współpracy człowieka z Bogiem, połączenia ludzkich działań z otwarciem na dar Bożej łaski, rzetelnej wiedzy z głęboką wiarą, codziennej aktywności z gorącą modlitwą.

 

  1. Czas próby i wyboru

 

Odrzucając pesymistyczne i fatalistyczne rozumienie historii, Kościół ukazuje Chrystusa jako sens dziejów świata, a Boga jako naszą absolutną przyszłość. Na początku nowego tysiąclecia św. Jan Paweł II wyraził życzenie, aby Kościół stawał się domem i szkołą komunii. „Duchowość komunii – pisał w Novo millennio ineunte to przede wszystkim spojrzenie utkwione w tajemnicy Trójcy Świętej, która zamieszkuje w nas i której blask należy dostrzegać także w obliczach sióstr i braci żyjących wokół nas. Duchowość komunii to także zdolność odczuwania więzi z bratem w wierze dzięki głębokiej jedności mistycznego Ciała, a zatem postrzegania go jako «kogoś bliskiego», co pozwala dzielić jego radości i cierpienia, odgadywać jego pragnienia i zaspokajać jego potrzeby, ofiarować mu prawdziwą i głęboką przyjaźń” (nr 43).

Pandemia ogarniająca wszystkie kraje świata odsłania naszą kruchość egzystencjalną i złudne poczucie samowystarczalności. Jednocześnie mobilizuje do odkrycia braterstwa i przynależności do jednej rodziny ludzkiej. Możemy ją odczytać jako globalny „znak czasu” będący wezwaniem do jedności, współpracy, solidarności i odpowiedzialności ludzi wierzących i niewierzących, chrześcijan i wyznawców innych religii. Szczególna wdzięczność należy się pracownikom służby zdrowia: lekarzom, pielęgniarkom, diagnostom, wolontariuszom za ich ofiarną, wręcz bohaterską służbę dla ratowania życia i zdrowia ludzkiego.

Konieczne dla walki z epidemią ograniczenia swobody przemieszczania się i gromadzenia są szczególnie bolesne dla wiernych, pozbawionych bezpośredniego dostępu do Eucharystii i sakramentów Kościoła. Możemy jednak łączyć się duchowo z Chrystusem Eucharystycznym za pośrednictwem transmisji telewizyjnych, radiowych oraz internetowych. Możemy ten trudny czas wykorzystać do odnowienia praktyki modlitwy domowej i rodzinnej, do konkretnych uczynków miłosierdzia, zwłaszcza wobec osób starszych i samotnych, szczególnie zagrożonych epidemią. Codzienna modlitwa różańcowa może stać się dla nas szkołą głębokiej wiary połączonej z ofiarną służbą bliźniemu na wzór Maryi, Wspomożycielki Wiernych.

Warto postrzegać okres trwania pandemii jako czas próby i wyboru, zgodnie ze słowami papieża Franciszka: Nie jest to czas Bożego sądu, ale naszego osądzenia: czas wyboru tego, co się liczy, a co przemija, oddzielenia tego, co konieczne od tego, co nim nie jest. Jest to czas przestawienia kursu życia ku Tobie, Panie, i ku innym” (27.03.2020 r.).

 

 

 

 

 

Abp Stanisław Budzik

Metropolita Lubelski

Przewodniczący

Komisji Nauki Wiary KEP

 

 

 

Lublin, 31 marca 2020 r.

 Uwaga!!!!
Okazja do Sakramentu spowiedzi w Skórzynie
w piątek 3. kwietnia od 18.00
Pamiętajmy o zachowaniu zasad bezpieczeństwa (odstępy, 5 osób jednocześnie w kościele)
w Łochowicach w Wielki Poniedziałek 6.04 od 18.00, Czetowice w Wielki Wtorek 7.04 od 18.00, Bielów  w Wielki Wtorek 7.04 od 18.30
w Osiecznicy w Wielką Środę od 17.30
Każdego dnia okazja do spowiedzi przed Mszą św.

JEDNOCZEŚNIE zaznaczam, że w wyjątkowych sytuacjach, a taka jest teraz, można wzbudzić sobie żal za swoje grzechy, uzyskać w ten sposób ich przebaczenie, a wyznać je gdy będzie to możliwe.
Życzę dużo pokoju i sił i o to się modlę dla Wszystkich.  

 

 

1

TADEUSZ LITYŃSKI
BISKUP ZIELONOGÓRSKO-GORZOWSKI

 

 

Zarządzenie dotyczące posług duszpasterskich
podczas epidemii

 

W związku z trwającym stanem epidemii i najnowszymi zarządzeniami organów państwowych oraz w nawiązaniu do Wskazań Prezydium Konferencji Episkopatu Polski z dnia 21 marca br. oraz Komunikatu przewodniczącego KEP z dnia 24 marca br. zarządzam co następuje:

 

1. Eucharystia

 

Wszyscy wierni mogą skorzystać z dyspensy od obowiązku uczestniczenia we Mszy św. niedzielnej i w święta nakazane do odwołania.

 

Należy odwołać nabożeństwa Drogi Krzyżowej i Gorzkich Zali odprawiane publicznie w kościołach. Wierni są proszeni, aby nabożeństwa te odprawiali indywidualnie lub w rodzinach, bądź też uczestniczyli w nich przez środki społecznego przekazu.

 

Przynajmniej raz w tygodniu — jeśli jest wolna intencja — należy we wszystkich parafiach odprawić Mszę św. w intencji dotkniętych pandemią: o pokój wieczny dla zmarłych, zdrowie dla chorych i wsparcie dla ich bliskich, lekarzy i opiekunów oraz o mądrość dla rządzących i roztropność dla obywateli.

 

Od dnia 25 marca w każdej Mszy Świętej lub w innych celebracjach może uczestniczyć maksymalnie do 5 osób, nie licząc osób sprawujących posługę (por. www.gov.p1). Zatem oprócz kapłanów i kilku niezbędnych usługujących, mają to być w pierwszej kolejności osoby zamawiające intencję mszalną. Należy liczyć wchodzących, a na drzwiach kościołów trzeba wywiesić stosowną informację, przekazując ją wiernym także drogą internetową. Na liturgię wierni winni wchodzić jedynie przez drzwi zakrystii lub inne boczne wejście. Poza liturgią kościoły winny pozostawać w ciągu dnia otwarte (można wystawiać Najświętszy Sakrament do adoracji, jeśli są wierni, którzy będą się przed nim modlić). Zachęcać należy wiernych do modlitwy osobistej i korzystania z transmisji Mszy św. i innych celebracji liturgicznych za pośrednictwem mediów.

 

W przypadku większej ilości wiernych przybyłych na Eucharystię, należy w pierwszej kolejności udzielić Komunii św. tym, którzy nie będą mogli wziąć udziału we Mszy św. Zaleca się też wyznaczenie stałych godzin udzielania Komunii św. poza Eucharystią.

2

We wszystkich kościołach parafii proboszcz powinien zapewnić możliwość skorzystania w zakrystii z wody i mydła lub środka dezynfekującego oraz jednorazowych ręczników papierowych.

 

 

W zakrystiach należy zwrócić szczególną uwagę na higienę oraz przechowywanie hostii i wina, przeznaczonych do konsekracji. Korporał, palka i puryfikaterz niech będą zmieniane i często prane.

 

Każdy celebrans ma obowiązek starannie umyć ręce przed rozpoczęciem celebracji oraz po jej zakończeniu. Taki sam obowiązek ciąży na szafarzach pomagających w rozdzielaniu Komunii św.

 

Przed rozpoczęciem liturgii należy pouczyć wiernych o następujących kwestiach:

 

Wierni i posługujący do Mszy św. powinni zajmować miejsca jak najbardziej oddalone od siebie.

 

Znak pokoju przekazuje się jedyni przez skinienie głową bez podawania rąk

 

Należy zachęcić wiernych do przyjmowania Komunii św. na rękę, tłumacząc konieczność ochrony przed zakażeniem zarówno wiernych jak i szafarza, a zarazem umożliwić przyjmowanie Komunii św. do ust. Wierni powinni przystępować do Komunii zachowując odstęp dwóch metrów od siebie nawzajem.

 

O ile to możliwe, należy unikać koncelebracji. Jeśli jednak sprawuję się Mszę św. koncelebrowaną, przygotowywanie kielicha, spożywanie z niego i puryfikacja pozostawiona jest głównemu celebransowi. Koncelebransi spożywają Ciało i Krew Pańską przez zanurzenie, po czym główny celebrans spożywa Krew Pańską.

 

W domach zakonnych w celebracjach uczestniczyć mogą jedynie mieszkańcy domu, bez udziału osób postronnych.

 

1) Każdego dnia kontynuujmy śpiew suplikacji po błogosławieństwie kończącym każdą Mszę św.

 

2. Sakrament pokuty i pojednania oraz praktyka żalu doskonałego

 

Należy zatroszczyć się o zapewnienie codziennej okazji do spowiedzi, aby umożliwić wiernym skorzystanie z sakramentu, a zarazem zachować ograniczoną prawem liczbę 5 zgromadzonych osób.

 

Należy poinformować wiernych o możliwości telefonicznego umówienia się z kapłanem na spowiedź świętą, pamiętając, że niedopuszczalne jest sprawowanie sakramentu pokuty i pojednania przez telefon, list czy za pośrednictwem Internetu.

 

Podczas spowiedzi należy zachować większą odległość (1,5-2 metry) między penitentem a spowiednikiem.

 

Zaleca się korzystanie w tym celu z osobnej kaplicy, zakrystii lub wyznaczonego sektora w kościele, gdzie zapewniona jest dyskrecja, lub innego przestronnego, dobrze wentylowanego i dyskretnego miejscu (np. salki czy biura parafialnego). Gdy jest to niemożliwe można spowiadać w często dezynfekowanych otwartych konfesjonałach.N

3

ależy pouczyć penitentów, aby w tym szczególnym czasie nie łączyli spowiedzi z kierownictwem duchowym, ale ograniczyli się do krótkiego wyznania win. Także spowiednicy powinni udzielać krótkiej nauki oraz stosownej pokuty uwzględniającej wyjątkowe okoliczności.

 

 

W niebezpieczeństwie zakażenia (np. od osoby mającej objawy przeziębienia) zagrażającym spowiednikowi lub penitentowi, a także w sytuacji niemożliwości zachowania odpowiedniej dyskrecji (np. sale szpitalne lub wspólne miejsca odbywania kwarantanny), nie jest wymagane od penitenta integralne wyznanie grzechów. W takich okolicznościach wystarczy ogólne przyznanie się do win, np. przez słowa spowiedzi powszechnej lub krótszą formułę czy gest skruchy, a kapłan może udzielić rozgrzeszenia, krótko pouczając penitenta o obowiązku wyznania grzechów ciężkich w sakramentalnej spowiedzi, gdy będzie to możliwe.

 

W sytuacji, gdy nie ma dostępu do kapłana, wierni mogą odzyskać stan łaski uświęcającej poprzez akt żalu doskonałego, czyli wyrażenie skruchy z miłości do Boga. Taka skrucha, poprzedzona rachunkiem sumienia i postanowieniem poprawy, może być wyrażona prostą formułą (np. akt żalu: „Ach, żałuję za me złości..."). Żal doskonały powinien także zawierać w sobie szczery zamiar wyznania grzechów ciężkich w spowiedzi przy najbliższej okazji. Wskazane jest również podjęcie jakiegoś czynu pokutnego w ramach zadośćuczynienia za grzechy.

 

Nie wolno w sposób nieuprawniony korzystać z rozgrzeszenia ogólnego wielu penitentów równocześnie. Kapłan może udzielić ogólnego rozgrzeszenia bez indywidualnej spowiedzi tylko w niebezpieczeństwie śmierci. Po ustaniu takiego stanu, należy wyznać grzechy ciężkie podczas najbliższej spowiedzi.

 

W obecnym czasie nie wolno organizować tzw. spowiedzi dekanalnych, a każdy kapłan spowiada wyłącznie we własnej parafii.

 

Po ustaniu epidemii we wszystkich parafiach zorganizować należy spowiedzi parafialne.

 

3. Chrzest

 

Zaleca się odłożenie sakramentu chrztu, z wyjątkiem niebezpieczeństwa śmierci i innych ważnych powodów.

 

Jeśli udzielenie chrztu nie może być przełożone, chrztu należy udzielać poza Mszą św. z uwzględnieniem limitu osób tworzących zgromadzenie i zasad higieny.

 

Chrzest osób dorosłych należy skonsultować z Diecezjalnym Ośrodkiem Katechumenalnym.

 

4. Bierzmowanie

 

Uroczystości związane z udzielaniem sakramentu bierzmowania zostają zawieszone do odwołania.

 

5. Małżeństwo

 

 

Małżeństwo można pobłogosławić podczas Mszy św. lub poza nią z zachowaniem zasad celebracji podanych w punkcie 1. W przypadku przełożenia ślubu, pamiętać należy o ważności dokumentów: metryka chrztu i dokument USC — 6 miesięcy, protokół przedmałżeński — 1 rok.

 

 

6. Komunia chorych, namaszczenie chorych i Wiatyk

 

W szpitalach mogą posługiwać jedynie zatrudnieni tam kapelani, którzy przeszli stosowne szkolenie medyczne.

 

Kapłan idący do domu chorego, który poprosił o posługę, powinien zabrać ze sobą parę jednorazowych rękawiczek i używać ich podczas obrzędu.

 

Rękawiczki po zakończonym obrzędzie należy zmyć wodą z mydłem lub środkiem dezynfekującym i zutylizować.

 

O ile to możliwe szafarz powinien używać maski ochronnej.

 

Należy unikać uścisku dłoni z chorym, członkami rodziny i innymi osobami obecnymi w domu.

 

W obecnej sytuacji Komunię św. do chorych czy umierających powinien zanosić jedynie duchowny.

7. Uroczystości Pierwszej Komunii Świętej

 

Do Wielkanocy odwołane są wszystkie spotkania z dziećmi komunijnymi i ich rodzicami. Przyjmujemy zasadę, że jeżeli szkoły pozostają zamknięte i dzieci mają pozostawać w domach, nie organizujemy dla nich także żadnych zajęć w parafii (w tym pierwszych spowiedzi).

 

Po Wielkanocy:

 

Wariant I: Jeżeli stan epidemii nie zostanie odwołany i dzieci nie wrócą do szkół, należy odwołać wszystkie I Komunie Święte do czasu ustania epidemii.

 

Wariant II: Jeżeli po Wielkanocy dzieci wrócą do szkół i stan epidemii zostanie odwołany, decyzję o przyjęciu I Komunii Świętej należy pozostawić rodzicom w porozumieniu z proboszczem. Każdy przypadek należy rozpatrzyć indywidualnie, nie może decydować głosowanie lub wola większości.

 

Gdyby rodzice zdecydowali się na I Komunię Świętą swojego dziecka w pierwotnym (zwykle majowym) terminie, należy uczynić to z zachowaniem najwyższych środków ostrożności, w małych grupach lub nawet pojedynczo, niekoniecznie w niedzielę.

 

Gdyby rodzice nie zdecydowali się na I Komunię Świętą swojego dziecka w pierwotnym terminie, należy im to umożliwić w terminie późniejszym, kiedy sami uznają, że zagrożenie dla ich dzieci minęło.

 

Duszpasterzy zachęcam, by byli w stałym kontakcie (jeśli nie osobistym, to telefonicznym lub mailowym) z rodzinami dzieci komunijnych i wsłuchiwali się w ich potrzeby.

 

8. Pogrzeb

 

a) Uroczystości pogrzebowe należy ograniczyć wyłącznie do jednej stacji (III forma pogrzebu). Stację tę odprawia się na cmentarzu przy grobie w obecności najbliższej rodziny (z zachowaniem obowiązującego limitu 5 osób).

 

W pogrzebie nie mogą uczestniczyć osoby odbywające kwarantannę.

 

Jeśli okoliczności na to pozwalają, stację można poprzedzić procesją od bramy cmentarnej.

 

Mszę św. pogrzebową odprawia się w kościele w dniu pogrzebu lub w terminie późniejszym, w zależności od ustaleń z rodziną zmarłego. Można ją odprawiać również bez udziału ludu.

 

9. Inne

 

Do dnia 11 kwietnia br. Kuria Diecezjalna będzie czynna w godzinach 9.00­11.00. Prosimy, aby wszelkie sprawy załatwiać telefonicznie lub przez pocztę elektroniczną, a ewentualne osobiste wizyty wcześniej umówić.

 

Podobne zasady należy przyjąć w kancelarii parafialnej.

 

Zasady pełnienia posługi duszpasterskiej w Wielkim Tygodniu zostaną określone oddzielnym dokumentem.

 

W obecnej sytuacji należy otoczyć szczególną troską osoby starsze, samotne, niepełnosprawne oraz chore, przebywające w swoich domach, zachowując wszelkie środki ostrożności. Pomoc ta powinna być udzielana jedynie przez osoby dorosłe.

 

Proszę duszpasterzy o szczególną dyspozycyjność dla wszystkich potrzebujących, wyrażoną nie tylko w ofiarnym odpowiadaniu na prośby o pomoc, lecz również w poszukiwaniu osób, które jej potrzebują zarówno w wymiarze duchowym, jak i materialnym. Jest to wyraz naszej pasterskiej troski o powierzonych nam wiernych.

 

Serdecznie dziękuję kapłanom za ich posługę w niełatwych okolicznościach epidemii, a wszystkim wiernym za dojrzałe i odpowiedzialne stosowanie się do zarządzeń. Żywię nadzieję, że obecna sytuacja przeżywana przez nas wszystkich w duchu wiary, przyniesie dobre owoce w życiu całej wspólnoty Kościoła. Proszę wszystkich, aby nie ustawali w wysiłku duchowego łączenia się ze Zbawicielem, a cierpienia, których teraz szczególnie doświadczają, zechcieli składać Panu Bogu jako duchową ofiarę w intencji zatrzymania epidemii i odnowy duchowej społeczeństwa.

 

Na czas wielkopostnych posług z serca błogosławię

 

+Tadeusz Lityński

 

Biskup Zielonogórsko-Gorzowski

 

 

 

Zielona Góra, 26 marca 2020 r. Znak: B1-5/20

Komunia duchowa. Święci zalecali ją jako najpożyteczniejszą z duchowych praktyk

Ks. Michał Lubowicki | 01/02/2019

Wielu świętych praktykowało ją i zalecało jako najpożyteczniejszą z duchowych praktyk. Przypominali o niej Jan Paweł II i Benedykt XVI. Czym jest? Na czym polega? Co daje? Jak i kiedy ją stosować? Wyjaśniamy poniżej.

Co oznacza „komunia”?

Łacińskie „communio” znaczy tyle co „jedność” i taki właśnie jest cel sakramentalnej Komunii świętej, czyli przyjmowania Ciała i Krwi Jezusa w Eucharystii pod postaciami chleba i wina. Przystępując do niej, nie przyjmujemy „tabletki z krzyżykiem”, która ma zaradzić naszym mniej lub bardziej poważnym duchowym czy cielesnym bolączkom, ale jednoczymy się z Jezusem.

On mi się daje, ja Go przyjmuję. On trwa we mnie, ja w Nim. Jest we mnie, żyję Jego życiem – życiem Syna Bożego zjednoczonego z Ojcem w Duchu Świętym. Przyjmuję więc w siebie życie Trójcy Świętej, zostaję włączony w Jej życie. Taki jest sens i cel przyjmowania Komunii. Należałoby więc raczej mówić o wchodzeniu w Komunię, trwaniu w niej i życiu nią.

Kiedy (nie) rezygnować z przyjęcia Komunii?

Co to jest komunia duchowa?

Komunia duchowa to akt duchowy, modlitewny, którego celem jest osiągnięcie takiego zjednoczenia z Jezusem (czy może lepiej: wejście w takie zjednoczenie), jakie daje nam przyjmowanie Go w sakramencie Jego Ciała i Krwi, ale poza przestrzenią sakramentalną.

Jeśli weźmiemy pod uwagę, że to zjednoczenie z Jezusem (a przez Niego z Ojcem w Duchu) jest nadrzędnym i ostatecznym celem naszego życia duchowego i wiary, to nie potrzeba już tłumaczyć, dlaczego święci mówili o komunii duchowej jako o „najbardziej korzystnej” (poza samą Eucharystią) praktyce religijnej.

Jak przyjmuje się komunię duchową?

Zasadniczo komunia duchowa polega na wzbudzeniu w swoim sercu gorącego pragnienia zjednoczenia z Jezusem tak i z takimi samymi skutkami, jak to się dzieje wówczas, gdy przyjmujemy Eucharystię.

Praktyka ta zakłada więc na wstępie miłość do Jezusa i pragnienie bycia z Nim w jedności, wiarę w Jego realną obecność w Eucharystii, świadomość (przynajmniej ogólną) jak wielkim jest ona darem i w związku z tym gorące pragnienie jej przyjęcia. Nie chodzi tu jednak tyle o wygenerowanie w sobie jakichś płomiennych uczuć czy emocji (mogą się one pojawić i nie należy nimi „gardzić”, ale pojawić się wcale nie muszą), ile o akt rozumu, wiary i woli.

Sam „sposób” przyjęcia komunii duchowej może być bardzo prosty i mieć formę krótkiej modlitwy czy wręcz aktu strzelistego. Na przykład: „Wierzę, Jezu, że jesteś rzeczywiście obecny w Eucharystii. Kocham Cię! Żałuję za grzechy, którymi Cię obraziłem. Przyjdź do mojego serca, oddaję Ci się cały! Nie pozwól mi nigdy odłączyć się od Ciebie!” – albo i jeszcze krócej.

Oczywiście warto zadbać, by dokonywało się to w spokoju i skupieniu, z szacunkiem właściwym randze tego, co ma się dokonać. Wcale nie od rzeczy byłoby uklęknąć, przyjąć odpowiednią postawę ciała wyrażającą cześć, miłość, szacunek.

Można aktowi komunii duchowej nadać formę swoistej „liturgii”: wzbudzić akt żalu (zakończony choćby „spowiedzią powszechną” lub „Panie, zmiłuj się”), przeczytać fragment Ewangelii (na przykład ten przypadający na dany dzień), pomodlić się Modlitwą Pańską, odmówić „Baranku Boży…” i następnie w największym możliwym skupieniu zaprosić Jezusa do swojego serca. Ale komunia duchowa może być nieraz aktem bardzo krótkim, „szybkim” a niemniej intensywnym, gdy w obliczu trudności, niebezpieczeństwa chcę jeszcze ściślej zjednoczyć się ze Zbawicielem.

Kiedy należy przyjmować komunię duchową?

Zaleca się ją szczególnie tym, którzy nie mogą uczestniczyć w mszy świętej (zwłaszcza niedzielnej) – a więc chorym, opiekującym się nimi, uwięzionym, niebędącym w stanie dotrzeć do kościoła. Ale mogą ją przyjmować także wszyscy inni, także wówczas, gdy danego dnia uczestniczyli już lub zamierzają uczestniczyć w Eucharystii.

Można komunię duchową praktykować wielokrotnie w ciągu jednego dnia. Właściwie „ideałem”, byłoby trwać w niej nieustannie, a przynajmniej możliwie często.

Warunki przyjmowania komunii duchowej?

Tu, szczerze mówiąc, opinie są różne. Ale spróbujmy wziąć to „na zdrowy rozsądek”. Jeśli trwam w grzechu ciężkim (tzn. nie jestem w stanie łaski uświęcającej), to samo to uniemożliwia mi zjednoczenie się z Bogiem czy to przez Komunię sakramentalną, czy przez jakikolwiek inny akt. Grzech ciężki stanowi tu realną i obiektywną przeszkodą dla takiego pełnego zjednoczenia.

Warto więc rozróżnić między (możliwie pełną) komunią duchową, a tęsknotą za zjednoczeniem z Jezusem w Eucharystii (komunia duchowa zawsze jest aktem tęsknoty za Eucharystią!). Jeśli jestem (tymczasowo, przez dłuższy okres czasu lub stale) w stanie uniemożliwiającym mi przyjmowanie Komunii sakramentalnej, to niejako „analogicznie” uniemożliwia mi to pełną komunię duchową.

Wtedy chyba właściwiej byłoby uczciwie powiedzieć Jezusowi: Tęsknię za Tobą! Chciałbym móc przyjąć Cię w Eucharystii! Mam w sobie wielki, straszny głód przyjmowania Cię w Twoim Ciele i Krwi! Pomóż mi, spraw by przyszedł taki moment, w którym to będzie mogło się stać.

Jasne, że tęsknota nie jest tym samym, co obecność i trwanie w ścisłym zespoleniu, ale… – posłużmy się przykładem (niedoskonałym jak każdy przykład): Marynarz na dalekim, powiedzmy rocznym rejsie i jego żona w domu. Jasne, że tęsknić za sobą patrząc w gwiazdy i wzdychając w przestrzeń to nie to samo, co porozmawiać przez Skype’a. A rozmowa przez Skype’a przy najlepszej nawet jakości połączenia nijak się ma do sytuacji, w której można się objąć, przytulić, pocałować, położyć w jednym łóżku. Ale gdy dzielą nas tysiące kilometrów, a zasięg padł, to wzdychanie do tych samych gwiazd też jest formą trwania w jedności – ma swoją wartość i swoje realne skutki w nas i między nami.

 

W związku  z wprowadzonym w całym kraju  stanem zagrożenia epidemiologicznego w kościele może przebywać maksymalnie 50 osób.

 

INFORMACJE

do ogłoszeń parafialnych w sprawie transmisji Mszy Świętych

 

 

Niedziela, 15 marca 2020 r.

7:00 – TVP 1

9:00 – Polskie Radio, Program Pierwszy

9:30 – Telewizja TRWAM

11.00 – TVP 1

13:00 – TVP POLONIA

 

Poniedziałek, 16 marca 2020 r. – niedziela, 22 marca 2020 r.

7:00 – z Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach – TVP1

 

Poniedziałek, 16 marca 2020 r. – piątek, 20 marca 2020 r.

20:00 – z Jasnej Góry w intencji ustania epidemii, TVP3 pasmo ogólnopolskie oraz na kanale YouToube dostępnym na stronach internetowych: www.jasnagóra.pl i www. episkopat.pl.

 

Ponadto, transmisje Mszy Świętych będą dostępne za pośrednictwem innych telewizji, stacji radiowych oraz w internecie.

 

 

Święty Boże, Święty mocny,
Święty a Nieśmiertelny
Zmiłuj się nad nami...

Od powietrza, głodu, ognia i wojny
Wybaw nas Panie!

Od nagłej i niespodzianej śmierci
Zachowaj nas Panie!

My grzeszni Ciebie Boga prosimy
Wysłuchaj nas Panie!

Gorzów Wielkopolski, dnia 12 marca 2020 roku

WOJEWODA LUBUSIM Władysław Daj czak
KOMUNIKAT WOJEWODY LUBUSKIEGO

Sytuacja w naszym kraju związana z rozprzestrzenianiem się koronawirusa wymaga podejmowania zdecydowanych i odpowiedzialnych działań. Decyzje rządu premiera Mateusza Morawieckiego o zamknięciu szkół i uczelni na dwa tygodnie, odwołanie wszystkich imprez masowych, zawieszenie działalności przez placówki kultury, mają na celu przerwanie łańcucha rozprzestrzeniania się wirusa i są działaniami prewencyjnymi.
Dwutygodniowa przerwa w zajęciach szkolnych i na uczelniach jest czasem domowej kwarantanny, a nie ferii. Zwracam się z gorącym apelem do rodziców, studentów, uczniów o przestrzeganie zasad i komunikatów rządu oraz właściwych służb. Proszę Was o współodpowiedzialność i dojrzałe podejście do wyzwań jakie stanęły przed nami wszystkimi.
Podstawowe zasady zapobiegania rozprzestrzeniania się wirusa to utrzymanie wysokiego poziomu higieny oraz unikanie skupisk ludzkich. Czynności, takie jak mycie rąk, stosowanie zasad ochrony podczas kaszlu i kichania oraz zachowanie bezpiecznej odległości od innych osób, zwiększą Państwa bezpieczeństwo.
W tym trudnym czasie zwracam się również do rodzin z prośbą o szczególną troskę, wsparcie i opiekę nad osobami starszymi.

Zarządzenie Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski
w sprawie koronawirusa


[...]


Kościół od dwóch tysiącleci służy osobom chorym i potrzebującym, nawet w czasach epidemii, nie rezygnując z głoszenia Ewangelii oraz sprawowania sakramentów świętych.


1. Mając na uwadze zagrożenie zdrowia oraz życia [...], rekomendujemy biskupom diecezjalnym udzielenie dyspensy od obowiązku niedzielnego uczestnictwa we Mszy Świętej do dnia 29 marca br. następującym wiernym:

a) osobom w podeszłym wieku,

b) osobom z objawami infekcji (np. kaszel, katar, podwyższona temperatura itp.),

c) dzieciom i młodzieży szkolnej oraz dorosłym, którzy sprawują nad nimi bezpośrednią opiekę,

d) osobom, które czują obawę przed zarażeniem.


Skorzystanie z dyspensy oznacza, że nieobecność na Mszy niedzielnej we wskazanym czasie nie jest grzechem. Jednocześnie zachęcamy, aby osoby korzystające z dyspensy trwały
na osobistej i rodzinnej modlitwie. Zachęcamy też do duchowej łączności ze wspólnotą Kościoła poprzez transmisje radiowe, telewizyjne lub internetowe.


2. W czasie liturgii do dnia 29 marca br. należy przestrzegać w kościołach następujących zasad:

a) kapłani i nadzwyczajni szafarze Komunii Świętej przed rozpoczęciem liturgii powinni dokładnie umyć ręce i kierować się zasadami higieny,

b) przypominamy, że przepisy liturgiczne Kościoła przewidują przyjmowanie Komunii Świętej na rękę, do czego teraz zachęcamy,

c) znak pokoju należy przekazywać przez skinienie głowy, bez podawania rąk,

d) cześć Krzyżowi należy oddawać przez przyklęknięcie lub głęboki skłon, bez kontaktu bezpośredniego,

e) należy powstrzymać się ponadto od oddawania czci relikwiom poprzez pocałunek lub dotknięcie,

f) na kratki konfesjonałów należy nałożyć folie ochronne,

g) rezygnujemy z napełniania kropielnic kościelnych wodą święconą.


3. W obecnej sytuacji przypominamy, że „tak jak szpitale leczą choroby ciała, tak kościoły służą m.in. leczeniu chorób ducha, dlatego jest niewyobrażalne, abyśmy nie modlili się
w naszych kościołach” [...]. W związku z tym zachęcamy wszystkich wiernych, aby poza liturgią nawiedzali kościoły na gorliwą modlitwę osobistą. Polecamy duszpasterzom:

a) aby kościoły pozostawały otwarte w ciągu dnia,

b) aby kapłani troszczyli się o dodatkowe okazje do spowiedzi i adoracji Najświętszego Sakramentu,

c) aby – przy zachowaniu należytych zasad higieny – kapłani i nadzwyczajni szafarze odwiedzali chorych i starszych parafian z posługą sakramentalną.


4. Jednocześnie informujemy, że do dnia 29 marca br.:

a) liturgie z udzieleniem sakramentu bierzmowania przeniesione zostają na terminy późniejsze,

b) zawieszone zostają pielgrzymki maturzystów na Jasną Górę oraz rekolekcje szkolne organizowane przez parafie. Jednocześnie prosimy środki społecznego przekazu oraz duchownych o propozycje rekolekcji w Internecie, które w ten sposób mogą być przeżywane w domu,

c) sprawy rekolekcji dla dorosłych oraz organizację innych spotkań pozostawia się roztropnemu rozeznaniu księży proboszczów.


Prosimy o solidarność z osobami starszymi i potrzebującymi, np. poprzez pomoc w zakupach.


[...]


Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski


Warszawa, 12 marca 2020 r.


KOMUNIKAT DO WIERNYCH

W ZWIĄZKU Z EPIDEMIĄ KORONAWIRUSA



W związku z rozszerzającą się epidemia nowego koronawirusa zachodzi konieczność podjęcia odpowiednich środków ostrożności, które przyczynią się do zmniejszenia ryzyka zachorowań. Zachęcam więc wszystkich wiernych do przestrzegania zaleceń wydawanych w tej materii przez władze publiczne.

Sytuacje trudne, niosące zagrożenie dla całej społeczności, skłaniają nas do bardziej intensywnego zwrócenia się do Boga. W naszych parafiach nadal będą więc odprawiane msze św. i nabożeństwa wielkopostne. Mając jednak na uwadze zagrożenie zdrowia oraz życia udzielam dyspensy od obowiązku niedzielnego uczestnictwa we mszy św. tym kategoriom wiernych, którzy zostali wymienieni w Zarządzeniu Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski. Korzystających z dyspensy zachęcam do śledzenia transmisji mszy św. niedzielnych w środkach społecznego przekazu, np. o godz. 7.00 w TVP 1, o godz. 9.00 w Polskim Radiu – Program Pierwszy, o godz. 9.30 w Telewizji Trwam, o 13.00 w TV Polonia. Ponadto o godz. 10.30 w lokalnym paśmie TVP3 i w Radiu Zachód będzie transmitowana msza św. z kaplicy katedralnej w Gorzowie Wlkp.

Wszystkich zachęcam do gorliwej modlitwy. Bożemu Miłosierdziu polecajmy zmarłych w wyniku epidemii. Módlmy się również o zdrowie dla chorych i wsparcie dla ich bliskich, lekarzy i opiekunów oraz o mądrość dla rządzących i roztropność dla obywateli. W kolejne niedziele kontynuujmy śpiew suplikacji po błogosławieństwie kończącym każdą mszę św. „Święty Boże, Święty Mocny… Od powietrza, głodu, ognia i wojny, zachowaj nas, Panie”.


Z pasterskim błogosławieństwem





+Tadeusz Lityński

Biskup Zielonogórsko-Gorzowski


Zielona Góra, 12 marca 2020 r.

Znak: B2-2/20

44 1090 1551 0000 0001 4120 2503 

konto NON PROFIT

Santander Bank Polska S.A.

 

 

List Prymasa Polski przygotowujący do beatyfikacji

Czcigodnego Sługi Bożego kardynała Stefana Wyszyńskiego

 

 

ZWIASTUN DOBREJ NOWINY, ŚWIADEK CHRYSTUSA UKRZYŻOWANEGO, ORĘDOWNIK PRAWDY I WOLNOŚCI

 

 

Umiłowani Siostry i Bracia,

W tekstach Pisma Świętego czytanych podczas dzisiejszej niedzielnej Eucharystii mowa jest o dwóch niezwykle ważnych i cennych darach, jakie otrzymujemy od Boga. Są nimi sól i światło. Jedno i drugie jest niezbędne dla życia człowieka i przyrody, która go otacza. Sól przecież nadaje smak pokarmom i zachowuje je przed zepsuciem, światło natomiast ogrzewa i oświeca. Słowo Boże zwraca jednak naszą uwagę na głębsze znaczenie tych darów. Obraz soli i światła to nauka jaką otrzymuje każdy z nas od Chrystusa. Jako Jego uczniowie nosimy w sobie jej niepowtarzalny „smak”. Naszym zaś zadaniem jest to, by nie zatrzymywać Chrystusowej nauki dla siebie, ale należy przenosić ją tam, gdzie życie utraciło swój smak i panuje ciemność. Dlatego tak ważne jest nasze codzienne zaangażowanie w głoszenie Ewangelii i dawanie o niej świadectwa, wówczas światło słowa Bożego, które w sobie nosimy, zabłyśnie w ciemnościach (Iz 58,10) i będzie świeciło wszystkim, którzy są w domu (Mt 5,15).

Solą ziemi i światłem świata był i ciągle jest Sługa Boży, kardynał Stefan Wyszyński. Możemy o nim powiedzieć, tak jak św. Paweł o sobie mówił mieszkańcom Koryntu, że nie przybył, aby błyszczeć słowem i mądrością, ale głosić Boże słowo, nie znał niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego, stawał przed ludźmi w słabości i bojaźni, by ukazywać moc Bożą (por. 1Kor 2,1-5). Siedemdziesiąt jeden lat temu, w święto Ofiarowania Pańskiego, 2 lutego 1949 roku, prymas Polski Stefan Wyszyński stanął z wielkim drżeniem (1Kor 2,3), a jednocześnie z pokorą i dumą przed podwojami „prastarej, płodnej matki kościołów polskich, bazyliki prymasowskiej”, by odbyć ingres do gnieźnieńskiej katedry. Cztery dni później, 6 lutego, uczynił to samo w stolicy Polski. W liście pasterskim na tą uroczystość napisał, że „ze czcią wielką i z religijnym namaszczeniem” stawia „swe stopy na warszawskim bruku (…) obmytym krwią ofiarną najlepszych, bohaterskich dzieci tego wspaniałego miasta” (02.02.1949 r.).

Wracamy dziś pamięcią do tych dwóch ingresów prymasa Polski, ponieważ przypominają one, że jego pasterska posługa w naszej Ojczyźnie była niczym sól i światło, bo dawała ludziom smak wiary na godne życie dzieci Bożych i wlewała nadzieję w niejedno ludzkie serce, w którym zgasła ufność. Kiedy prymas Stefan Wyszyński obejmował biskupie stolice w Gnieźnie i Warszawie, wypowiedział program swojej posługi. W liście na dzień ingresu pisał: „Nie przychodzę jako nieprzyjazny człowiek, ale jako zwiastun Dobrej Nowiny! Idę przepowiadać Wam Chrystusa ukrzyżowanego (…). Idę, by zwiastować Wam Ojca, który jest w niebie, (…) by głosić Wam miłość, pokój i dobro, by wszczepiać w dusze Wasze nowe życie łaski Bożej, by serca otuchą krzepić” (02.02.1949 r.).

Dzisiaj, kiedy spoglądamy z perspektywy czasu na jego ponad trzydziestoletnią prymasowską posługę, kiedy oczekujemy na czerwcowy dzień jego beatyfikacji, z przekonaniem możemy powiedzieć, że nakreślone zadania wypełnił. Nie sposób wymienić wszystkich Jego dokonań, ale warto zwrócić uwagę na niektóre z nich, a zwłaszcza na słowa wypowiedziane przez niego u początku prymasowskiej posługi, które wiernie realizował i były dla niego drogowskazem.

  1. Przychodzę (…) jako zwiastun Dobrej Nowiny”

Prymas Stefan Wyszyński miał świadomość tego, że w pierwszym rzędzie dla powierzonych mu kapłanów i wiernych jest pasterzem. Dlatego też, wielką wagę przykładał do głoszenia Bożego słowa. Zdawał sobie sprawę z tego, że „potrzebna jest światu Ewangelia, głoszona przez Kościół” (Domaniewice, 23.05.1971), a „biskup jest po to, by głosił Ewangelię” (Warszawa 24.09.1975). Nie sposób zliczyć kazań, homilii, przemówień, listów pasterskich, w których przepowiadał Dobrą Nowinę o zbawieniu. Ten Boży Pasterz był wiernym głosicielem Ewangelii w słowie i czynie. Bardzo kochał Kościół, czuł się za niego odpowiedzialny, patrzył na niego oczami samego Chrystusa jak na Oblubienicę. Zwiastowanie wiernym Dobrej Nowiny, rozumiał jako zadanie, które ciągle musi trwać. Prymas uczył, że „Ewangelia
i krzyż to nie są zabytki, że Kościół to nie archiwum – to aktualne życie! Nie wystarczy wspominać i mówić. Tak, to było dobre tysiąc lat temu, ale dziś? Właśnie i dziś aktualna jest Ewangelia i krzyż Chrystusowy, i dziś jest potrzebna służba Kościoła Chrystusowego Narodowi przez biskupów i kapłanów. Bo Kościół Chrystusowy to Kościół Boga Żywego, to Chrystus, który nie umiera. On żyje w nas!” (Gniezno, 24.04.1977 r.).

Istnieje dzisiaj potrzeba przypomnienia tych prymasowskich słów, kiedy wiara w Polsce u wielu ludzi, zwłaszcza w młodym pokoleniu, gaśnie. Kardynał Stefan Wyszyński staje się dla nas ogromnym wyrzutem sumienia, że niekiedy z obojętnością przechodzimy wobec wyzwań Chrystusowej Ewangelii i przypominamy zwietrzałą sól, która utraciła swój smak
i nie świecimy przykładem żywej wiary otrzymanej na chrzcie świętym (por. Mt 5,13.15). Nie należy zapomnieć o tym, że wyrośliśmy z chrześcijańskich korzeni, tak jak i Europa, której jesteśmy częścią, wyrosła z tych samych korzeni co Polska.

  1. Idę przepowiadać Wam Chrystusa ukrzyżowanego”

Prymas Tysiąclecia jest dla nas nie tylko wzorem przepowiadania Dobrej Nowiny
o zbawieniu. Jego życie dowodzi, że możliwe jest zachowanie właściwej równowagi pomiędzy tym, co się głosi, a codziennością. Był wierny temu, co przyrzekł w dniu ingresu: „Idę przepowiadać Wam Chrystusa ukrzyżowanego”. Słowa te urzeczywistniły się bardzo szybko, kiedy doświadczył tułaczki i więzienia, pozbawiono go możliwości spełniania biskupiej posługi, zabroniono bezpośrednich kontaktów z kapłanami i wiernymi jego dwóch archidiecezji, odizolowano go od świata, tak jakby był największym zbrodniarzem i przestępcą. Ale także po uwolnieniu, niemal przez wszystkie lata prymasowskiej posługi, spotykał się ze strony ówczesnej komunistycznej władzy z upokorzeniami, oskarżeniami o zdradę Ojczyzny,
o współpracę z obcymi mocarstwami. Stał się w ten sposób świadkiem Chrystusa ukrzyżowanego i przykładem wytrwałego znoszenia każdych cierpień. Dlatego po latach, u schyłku swojego życia, mógł otwarcie wyznać: „Z wielu rzeczy musiałem zrezygnować. Ale jednego nie mogłem się wyrzec: odwagi, męstwa i gotowości na każdą ofiarę, której Pan Bóg ode mnie zażąda. A wiecie, że zażądał wiele.” (Gniezno, 02.02.1979 r.).

Kiedy patrzymy na ten jakże bolesny, ale i potrzebny wymiar życia prymasa Stefana Wyszyńskiego, przypominamy sobie słowa św. Pawła z drugiego dzisiejszego czytania: Postanowiłem (…) nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego (1Kor 2,2). Prawdziwy uczeń Chrystusa bierze każdego dnia krzyż i w ten sposób Go naśladuje (por. Mt 16,24). Chociaż współczesny człowiek często wzbrania się przed taką perspektywą swojego życia i chciałby uciec przed tym, co wymaga trudu, poświęcenia i odwagi
w wyznawaniu wiary, to tylko w taki sposób idzie się do świętości i doskonałości – przez krzyż i ofiarę z życia. Przypomina nam o tym sam Chrystus, który będąc w pełni solą ziemi
i światłem świata nadaje smak i moc naszemu życiu. Przypomina o tym również Wielki Prymas Tysiąclecia poprzez swoją heroiczną wiarę, która nie cofnęła się nawet przed upokarzającym więzieniem.

  1. Przychodzę (…), by serca otuchą krzepić”

Ksiądz prymas Stefan Wyszyński zapewniał też w dniu swojego ingresu, że przychodzi, by serca otuchą krzepić. Zadanie to wypełniał nie tylko poprzez głoszenie Ewangelii, ale również przez to, że okazał się prawdziwym Ojcem Narodu sponiewieranego, upokorzonego
i zniewolonego przez komunistyczny reżim. Dlatego wołał do rządzących, by uszanowali „prawo do prawdy, prawo do sprawiedliwości, prawo do szacunku, prawo do miłości, prawo do wolności, prawo do wolności sumienia, wyznania i do służby Bożej, prawo do katolickiego wychowania dzieci i młodzieży” (Gniezno, 14.04.1966 r.). Wiele razy upominał się o te elementarne prawa przysługujące każdemu człowiekowi. W okresach niepokojów społecznych zapewniał, że „Kościół nigdy nie mobilizuje dzieci żadnego narodu przeciwko temu narodowi i jego prawdziwemu dobru, przeciwko państwu i tym, którzy państwem władają” (Gniezno, 14.04.1966 r.).

Wsłuchując się w głosy współczesnych polityków, ludzi nauki i kultury, dziennikarzy i publicystów, osób odpowiedzialnych za wychowanie młodego pokolenia, należy przypomnieć jakże aktualne dzisiaj słowa wielkiego Ojca Narodu, które mogą stać się przesłaniem kierowanym do każdego z nas. „Jesteśmy przekonani – mówił prymas Stefan Wyszyński – że lepiej jest, gdy Naród wierzy, niż gdyby nie wierzył, że umacnianie wiary bardziej służy jedności Narodu, aniżeli jej niszczenie. (…) Umacnianie w Narodzie wiary w Boga Jedynego
i Żywego dobrze Polsce służy. Sami oceńcie, co lepiej służy Narodowi: czy to, że jest zjednoczony w imię Boga Żywego, czy to, że jest bez Boga w sercu?” (Gdańsk, 18.01.1959 r.).

Trwając w oczekiwaniu na beatyfikację wiernego i oddanego Chrystusowi Pasterza, nie ustawajmy w pogłębianiu naszej wiary. Wracajmy do naszych korzeni, do chrztu świętego, który uczynił nas dziećmi Bożymi i dał nam nowe życie w Chrystusie. Bądźmy też wyrazicielami głębokiej wdzięczności wobec Boga za wkrótce błogosławionego Stefana Wyszyńskiego, który w naszych czasach staje się przykładem świadka Chrystusowej Ewangelii, uczy wiernego trwania pod Jego krzyżem i jest ojcem, który otuchą krzepi ludzkie serca.

Niech czas, poprzedzający dzień beatyfikacji Czcigodnego Sługi Bożego kardynała Stefana Wyszyńskiego, stanie się dla wszystkich okazją do przypomnienia sobie jego nauczania. Niech przez modlitwę przygotuje nas i sprawi, abyśmy odpowiadając na nasze powołanie, stawali się w tym świecie solą ziemi i światłem świata, którzy – jak wzywa nas papież Franciszek – będą dawać innym „wyraźne świadectwo o zbawczej miłości Pana” (por. EG 121). Na owocne przeżycie duchowego przygotowania do beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia wszystkim z serca błogosławię

+ Wojciech Polak

Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński

Prymas Polski

________________

Powyższy List Prymasa Polski należy odczytać w niedzielę – 9 lutego 2020 r.

 

+ Tadeusz Lityński

Biskup Zielonogórsko-Gorzowski

Zielona Góra, 30 stycznia 2020 r.

Znak: A3-15/20

 

 

APEL NA XX DZIEŃ MODLITWY I POMOCY MATERIALNEJ KOŚCIOŁOWI NA WSCHODZIE - 8 grudnia 2019 II Niedziela Adwentu

Umiłowani Bracia i Siostry!

Czas adwentu to czas wyjątkowo nam bliski z racji na szczególne tresci religijne jak i ze względu na bogactwo tradycji z tym okresem zwiazanych. Być może ten klimat duchowy i kulturowy sprawił, że Konferencja Episkopatu Polski wybrała Drugą Niedzielę Adwentu, jako ten dzień, w którym jesteśmy zaproszeni do wyrażenia naszej pamięci oraz okazania życzliwości dla wszystkich naszych sióstr i braci, żyjących na Wschodzie, a bliskich nam z racji historycznych i licznych wspólnych doświadczeń. Wielu z nas pozostawiło tam swoje rodziny. A jeszcze więcej jest takich, którzy wspominają swoich bliskich zmarłych i ich groby, często już bezimienne, rozsiane na Wileńszczyźnie, Polesiu, na Wołyniu i Podolu, bezkresnej Syberii czy na stepach Kazachstanu. Przy tym pamiętamy dobrze, na jakie trudności byli narażeni wszyscy nasi bracia i siostry i ile musieli wycierpieć za polskość i wiarę. to przez całe dziesięciolecia.

W tej niezwykłej historii odradzania sie Kościoła Katolickiego za Wschodnią granicą, od 30 lat uczestniczy Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy Konferencji Episkopatu Polski i każdy kto duchowo czy matrialnie to wielkie dzieło wspiera.

Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski, na miarę swoich możliwości, w oparciu o złożone ofiary, służy pomocą duszpasterzom i wiernym tam posługującym i mieszkającym. Aktualnie, Kościołowi za wschodnią granicą, służy ponad 200 kapłanów diecezjalnych, około 300 kapłanów zakonnych, 320 sióstr zakonnych i 20 braci zakonnych z Polski oraz osoby świeckie. Do biura Zespołu napływają pisemne prośby z diecezji, parafii oraz ze zgromadzeń zakonnych pracujących na Wschodzie: z Litwy, Łotwy i Estonii, Białorusi, Ukrainy, Rosji, Kazachstanu i z krajów Azji Środkowej. W bieżącym roku zostało już zrealizowanych 340 próśb, na kwotę 2 355 000 zł. Dzieki zebranym ofiarom udało się zorganizować letni wypoczynek dla dzieci i młodzieży, wsparliśmy funkcjonowanie świetlic parafialnych, przedszkoli, domów dla osób starszych i domów samotnej matki, prace remontowo budowlane oraz działalność charytatywną.

Drodzy Bracia i Siostry. Każda bezinteresowna pomoc powróci do nas zgodnie ze słowami: „Dawajcie a będzie wam dane; miarą dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrze wasze” (Łk 6, 38).

W imieniu, Pasterzy, kapłanów, sióstr zakonnych i wszystkich którym pomagamy, składamy serdeczne podziękowanie i zapewnienie, że wierni tworzący Kościół Katolicki na Wschodzie, gorliwie modlą się za ofiarodawców w duchu wdzięczności za przekazane ofiary. Przeżywany w Polsce i na placówkach polonijnych „Dzień modlitwy i pomocy materialnej Kościołowi na Wschodzie” tam, za wschodnią granicą, jest dniem wdzięczności za tych, którzy pomagają duchowo i materialnie.

 

Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku!

 

+ Antoni P. Dydycz

Przewodniczący

Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie

LIST KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI

zapowiadający obchody XIX Dnia Papieskiego


pod hasłem „Wstańcie, chodźmy!”

 

 

Umiłowani w Chrystusie Panu Siostry i Bracia!

 

Razem z apostołami wołamy dzisiaj do Chrystusa: „Panie, przymnóż nam wiary” (Łk, 17, 5). Żyjemy bowiem w czasach dynamicznych zmian niejednokrotnie podważających sens naszego zaufania Bogu. Chrystus, odpowiadając uczniom, porównuje wiarę do ziarnka gorczycy. Wskazuje jak wielki potencjał i moc są ukryte w silnej wierze. Owoce postawy bezgranicznej ufności Bogu przekraczają możliwości wyobraźni i czysto ludzkiej kalkulacji. Wzmocnienie wiary i płynącej z niej nadziei będzie celem XIX Dnia Papieskiego, który w jedności z papieżem Franciszkiem, będziemy przeżywali już za tydzień pod hasłem „Wstańcie, chodźmy!”.

 

I. Jezus wzorem postawy zaufania Bogu

Hasło tegorocznego Dnia Papieskiego, to słowa Jezusa, które w Ewangelii zanotował św. Marek. Wezwanie „Wstańcie, chodźmy” (por. Mk 14, 42), skierowane przez Chrystusa w Ogrodzie Oliwnym do śpiących apostołów, było świadectwem Jego odwagi, wierności i gotowości do przyjęcia Kielicha męki. Pragnienie wypełnienia woli Boga Ojca do końca zrodziło się podczas wewnętrznej walki, którą stoczył na modlitwie. Lęk i strach, które budziły w Nim czekające go samotność i cierpienia, zostały pokonane dzięki wzajemnej miłości Ojca i Syna. To z niej rodzi się zaufanie. Jezus ukazał nam w ten sposób, iż modlitwa czyni z naszej słabości miejsce działania dla Boga.

Apostołowie pomimo dwukrotnej zachęty Jezusa do czuwania i modlitwy (por. Mk 14, 34.38) zasnęli, pozostawiając Jezusa samego w najtrudniejszym momencie życia. Sen apostołów, oprócz wymiaru fizycznego, ma dla nas także znaczenie duchowe. Jest obrazem zagubienia, ucieczki przed odpowiedzialnością, poczucia bezsensu życia, a także doświadczenia grzechu. Tym samym Jezusowe „Wstańcie, chodźmy” jest pełnym nadziei wezwaniem do wyrwania się z marazmu zwątpienia i podjęcia zwycięskiej walki z siłami grzechu i zła nie tylko w życiu własnym, ale także we wspólnocie Kościoła i narodu.

 

II. Św. Jan Paweł II – pielgrzym nadziei

Ducha nadziei na zmianę życia osobistego i społecznego tchnął w Polaków św. Jan Paweł II podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny w 1979 r. Modlitwa na ówczesnym Placu Zwycięstwa o nowe zstąpienie Ducha Świętego, a także „bierzmowanie dziejów” w czasie Eucharystii na Błoniach w Krakowie, przemieniły serca Polaków. Lęk ustąpił miejsca ufności i odwadze. Papież Polak wołał: «Weźmijcie Ducha Świętego» (J 20,22). Tego Ducha (…) odziedziczonego jako żywą moc po apostołach – przekazywały po tyle razy biskupie dłonie całym pokoleniom na ziemi polskiej (św. Jan Paweł II, Homilia, Kraków-Błonie, 9 czerwca 1979 r.). Słowa te zaowocowały przemianami w świadomości Polaków, których pokłosiem było powstanie społecznego ruchu „Solidarność”, a w konsekwencji upadek komunizmu.

Pielgrzymka z 1979 r., przeżywana pod hasłem „Gaude Mater Polonia”, odnowiła narodową wspólnotę. Przypomniała także o roli wiary i Kościoła w dziejach Polski. Znamienne były długie owacje i zaintonowana pieśń „My chcemy Boga” podczas homilii na Placu Zwycięstwa jako odpowiedź na słowa Ojca Świętego: Chrystusa nie można wyłączać z dziejów człowieka w jakimkolwiek miejscu ziemi. (św. Jan Paweł II, Homilia, Warszawa, 2 czerwca 1979 r.).

Szczególną rolę w dziejach Kościoła i narodu odegrał w owym czasie Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński. Niezłomna postawa wiary Prymasa Tysiąclecia, zakorzeniona w całkowitym zaufaniu Maryi, dawała siłę wierzącym. Dzięki niej trwali przy Bogu i stawiali opór wrogiej ideologii komunizmu, który prowadził totalną walkę z Kościołem.

 

III. Współczesny człowiek potrzebuje nowego tchnienia wiary i nadziei

Tegoroczne hasło Dnia Papieskiego to również tytuł przedostatniej książki Papieża Polaka. Tak scharakteryzował ją kard. Joseph Ratzinger: Słowami«Wstańcie, chodźmy!» obudził nas z wiary zmęczonej, snu uczniów, tych z wczoraj i tych współczesnych. «Wstańcie, chodźmy!» mówi dziś także nam (J. Ratzinger, Homilia z pogrzebu Jana Pawła II, Rzym, 8 kwietnia 2005 r.). Pomimo czternastu lat od śmierci Papieża Polaka Jego nauczanie, z uwagi na swój proroczy charakter, nie straciło niczego ze swojej aktualności.

Widzimy, jak wielu ludzi zagubiło lub odrzuciło wiarę w Boga w imię źle rozumianego postępu i poszukiwania innowacji często za wszelką cenę. Nie możemy tutaj nie wspomnieć również tych, dla których świat wirtualny stał się niemal całą „rzeczywistością ich życia”. Wspaniałe urządzenia służące elektronicznej komunikacji, świadectwa ludzkiego geniuszu, niewłaściwie używane potrafią zaprowadzić człowieka na manowce. Mogą uzależnić i niemalże okraść z bezcennych relacji z drugim człowiekiem w realnym świecie. Z czasem jednak ci sami ludzie odkrywają, iż łatwiej znaleźć drogę na Księżyc niż drogę, na której człowiek odnalazłby samego siebie. (J. Ratzinger, Przyszłość Wiary. Refleksje teologiczne, Kraków 2019 s. 106). To smutne doświadczenie uświadamia jednocześnie potrzebę poszukiwania sensu życia, stawiania pytań o cel egzystencji.

Dziś więc na nowo muszą wybrzmieć słowa Papieża Polaka: Musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara! Musicie być mocni mocą wiary! (…) Dziś tej mocy bardziej wam potrzeba niż w jakiejkolwiek epoce dziejów (Jan Paweł II, Homilia, Kraków-Błonie, 9 czerwca 1979 r.). A zatem tylko wiara, rozumiana jako decyzja ufnego powierzenia się kochającemu Ojcu, który opiekuje się światem i nami wraz z nim, nadaje sens ludzkiemu życiu i jest źródłem odwagi. Skłania także do wyruszenia na drogę formacji poprzez przekraczanie własnych ograniczeń i słabości. Jest siłą, która pozwala zmierzyć się z przeciwnościami, cierpieniem, chorobą oraz śmiercią. Na tej drodze towarzyszy nam Duch Święty udzielając obficie swych darów i charyzmatów. Przeżywana w otwartości na działanie Bożego Ducha wiara prowadzi do budowania jedności z innymi ludźmi, gdyż do Boga nie idzie się samotnie lecz we wspólnocie. Jej wyznawanie nie jest tylko sprawą prywatną poszczególnych osób lecz ma jakże ważny wymiar społeczny.

 

IV. Młodość czasem kształtowania wiary

Szczególnym czasem kształtowania się wiary w życiu człowieka jest młodość. Papież Franciszek w adhortacji „Christus vivit” stwierdził, iż nie należy utożsamiać jej jedynie z okresem rozwoju człowieka, ale ze stanem ducha. Do wszystkich wierzących można zatem odnieść słowa św. Jana Pawła II, skierowane pierwotnie w 1979 roku do zgromadzonej na Jasnej Górze młodzieży. Wzywał w nich do podjęcia trudu życia w stanie łaski uświęcającej. Pomocą w rozeznaniu i kroczeniu drogą życiowego powołania uczynił Słowo Boże i Eucharystię. Podkreślił, iż tylko w ten sposób możemy odkryć piękno autentycznego człowieczeństwa.

W trud kształtowania wiary i odkrywania powołania młodego pokolenia Polaków włącza się Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, która powstała jako owoc pielgrzymki św. Jana Pawła II do Ojczyzny w 1999 r. Stypendia, wypłacane dwóm tysiącom uczniów i studentów z całej Polski, pozwalają im rozwijać swoje dary i talenty. Tak o tym opowiada Dominik, student dyrygentury symfonicznej z Wrocławia: „Fundacja to dla mnie przede wszystkim szkoła wartości wypływających z nauczania Papieża Polaka. Wśród nich szczególne miejsce zajmuje wdzięczność. Dlatego chciałbym podziękować wszystkim Darczyńcom za okazaną pomoc, duchową i materialną. Zapewniam też, że jeśli zawodowo zostanę dyrygentem, to każdy koncert pod moją batutą będzie też Państwa dziełem, bo jestem pewien, że nie byłbym człowiekiem, jakim jestem, gdybym kilka lat temu nie został stypendystą „Dzieła”.

W przyszłą niedzielę, podczas kwesty przy kościołach i w miejscach publicznych, będziemy mogli wesprzeć materialnie ten wyjątkowy, konsekwentnie budowany przez nas wszystkich „żywy pomnik” wdzięczności św. Janowi Pawłowi II. Wierzymy, że stypendyści są i będą nadal autentycznymi świadkami wiary w duchu nauczania Papieża Polaka.

 

Na czas owocnego przeżywania XIX Dnia Papieskiego udzielamy wszystkim pasterskiego błogosławieństwa.

Podpisali: Kardynałowie, Arcybiskupi i Biskupi
obecni na 383. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski,
Świdnica-Wałbrzych, 13-14 czerwca 2019 r.

 

List należy odczytać w niedzielę, 6 października 2019 roku

 

 



Za zgodność:


+ Artur G. Miziński


Sekretarz Generalny KEP


OCHRZCZENI I POSŁANI. KOŚCIÓŁ CHRYSTUSA Z MISJĄ W ŚWIECIE


List pasterski Episkopatu Polski z okazji Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego



Umiłowani Siostry i Bracia!


W odczytanym przed chwilą fragmencie pierwszego Listu do Tymoteusza, św. Paweł Apostoł przypomina: Bóg, który kocha każdego człowieka bez wyjątku, „pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4). Ta właśnie świadomość towarzyszyła wspólnocie Kościoła, który począwszy od dnia Pięćdziesiątnicy, prowadzony przez Ducha Świętego rozpoczął działalność misyjną. To zbawcze zadanie realizowane jest obecnie przede wszystkim przez misjonarzy, którzy w codziennej posłudze realizują misyjny nakaz „idźcie i czyńcie uczniami”. I chociaż ta misyjna posługa przynosiła i wciąż przynosi wspaniałe owoce, to jednak w tylu zakątkach globu wciąż są ludzie, którzy nie doświadczyli jeszcze radości ze spotkania z Jezusem. Według szacunków jest ich ponad pięć miliardów. Tym samym nadal pozostają aktualne słowa św. Jana Pawła II, który wołał: „Nie możemy być spokojni, gdy pomyślimy o milionach naszych braci i sióstr, tak jak my odkupionych krwią Chrystusa, którzy żyją nieświadomi Bożej miłości” (RMis 86). Te słowa brzmią szczególnie wymownie teraz, kiedy uczestniczymy w ofierze, przez którą Jezus Chrystus nas odkupił, a także w kontekście dzisiejszej Ewangelii zobowiązującej nas do wierności misyjnemu posłannictwu.


Siostry i Bracia!


Przez sakrament chrztu św. zostaliśmy włączeni do Kościoła, który z natury jest misyjny i staliśmy się uczniami-misjonarzami. Tym samym przez samego Chrystusa zostaliśmy zaproszeni, aby Go naśladować i zanieść Dobrą Nowinę o Nim do każdego człowieka. Papież Benedykt XVI pisał, że nie ma nic piękniejszego, niż zostać dosięgniętym, zaskoczonym przez Chrystusa. Nie ma nic piękniejszego, niż poznać Go i dzielić się z innymi przyjaźnią z Nim (por. SC 83). Dlatego dzisiaj chcemy z głębi serca podziękować tym, którzy z wielkim zaangażowaniem i ofiarnością włączają się w działalność misyjną.

Dziękujemy najpierw misjonarkom i misjonarzom, których misyjne powołania kształtowały wspaniałe polskie rodziny. Byli oni i są – dzisiaj ponad 2 tys. osób – autentycznymi świadkami Kościoła w Polsce i jego misyjnego zapału. Przykład tak wielu z nich wciąż nas inspiruje – wystarczy wspomnieć św. Maksymiliana Kolbe, bł. Męczenników franciszkańskich z Pariacoto, kard. Adama Kozłowieckiego, o. Mariana Żelazka, werbistę czy panią dr Wandę Błeńską.

Jesteśmy wdzięczni kapłanom diecezjalnym i zakonnym, za misyjną kreatywność, która czyni z naszych parafii „Kościół wyruszający w drogę i misyjną wspólnotę uczniów” (EG 28).

Wyrażamy wdzięczność chorym i cierpiącym, którzy anonimowo, ale i z wielkim osobistym poświęceniem oddają dziełu misyjnemu najcenniejsze dary: swój krzyż i zawierzenie Bogu. Dziękujemy wszystkim wspierającym misyjne posłannictwo modlitwą, pokutą i umartwieniem. Szczególnie myślimy tutaj o różach Żywego Różańca, które służebnica Boża Paulina Jaricot (czyt. Żariko) powołała, aby stanowiły modlitewne i materialne zaplecze misji. Z wdzięcznością dostrzegamy również pełne zapału zaangażowanie misyjne dzieci i młodzieży, zwłaszcza ze szkolnych i parafialnych ognisk misyjnych, Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci i kolędników misyjnych, które modlitwą i darami serca wspierają swoich rówieśników i misjonarzy w krajach misyjnych.

Pragniemy także podziękować i podkreślić doniosłą rolę środków społecznego przekazu w procesie budzenia misyjnej świadomości, formacji i przekazu misyjnych informacji. Dziękujemy również instytucjom bezpośrednio wspierającym dzieło misyjne, a przez nie tym osobom, które współpracują z nimi, podejmują liczne misyjne inicjatywy i hojnie wspierają je materialnie.


Drodzy Siostry i Bracia!


Ponad sześć lat temu Boża Opatrzność podarowała Kościołowi papieża Franciszka. Ojciec Święty od pierwszych dni swojego pontyfikatu dał się poznać jako Pasterz, którego pasją jest ewangelizacja i działalność misyjna. Dał temu wyraz, kiedy w Evangelii gaudium pisał: „Bądźmy we wszystkich regionach ziemi w «permanentnym stanie misji». Nie bójmy się podejmować, z ufnością w Bogu i wielką odwagą «opcji misyjnej», zdolnej przemienić wszystko, aby zwyczaje, style, rozkład zajęć, język i wszystkie struktury kościelne stały się odpowiednią drogą bardziej dla ewangelizowania współczesnego świata, niż do zachowania stanu rzeczy” (EG 27).

To misyjne zaproszenie papież Franciszek powtórzył ogłaszając październik bieżącego roku Nadzwyczajnym Miesiącem Misyjnym. Nawiązał tym samym do papieża Benedykta XV, który sto lat temu w liście apostolskim Maximum illud nawoływał do podjęcia działalności misyjnej, gdyż – jak pisał – „Kościół Boży jest powszechny i nie jest obcy żadnemu ludowi ani narodowi”.

Pragnieniem Ojca Świętego jest, aby Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny odnowił misyjną żarliwość wszystkich wiernych. Mają temu służyć refleksja nad kluczowym miejscem misji ad gentes w życiu Kościoła, modlitwa za misje oraz umiejscowienie misji w sercu wszystkich inicjatyw diecezjalnych, zakonnych i podejmowanych w ruchach i stowarzyszeniach katolickich.

Wyrażając swoje „misyjne pragnienie” papież Franciszek wskazał zarazem płaszczyzny na których możemy je zrealizować. Są nimi: odnowienie osobistej więzi z Chrystusem żyjącym w Kościele oraz inspirowanie się świadectwem świętych misjonarzy, męczenników i świadków wiary. To również okazywanie miłosierdzia dla misji przez finansowe wspieranie młodych Kościołów na terytoriach misyjnych.

Stajemy zatem przed wielkim wydarzeniem, ale i szansą. Szansą, aby pełniej włączyć się w dzieło misyjne, a tym samym pogłębić naszą wiarę, „misje bowiem odnawiają Kościół, wzmacniają wiarę i tożsamość chrześcijańską, dają życiu chrześcijańskiemu nowy entuzjazm i nowe uzasadnienie” (RMis 2). To zadanie papież Franciszek kieruje z miłością do każdego i każdej z nas, aby leżało nam naprawdę na sercu głoszenie Ewangelii i przekształcenie naszych wspólnot w rzeczywistości misyjne i ewangelizacyjne.


Siostry i Bracia!


Przed nami Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny. Miesiąc, który zgodnie z pragnieniem Ojca Świętego powinien stać się dla każdej parafii, wspólnoty i dla każdego ochrzczonego czasem odkrywania i odnawiania misyjnego powołania, czasem intensywniejszej troski o zbawienie każdego człowieka. Jak tego dokonać? Pewnym drogowskazem staje się dla nas ludzkie ciało, do którego często porównywane jest dzieło misyjne Kościoła. Jego głową, a zwłaszcza ustami są pasterze, którzy nauczają, iż Kościół jest autentyczny wówczas, kiedy idzie i głosi zbawienie w Chrystusie. Nogami są misjonarze, którzy wyruszyli tam, gdzie Ewangelia nie jest jeszcze znana. Z kolei sercem i krwiobiegiem są ci, którzy wspierają misyjne wysiłki swoją modlitwą, cierpieniem i wyrzeczeniem. Rękami wreszcie są dobroczyńcy misji, ci, którzy pomagają misjom materialnie.

W tej perspektywie, w działalności misyjnej jest miejsce dla nas wszystkich, dla Ciebie i dla mnie. Pomyślmy o tym już dzisiaj, bo misje to pasja – miłość, którą czujemy do Chrystusa i wynikające z niej działania na rzecz dobra innych. Włączmy się zatem we wszelkie misyjne inicjatywy diecezjalne, zakonne i parafialne podejmowane w październiku b.r. Wspierajmy dzieło misyjne codzienną modlitwą różańcową i Komunią św. Weźmy udział w trosce Ojca Świętego przez hojne wsparcie finansowe jego misyjnych planów. Organizujmy spotkania z misjonarzami, wystawy, misyjne konferencje i katechezy. Niech nasze rodziny, a przez nie cały Kościół w Polsce radośnie i owocnie przeżyje Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny!

Dziękując Wam wszystkim za troskę o misyjne dzieło Kościoła, przypominamy zobowiązujące słowa papieża Franciszka: „Każdy chrześcijanin i każda wspólnota winni rozeznać, jaką drogą powinni kroczyć zgodnie z wezwaniem Pana, jednak wszyscy jesteśmy zaproszeni do przyjęcia tego wezwania: wyjścia z własnej wygody i zdobycia się na odwagę, by dotrzeć na wszystkie peryferia świata potrzebujące światła Ewangelii” (EG 20).


Kochani siostry i bracia!


Za kilka dni, w duchowej łączności z papieżem Franciszkiem, pod hasłem: „Ochrzczeni i posłani. Kościół Chrystusa z misją w świecie”, rozpoczniemy to wyjątkowe misyjne wydarzenie. Chciejmy wykorzystać w pełni ten czas i tę łaskę, pamiętając o słowach z dzisiejszej Ewangelii: „zdaj sprawę z twego zarządu” (Łk 16,2). Prośmy przy tym Maryję, która w dniu Pięćdziesiątnicy była świadkiem wyjścia Kościoła do jego misji ewangelizacyjnej, aby wypraszała nam moc Ducha Świętego. Niech Duch Święty, który jest „głównym sprawcą misji”, działa w nas i przez nas, aby „wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4).

Na czas przeżywania Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego udzielamy wszystkim pasterskiego błogosławieństwa.





Kardynałowie, Arcybiskupi i Biskupi

obecni na 383 Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski,

Świdnica, 13-14 czerwca 2019 r.

KOMUNIKAT WYDZIAŁU NAUKI KATOLICKIEJ

DOTYCZĄCY OBOWIĄZKU UDZIAŁU DZIECI I MŁODZIEŻY

W LEKCJACH RELIGII W PRZEDSZKOLU I SZKOLE

 

 

Zadaniem rodziców jest wychowanie w wierze swoich dzieci, dlatego powinni jako pierwsi i główni wychowawcy starać się o zapewnienie im pełnej formacji chrześcijańskiej, nie poprzestając na samej rodzinie jako podstawowej komórce wychowawczej, lecz m.in. posyłając dzieci na lekcje religii w przedszkolu i szkole.

Religia w publicznych szkołach i we wszystkich grupach przedszkolnych to przedmiot do wyboru, który staje się obowiązkowy po złożeniu stosownego oświadczenia przez rodziców lub pełnoletnich uczniów. Oświadczenie to nie musi być ponawiane każdego roku.

Często ani rodzice, ani uczniowie nie zdają sobie sprawy ze skutków podejmowanej decyzji o nieuczęszczaniu na lekcje religii. Niezapisanie dziecka na religię lub jego z niej wypisanie niesie ze sobą cały szereg konsekwencji poczynając od możliwości zaciągnięcia winy moralnej przez poważne naruszenie troski o wiarę i życie duchowe, aż do pozbawienia się możliwości przygotowywania do sakramentów Eucharystii, pokuty i pojednania oraz bierzmowania. Zamyka się również drogę do zostania chrzestnym lub świadkiem bierzmowania. Należy też pamiętać, że istnieje możliwość – po spełnieniu określonych warunków - ponownego zapisania ucznia na lekcje religii.

Serdecznie zachęcamy rodziców do sumiennego wypełnienia zobowiązania złożonego zarówno podczas zawierania sakramentalnego związku małżeńskiego, jak i sakramentu chrztu dziecka, do katolickiego wychowania w wierze swojego potomstwa.

 

Zielona Góra 1 września 2019 r.

Znak: C3-3/19

 

ks. Wojciech Lechów

Dyrektor WNK 

 

Komunikat biskupa diecezjalnego dotyczący inicjatyw modlitewnej Polska pod Krzyżem

 

Drodzy Diecezjanie

 

W święto Podwyższenia Krzyża Świętego, 14 września odbędzie się w Kruszynie k. Włocławka ogólnopolskie spotkanie modlitewne pod hasłem Polska pod Krzyżem. Jestem przekonany, że modlitwa tysięcy pątników pod krzyżem, pod którym w 1991 r. sprawował Eucharystię św. Jan Paweł II, a który dziś wznosi się nad miejscem męczeństwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki, stanie się wielkim impulsem dla ożywienia wiary w naszym kraju. W łączności z tym spotkaniem odbędzie się także czuwanie w naszym sanktuarium Maryjnym w Rokitnie. W sobotę, 14 września rozpoczniemy Mszą św. o godz. 11.00, na którą najserdeczniej zapraszam pielgrzymów i sympatyków Diecezjalnej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. Po południu natomiast, o godz. 16.30 w ogrodach rokitniańskich u stóp tamtejszej Golgoty odbędzie się modlitwa różańcowa, a o 17.30 odprawiane w plenerze nabożeństwo Kalwarii Rokitniańskiej. Następnie spotkamy się w bazylice – o godz. 21.00 na Apelu Maryjnym, a o godz. godz. 22.00 na Mszy św. w intencji Ojczyzny, po której będzie adoracja Najświętszego Sakramentu. Nazajutrz, w niedzielę po odśpiewaniu Godzinek, o godz. 6.30 rozpocznie się Msza św. kończąca czuwanie.

Gorąco zachęcam, abyśmy trwali wspólnie w te dni na modlitwie także w parafiach, które powinny w tym czasie stać domami szczególnej modlitwy dla wszystkich nie mogących udać się ani do Włocławka ani do Rokitna.

Zawierzam organizatorów i uczestników tego wydarzenia Matce Bożej Rokitniańskiej św. Janowi Pawłowi II i bł. Jerzemu Popiełuszce oraz Pierwszym Męczennikom Polski, którzy stali u początków wiary w naszej Ojczyźnie, przynosząc orędzie Chrystusowego Krzyża – orędzie Bożej Miłości, której nic nie zdoła zwyciężyć.

 

Zielona Góra, 5 września 2019 r.

Znak: B2-13/19

+ Tadeusz Lityński

Biskup Zielonogórsko-Gorzowski

 

------------------------------

Powyższy Komunikat należy odczytać wiernym podczas Mszy św. w niedzielę 8 września 2019 r. w ramach ogłoszeń duszpasterskich.

Wskazania duszpasterskie:

  • W dniu 14 września należy w parafiach przygotować czuwanie modlitewne. Oprócz Mszy św. wypada odprawić w tym czasie Drogę Krzyżową, a tam, gdzie to możliwe, także procesję pod miejscowy krzyż, zakończoną odśpiewaniem suplikacji.

  • Nabożeństwa parafialne należy zgł0osić na stronie organizatorów ogólnopolskiej inicjatywy Polska pod Krzyżem: www.polskapodkrzyzem.pl.

ks. Piotr Kubiak

Wikariusz Generalny


KOMUNIKAT NA NIEDZIELĘ MIŁOSIERDZIA BOŻEGO


Drodzy Diecezjanie

Święto Bożego Miłosierdzia, które dziś obchodzimy jest patronalnym Świętem Caritas Diecezjalnej, a tegorocznym hasłem tygodnia miłosierdzia są słowa: „Miłosierni dostąpią miłosierdzia”. Każdy z nas w swojej grzeszności i słabości potrzebuje pochylenia się Pana, który – jak mówi papież Franciszek – „nigdy nie męczy się przebaczeniem”. Jego spojrzenie pełne miłości, zawsze dodaje otuchy i nadziei. Jego wyciągnięte dłonie podnoszą z najcięższych upadków, a Jego Słowo staje się drogowskazem.

Dziś pragnę podziękować Wszystkim Wam, którzy prowadzicie i włączacie się w dzieła miłosierdzia jakie podejmuje w Diecezji Zielonogórsko – Gorzowskiej nasza Caritas. Dziękuję za codziennie wykonywany ogrom pracy, zarówno tej fizycznej jak i duchowej. Dziękuję Wolontariuszom i Pracownikom Caritas diecezjalnej, Parafialnym Zespołom Caritas, Szkolnym Kołom Caritas. Dziękuję Świeckim i Duchownym. Dziękuję Ludziom dobrej woli, którzy włączają się we wszystkie dzieła miłosierdzia, które prowadzone są na terenie naszej diecezji.

Proszę, byście byli dla naszych sióstr i braci będących w jakiejkolwiek potrzebie świadkami, że „miłosierni dostąpią miłosierdzia”, bo „imię Boga to Miłosierdzie”.

Z serca Wam błogosławię

 

 

 

 

 

 

+Tadeusz Lityński

Biskup Zielonogórsko-Gorzowski

 

 

Zielona Góra, 25 kwietnia 2019 r.

 

Znak: B2-5/19


 

 

 

WOLONTARIAT W SŁUŻBIE MIŁOSIERDZIA

 

List Pasterski Episkopatu Polski na Niedzielę Miłosierdzia 2019 r.

 

 

Umiłowani w Panu Siostry i Bracia!

 

Teksty biblijne, które dziś, w Święto Miłosierdzia Bożego rozważamy, prowadzą nas do spotkania z Chrystusem Zmartwychwstałym, a także przybliżają nam początki misji Kościoła, w którym wiodącą rolę pełnią Apostołowie. Misja Kościoła jest kontynuacją misji samego Jezusa. Wskazują na to słowa, które usłyszeliśmy w Ewangelii: „Jak Ojciec Mnie posłał, tak Ja was posyłam” (J 20,21). Apostołowie, w mocy otrzymanego Ducha Świętego, głoszą Słowo Boże, odpuszczają grzechy, wyrzucają złe duchy, niosą pomoc chorym.

 

Przedstawione w dzisiejszych czytaniach działania Kościoła można – kierując się słowami Papieża Benedykta XVI – sprowadzić do trzech zadań. Są nimi: głoszenie Słowa Bożego, sprawowanie sakramentów i posługa miłości. Zadania te, jak pisał Papież, „są ściśle ze sobą związane i nie mogą być od siebie oddzielone”. Ponadto dodał: „Caritas nie jest dla Kościoła rodzajem opieki społecznej, którą można by powierzyć komu innemu, ale należy do jego natury, jest niezbywalnym wyrazem jego istoty” (Deus caritas est, 25). Kościół, mając to na uwadze, od początku prowadzi działalność charytatywną, której celem jest niesienie pomocy potrzebującym.

 

Szczególną rolę w służbie miłosierdzia pełni wolontariat. Jest on dobrowolną, świadomą oraz bezpłatną działalnością na rzecz innych. Natomiast w znaczeniu chrześcijańskim wolontariat to dobrowolne świadczenie miłosierdzia bliźnim ze względu na wiarę w Jezusa, który utożsamia się z każdym, kto potrzebuje pomocy: „Wszystko, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40). Jeśli ktoś pomaga potrzebującemu, to służy samemu Jezusowi. A Jezus zapewnia: „Jeśli ktoś mi służy, uczci go mój Ojciec” (J 12,26). Czyż może nas ktoś bardziej uczcić niż Bóg?

 

Znamienną cechą niesienia pomocy jest radość, która towarzyszy zarówno temu, kto pomaga, jak i temu, kto tej pomocy doświadcza. Źródłem tej radości jest Bóg – „Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy, Ten, który nas pociesza w każdym naszym utrapieniu, byśmy sami mogli pocieszać tych, co są w jakiejkolwiek udręce, pociechą, której doznajemy od Boga” (2 Kor 1,3-4). Dzisiaj z tą samą myślą św. Pawła Apostoła zwraca się do wolontariuszy Ojciec Święty Franciszek, który mówi: „Przez uśmiech każdego z was, uprzejmość, gotowość posługi udowodniliście, że <<Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu>> (Dz 20,35) [XXVIII ŚDM Rio de Janeiro 2013]. Ostatni Synod Biskupów docenia fakt, że „wielu młodych aktywnie uczestniczy w wolontariacie i znajduje sposób na spotkanie z Panem w służbie. W ten sposób poświęcenie się najbardziej potrzebującym naprawdę staje się praktyką wiary, w której uczymy się tej miłości (…), która jest w centrum Ewangelii i która jest fundamentem całego życia chrześcijańskiego” (Dokument końcowy Synodu Biskupów o młodzieży, 137). A zatem wolontariat to wiara, która wyraża się przez miłość, ale to też miłość, która staje się wiarą.

 

Pragniemy, aby dzięki bezinteresownemu zaangażowaniu w czyny miłosierdzia, przemieniało się otoczenie każdego człowieka – w parafii, w szkole, w miejscu pracy i wypoczynku. Niech wszędzie znajdują się dynamiczni liderzy dzieł miłosierdzia, którzy jako osoby uczciwe, żyjące według chrześcijańskich zasad i zdolne do gromadzenia wokół siebie ludzi, pełnią posługę charytatywną wraz z innymi (por. 1 Tm 3,2-7).

 

Warto zaznaczyć, że w animowaniu działań społecznych nie wystarczy być ambitnym i forsować własne pomysły, deprymując cudze. Trzeba słuchać innych i ofiarować im swój czas. Przez swoje zdolności organizacyjne oraz przez zapał do działania udzielający się pozostałym, niech liderzy nie ustają w pełnieniu posługi. Poszukując chętnych do odpowiedzialnego inicjowania dzieł charytatywnych zachęcamy, by w tę rolę wdrażali się również ci, którzy chcą czynić dobro i już odkrywają w sobie podobne predyspozycje. Prosimy duszpasterzy, przedstawicieli Parafialnych Rad Duszpasterskich, a także członków ruchów i stowarzyszeń w parafiach, nauczycieli i wychowawców, samorządowców, a nawet pracodawców o tworzenie przestrzeni do aktywności charytatywnej i okazanie wsparcia powstałym grupom. Zachęcamy, aby kapłani oraz koordynatorzy wolontariatu wraz z Caritas w diecezjach i parafiach uczestniczyli w powoływaniu liderów wolontariatu oraz zapewnili im podstawową formację.

 

Kościół w Polsce podkreśla znaczenie zaangażowania wolontariuszy, którzy – inspirowani przykładem Jezusa oraz kierując się katolicką wiarą – podejmują wiele działań, ukierunkowanych na bezinteresowną pomoc innym ludziom. Wolontariat w Kościele przybiera formę zorganizowanego i aktywnego uczestnictwa w życiu parafialnym. Równolegle do tego zjawiska rozwijają się liczne stowarzyszenia, fundacje i ruchy, które prowadzą działalność charytatywną, religijną, kulturową, oświatową czy sportową. W kontekście posługi osobom najbiedniejszym, bezdomnym, chorym i dotkniętym innymi przeciwnościami życiowymi, na szczególną uwagę zasługuje działalność wolontariuszy zrzeszonych w Parafialnych Zespołach Caritas, Szkolnych Kołach Caritas oraz Centrach Wolontariatu i w grupach wspierających placówki charytatywne. To oni dają świadectwo swojej wiary i miłości poprzez prowadzone zbiórki żywności na rzecz ubogich, odwiedziny chorych i niepełnosprawnych, zbiórki pieniężne na rzecz poszkodowanych wskutek zdarzeń losowych jak pożar czy powódź. To oni wspierają podopiecznych hospicjów i domów dziecka, troszczą się o osoby starsze i samotne. Są obecni podczas dużych akcji ogólnopolskich, ale również podczas lokalnych wydarzeń o charakterze społecznym. Włączają się także w programy wykraczające poza granice Polski.

 

Dziękujemy za każdy gest miłosierdzia i zachęcamy nowych wolontariuszy do realizacji miłosierdzia w formie powszechnie znanej i wyczekiwanej przez potrzebujących. Ponadto, odpowiadając na wezwanie Papieża Franciszka, wolontariusze działający w społecznościach lokalnych mogą w duchu zintegrowanej ekologii podejmować kolejne działania: wzywać do nawrócenia ekologicznego i skromnego życia opartego na miłości, a nie na konsumpcji; przeciwdziałać marnowaniu żywności i przekazywać jej nadwyżki potrzebującym; promować wiedzę o racjonalnym gospodarowaniu odpadami; dbać o naturę i zabiegać o funkcjonowanie zielonych przestrzeni; zachęcać do ograniczania zużycia plastiku; szerzyć wiedzę o zmianach klimatu i ich przyczynach; motywować polityków do przeciwdziałania zmianom klimatu; promować stosowanie odnawialnych źródeł energii; prowadzić zbiórki odpadów trudnych do recyklingu, np. zużytych świetlówek, telefonów komórkowych; budować świadomość realnego zagrożenia smogiem, np. przez stworzenie lokalnych sieci pomiaru skażenia. Warto tutaj docenić darczyńców oraz pracę ponad 20 tys. wolontariuszy Caritas przy zbiórkach żywności organizowanych kilka razy w roku z korzyścią dla 90 tysięcy podopiecznych. Ponadto Caritas Polska zainicjowała angażowanie wolontariatu wokół wydarzenia, jakim jest Niedziela św. Franciszka, oraz zachęca do modlitwy o ochronę stworzenia zmierzając do kształtowania postaw odpowiedzialności za świat.

 

Dzisiaj, w Niedzielę Miłosierdzia Bożego przypada też Święto Patronalne Caritas. Jest to szczególna okazja, aby podziękować Bogu za wszystkich, którzy na różne sposoby pielęgnują i praktykują wyobraźnię miłosierdzia, a zwłaszcza 100 tysiącom wolontariuszy, którzy działają w Polsce. Na przestrzeni lat stałe zaangażowanie wolontariatu Caritas wpływa na sukces najbardziej rozpoznawalnej w Polsce akcji Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom. To nie tylko płomień 3 milionów świec na stole wigilijnym, ale przede wszystkim uwrażliwianie na potrzeby dzieci i realna pomoc w świetlicach socjoterapeutycznych oraz podczas zimowego i letniego wypoczynku. Łączący pokolenia i skuteczny okazał się nowy program Caritas w postaci karty „Na codzienne zakupy”, w którym 5 tysięcy osób ubogich, samotnych i niepełnosprawnych, poza pomocą finansową, otrzymuje pomoc wolontariusza wspierającego podczas zakupów i spotkań integrujących. Działanie Caritas Polska doprowadziło do przeprowadzenia największego społecznego programu pomocy ofiarom wojny w Syrii pod nazwą „Rodzina Rodzinie”. Jego rezultat to nie tylko przekazanie wymiernej pomocy w postaci 40 milionów zł, ale również połączenie ok. 20 tysięcy darczyńców z Polski z 9 tysiącami rodzin syryjskich. Dodatkowo przyniósł on wartość dodaną w postaci zaangażowania wolontariuszy w Syrii, którzy służą ludziom przez zorganizowany system dystrybucji pomocy oraz centrum nadzorujące Hope Center.

 

Z szacunkiem i wdzięcznością pamiętamy o tysiącach osób, które na stałe pracują w szeregach Caritas Diecezjalnych. Ich pełna oddania praca, wrażliwość serca powodują, że wolontariat jest możliwy i skuteczny. Oni wytrwale wykonują swą posługę w domach pomocy społecznej, świetlicach dla dzieci, hospicjach, placówkach dla osób niepełnosprawnych, pośród seniorów i wśród wielu innych.

 

Siostry i Bracia, Bogu niech będą dzięki za wasze wrażliwe serca, za wasze pomocne dłonie, za wasze oczy, które widzą potrzeby innych; za wasze uszy, które słyszą prośby, nawet te niewypowiedziane. Niech wstawiennictwo Maryi, Matki Miłosierdzia, przymnaża światu apostołów miłosierdzia, aby w całej rodzinie ludzkiej mogła urzeczywistniać się braterska wspólnota dóbr.

 

Wszystkim Wam udzielamy pasterskiego błogosławieństwa.

 

 

 

Podpisali: Pasterze Kościoła w Polsce

obecni na 382. Zebraniu Plenarnym KEP

w Warszawie, w dniu 14 marca 2019 r.

 

 

 

 

 

 

Za zgodność:

 

+ Artur G. Miziński

 

Sekretarz Generalny KEP

Spotkanie w sprawie festynu parafialnego odbędzie się w piątek 26. kwietnia o godz. 19.00 w naszej szkole. 

APEL
PRZEWODNICZĄCEGO KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI
PO POŻARZE KATEDRY NOTRE-DAME W PARYŻU

 

Ludzie na całym świecie z przerażeniem obserwowali zatrważający obraz płonącej katedry Notre-Dame w Paryżu.

Przez wiele godzin ważyły się losy serca Paryża, serca Francji i serca Europy. Poważnie zniszczona, ale ocalona paryska katedra, zjednoczyła w bólu i smutku miliony ludzi na całym świecie. Dziś jednoczy także nas, Polaków, w inicjatywa wsparcia odbudowy katedry Notre-Dame, rozumianej nie tylko jako symbol bezcennego dziedzictwa kulturowego Europy, ale również jako symbol chrześcijańskich wartości.

Zwracam się więc najpierw do wszystkich Polaków z apelem o pomoc materialną w odbudowie katedry, którą przekażemy za pośrednictwem akcji sms-owej oraz przez dobrowolne wpłaty na konto Caritas Polska, począwszy od Wielkiej Środy.

 

Wpłaty można dokonywać na konto Caritas Polska 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 z dopiskiem ODBUDOWA oraz wysyłając SMS na nr 72052 o treści ODBUDOWA, koszt 2,46 z VAT.

Zwracam się również do wszystkich ochrzczonych, zwłaszcza do tych, którzy w ostatnich latach zapomnieli o swoim chrześcijańskim powołaniu, aby na nowo odkryli Chrystusa i stali się Jego odważnymi świadkami.

W paschalnym czasie przechodzenia z Chrystusem ze smutku do radości, z rozpaczy do nadziei, ze śmierci do życia, z serca błogosławię

 


STANISŁAW GĄDECKI

Arcybiskup Metropolita Poznański

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów
Europy (CCEE)


 

 

 

Rekolekcje parafialne 


 

Parafia pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Osiecznicy

 


1316.03.2019 r.


 

Środa –13. 03.2019 r. - szkolne

855-940 klasy I-IV na sali z rekolekcjonistą


klasy V-VIII zajęcia z wychowawcą

 

950-1035- klasy I-IV zajęcia z wychowawcą


klasy V-VIII na sali z rekolekcjonistą

 

Czwartek – 14.03.2019 r. szkolne i parafialne

 

855-940 klasy I-IV na sali z rekolekcjonistą


klasy V-VIII zajęcia z wychowawcą

 

950-1035- klasy I-IV zajęcia z wychowawcą


klasy V-VIII na sali z rekolekcjonistą



1600 – Czetowice: I nauka rekolekcyjna i rozdzielenie Komunii Świętej


1630 – Bielów: I nauka rekolekcyjna i rozdzielenie Komunii Świętej


1700 – Osiecznica: Msza Święta i I nauka rekolekcyjna


1800 – Skórzyn: I nauka rekolekcyjna i rozdzielenie Komunii Świętej


1900 – Łochowice: I nauka rekolekcyjna i rozdzielenie Komunii Świętej



Piątek15.03.2019 r. – szkolne i parafialne

815- przygotowanie i spowiedź w kościele klasy IV-VIII


845 - Msza św (dla wszystkich uczniów) i zakończenie rekolekcji


16
00 – Czetowice: II nauka rekolekcyjna i rozdzielenie Komunii Świętej


16
30 – Bielów: II nauka rekolekcyjna i rozdzielenie Komunii Świętej


17
00 – Osiecznica: Msza Święta i II nauka rekolekcyjna


1800 – Skórzyn: Droga Krzyżowa, II nauka rekolekcyjna i Komunia Święta


19
00 – Łochowice: Droga Krzyżowa, II nauka rekolekcyjna i Komunia Święta


Sobota16.03.2019 r. - parafialne

10
00 – Czetowice: spowiedź, III nauka rekolekcyjna i rozdzielenie Komunii Świętej


1030 – Bielów: spowiedź, III nauka rekolekcyjna i rozdzielenie Komunii Świętej



1100 – Skórzyn: spowiedź, III nauka rekolekcyjna i rozdzielenie Komunii Świętej


1100 – Łochowice: spowiedź

1130Msza święta i III nauka rekolekcyjna

12
00 – Osiecznica: spowiedź, III nauka rekolekcyjna i Komunia Święta

List Biskupa Zielonogórsko-Gorzowskiego

na niedzielę 24 lutego 2019 r.

z okazji Diecezjalnej Peregrynacji Kopii Obrazu św. Józefa

z Narodowego Sanktuarium w Kaliszu

 

Drodzy Diecezjanie,

Siostry i Bracia w Chrystusie,

 

dziś słowo Boże zawarte w pierwszym czytaniu ukazało nam obraz walki, którą toczyli ze sobą Dawid i Saul. Saul był królem Izraela, a Dawid już we wczesnej młodości, jako zwykły pasterz, został namaszczony – bez wiedzy Saula – przez proroka Samuela na przyszłego władcę. Prowadzony Opatrznością Bożą trafił na dwór królewski, gdzie stał się umiłowanym giermkiem króla i przynosił ulgę dręczonemu przez „złego ducha” Saulowi (1 Sm 16, 23), kojąc jego napady obłędu grą na cytrze. Ale zasłużył się też całemu narodowi, gdy – w na pozór nierównej – walce pokonał Goliata, najpotężniejszego z filistyńskich wojowników, co przesądziło o zwycięstwie w wojnie. Jego męstwo i coraz większa sława ściągnęła jednak nań zawiść nieobliczalnego Saula. Choć Dawid poślubił Mikal, królewską córkę, to król kilkakrotnie próbował go zabić. Dawid postanowił uciec na pustynię, gdzie żył z grupą towarzyszy. Był banitą ściganym przez władcę. Ale, choć dysponował mniejszą liczbą wojowników, to właśnie on aż dwa razy miał doskonałą okazję, by zgładzić Saula i uwolnić się od prześladowcy. Jednak – rzecz zdumiewająca – z żadnej okazji nie skorzystał. Jedną z nich przytacza właśnie dzisiejsze czytanie z Pierwszej Księgi Samuela.

Zwróćmy uwagę na ten obraz walki i na mężczyzn, którzy ją prowadzą. Saul jest owładnięty zazdrością o władzę i nienawiścią do konkurenta. Dawid, młody, ale doświadczony wojownik, postępuje inaczej. To człowiek namaszczony przez Pana i posłuszny Bogu. Walkę prowadzi więc według Bożych reguł. Wie, że to do Boga należą losy człowieka. Słowo, żyjące w pamięci narodu, kształtuje jego serce: Shema Israel! Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem – Panem jedynym. Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił (Pwt 6,4-5). Dawid nie podnosi więc ręki na Saula, którego niegdyś Bóg, również przez proroka Samuela, namaścił na pierwszego króla Narodu Wybranego. Zostawia sąd nad królewskimi grzechami i niewiernościami samemu Bogu. Bojaźń Boża owocuje w duszy Dawida szacunkiem nawet do wroga. To wyraz autentycznego, szlachetnego męstwa, a zarazem zapowiedź tego, co po wiekach objawi potomek Dawida według ciała, a zarazem Syn Boży – Jezus Chrystus.

Słyszeliśmy o tym dziś w Ewangelii, kiedy w słynnym Kazaniu na Górze Jezus mówił do swych uczniów: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jezus Chrystus – Bóg, który stał się Człowiekiem – w pełni ukazał, że miłości do Boga nie można oddzielić od miłości do ludzi, do każdego człowieka, nawet nieprzyjaciela. To ostateczny sens najważniejszego przykazania miłości zawartego w modlitwie Shema Israel!

Sam Jezus wypełnił to przykazanie, tocząc Boską i męską walkę z prześladowcami na krzyżu, milcząc i przebaczając, a przez swe Zmartwychwstanie dał szansę nawet swym wrogom przejść do zwycięskiego obozu. Taka jest moc Chrystusa, Człowieka niebieskiego – jak nazywa Go św. Paweł Apostoł (por. 1 Kor 15, 48). GdyNieskończony przyjął granice ludzkiej natury, śmiertelny człowiek stał się królem nad wiekami, i mieszkańców ziemi uczynił dziedzicami niebate słowaprefacji o Narodzeniu Pańskim słyszeliśmy jeszcze niedawno w liturgii okresu Bożego Narodzenia. Ten czas już za nami, ale gdy rozważamy dziś o męskich zmaganiach, wspomnienie Bożego Narodzenia łatwo przywiedzie nam na myśl osobę św. Józefa.

To ciągle nieznana postać. Jednak ów zagadkowy mężczyzna nie przestaje intrygować. Nic dziwnego. Przecież to jemu Opatrzność powierzyła zupełnie wyjątkową misję. Na jego barkach spoczął los wybranej przez Pana Kobiety i nadzwyczajnego Dziecka – Syna Boga, któremu Józef miał nadać imię Jezus. Życie stawiało przed Józefem wielkie wyzwania: młodzieńcze pragnienia, by być szczęśliwym mężem i ojcem, wewnętrzne rozterki i zewnętrzne trudy związane z początkiem małżeństwa i pojawieniem się Dziecka, niebezpieczeństwa czyhające na jego rodzinę, emigracja i poszukiwanie dobrego miejsca do spokojnego życia i ciężkiej pracy, wreszcie, wymagająca od męskiego serca ogromnej dojrzałości, miłość do najwspanialszej i tajemniczej Żony oraz trud wychowania jedynego Syna – przekazania wiedzy o świecie i rzemiośle Temu, który, jak wielu młodych „wie lepiej” (por. Łk 2,49), tyle, że przecież naprawdę jest Panem i Mistrzem. Jak temu wszystkiemu sprostać, będąc mężczyzną z krwi i kości? Jak kierować swym życiem, sercem, umysłem, duszą i ciałem, aby nie przegrać wszystkiego? Nie byłoby to możliwe, gdyby Józef, potomek królewskiego rodu Dawida, nie pozostawał w głębokiej relacji do Pana, Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba – Boga, który wybiera i obdarza łaską. W Ewangelii Józef nie wypowiada ani jednego słowa. On słucha. Bo takie jest pierwsze przykazanie dla męża Bożego: Shema Israel! Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem – Panem jedynym. Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił. Niech pozostaną w twym sercu te słowa, które ja ci dziś nakazuję. Wpoisz je twoim synom, będziesz o nich mówił przebywając w domu, w czasie podróży, kładąc się spać i wstając ze snu. Przywiążesz je do twojej ręki jako znak. Niech one ci będą ozdobą przed oczami. Wypisz je na odrzwiach swojego domu i na twoich bramach (Pwt 6, 4-9). Słuchaj, Izraelu! Słuchaj, Józefie! I Józef słuchał. A Bóg mówił i prowadził Opiekuna swego domu swoimi drogami aż do szczęśliwej śmierci u boku Jezusa i Maryi.Tak spełniła się obietnica z psalmu: Szczęśliwy człowiek, który służy Panu i chodzi Jego drogami. Będziesz spożywać owoc pracy rąk swoich, szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie (Ps 128,1-2).

Drodzy w Panu,

jestem przekonany, że Bóg chce w tym roku poprowadzić św. Józefa drogami naszej ziemi. Przygotowujemy się bowiem do Diecezjalnej Peregrynacji Kopii Cudownego Obrazu z Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Obraz ten odwiedzi wiele miejsc naszej diecezji i ufam, że będzie to okazja do owocnych spotkań z Opiekunem Świętej Rodziny. Szczególnie chciałbym zaprosić do udziału w tym wydarzeniu wszystkich mężczyzn, od młodzieńców po seniorów, bo przecież św. Józef patronuje wszystkim mężczyznom. Na dnie męskiego serca żyje pragnienie, aby osiągnąć szczęście (por. Ps 128, 2). Tego jako mężczyźni szukamy i o to walczymy, nieraz zmagając się z wieloma męskimi namiętnościami. Wierzę, że wędrówka św. Józefa po naszej diecezji pomoże nam po męsku – jak głosi motto peregrynacji – milczeć, walczyć i kochać. Podczas spotkań ze św. Józefem dotkniemy kilku ważnych tematów nurtujących wielu mężczyzn: przyjrzymy się męskiej naturze, która prowadzi do miłości i przekazywania życia, poszukamy sensu męskiej pracy i pasji oraz zobaczymy, że wspólnota wiary może być – wbrew stereotypom – naturalnym środowiskiem mężczyzn, którzy mogą w niej stawać się świadkami Chrystusa, a nawet przewodnikami w wierze jako świeccy i duchowni. Tę ostatnią perspektywę chcemy pokazać zwłaszcza młodym mężczyznom, bowiem nasza diecezja z wielką tęsknotą oczekuje na nowe powołania kapłańskie. A wszystko to w atmosferze słuchania słowa Bożego i męskiej modlitwy o to, aby nasze życie było sensowne, owocne i spełnione tu na ziemi i w wieczności.

Peregrynacja rozpocznie się od Diecezjalnej Pielgrzymki Mężczyzn do Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, która odbędzie się 7 marca br. Tam otrzymamy kopię Cudownego Obrazu, która do końca maja pozostanie w naszej diecezji. Zapraszam już dziś wszystkich mężczyzn do udziału w tej pielgrzymce.

Podczas kolejnych dni peregrynacji do uczestniczenia w Mszach św. oraz czuwaniach modlitewnych zapraszam także wszystkie niewiasty, zwłaszcza żony i matki, ale również osoby konsekrowane i dziewczęta. Kaliski obraz św. Józefa przedstawia bowiem całą Świętą Rodzinę, a także Trójcę Świętą i jest źródłem wielu łask dla wszystkich dzieci Bożych. Jednak podczas spotkań pt. „Milczeć, walczyć, kochać” pozwólmy mężczyznom, o ile to możliwe, zebrać się i modlić osobno. Niech to będzie dla nich wyjątkowy czas!

Dla wszystkich natomiast przygotowaliśmy modlitewnik z modlitwami do św. Józefa w różnych intencjach, a także rozważaniami o św. Józefie i Cudownym Obrazie. Jest w nim opisana także historia niezwykłej duchowej i męskiej walki stoczonej w niemieckim obozie koncentracyjnym w Dachau. Było tam więzionych wielu ludzi, w tym prawie trzy tysiące księży, z czego ponad połowę stanowili Polacy. Pod koniec wojny więźniowie spodziewali się, że czeka ich zagłada. Polscy księża zapalili wtedy światło nadziei przygotowując udręczonych skazańców, kapłanów i świeckich, do oddania swych losów św. Józefowi. Przed dniem zawierzenia odprawiono nowennę do św. Józefa z Kalisza w intencji ocalenia. 22 kwietnia 1945 r., księża i świeccy dokonali aktu oddania się w opiekę św. Józefowi w duchowej łączności z jego kaliskim sanktuarium. Nie wiedzieli, że Heinrich Himmler wydał tajny rozkaz wymordowania wszystkich więźniów. W niedzielę 29 kwietnia, na cztery godziny przed wykonaniem rozkazu obóz zdobyli alianccy żołnierze. Tuż po oswobodzeniu obozu amerykański dowódca wezwał wszystkich do modlitwy „Ojcze nasz”. Dla 856 księży będących wtedy w obozie stało się jasne – ten cud zawdzięczali św. Józefowi. Ocaleni, zgodnie ze złożoną obietnicą, co roku pielgrzymowali do sanktuarium w Kaliszu i wspierali dzieła miłosierdzia.

Nasza peregrynacja wpisuje się także w Wielki Post. To również czas duchowej walki, którą toczą chrześcijanie, mężczyźni kobiety. Nie walczymy jednak przeciw ludziom, lecz przeciw diabłu, złemu duchowi, przeciw jego pokusom, i przeciw własnym słabościom. Walczymy o to, by bardziej kochać Pana i siebie nawzajem, wybaczając sobie tak, jak i Pan przebaczył nam (por. Kol 3,13). Każdy z nas ma w tej walce do dyspozycji potrójną broń: modlitwę, post i jałmużnę, której szczególnie w Wielkim Poście, powinniśmy używać. Zachęcam zwłaszcza do poszukiwania modlitewnej ciszy z dala od zgiełku świata i mediów, do udziału w wielkopostnych nabożeństwach – Drodze Krzyżowej i Gorzkich Żalach – a także w rekolekcjach; do abstynencji od alkoholu w intencji osób dotkniętych dramatem nałogu, a wreszcie do podjęcia osobistych dzieł miłosierdzia oraz wsparcia inicjatyw parafialnych i diecezjalnych. Ufam, że uzdolni nas do tego Jezus Chrystus. Jego mocą możemy zwyciężać i odzyskiwać wolność dzieci Bożych. Po naszej stronie są też Najświętsza Maryja Panna i św. Józef, zastępy aniołów oraz świętych mężczyzn i kobiet w niebie, a także pielgrzymujący na ziemi siostry i bracia w chrześcijańskiej wierze oraz wszyscy ludzie dobrej woli.

 Wraz z pasterskim błogosławieństwem polecam Waszej modlitwie dzieło peregrynacji i naszą diecezję oraz dedykuję wszystkim, a zwłaszcza mężczyznom, słowa psalmu, które będą towarzyszyć peregrynacji obrazu św. Józefa: Szczęśliwy człowiek, który służy Panu i chodzi Jego drogami. Będziesz spożywać owoc pracy rąk swoich, szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie (Ps 128, 1-2). Amen.

 

+Tadeusz Lityński

Biskup Zielonogórsko-Gorzowski

 

 

Powyższy List należy odczytać wiernym podczas wszystkich Mszy św. sprawowanych w niedzielę 24 lutego 2019 r.

Zielona Góra, 19 lutego 2019 r.

Znak: B2-2/19 ks. Piotr Kubiak

Wikariusz Generalny

 

Siostry i Bracia, Drodzy Przyjaciele Paradyskiego Seminarium,

 

Ukazana w dzisiejszej Ewangelii postać Jezusa stojącego przed Piłatem budzi litość i pragnienie obrony Tego, który przeszedł [przez życie] dobrze czyniąc (Dz 10, 38). Bo czy można w taki sposób traktować niewinnego? Czy można skazywać na cierpienie i śmierć człowieka, który karmił głodnych, uzdrawiał chorych i wskrzeszał umarłych? Wreszcie, czy można odpłacać niegodziwością za miłosierdzie? Każda niesprawiedliwość okazana dobremu człowiekowi słusznie budzi w nas sprzeciw i pragnienie przyjścia z pomocą.

Ale w sercach uczniów Jezusa, z daleka przyglądających się Jego męce, rodziła się jeszcze jedna myśl – poczucia klęski, że Ten, który miał zwyciężyć zło, sam zdaje się być nim przygnieciony. Mesjasz, mający – według ówczesnych oczekiwań – przynieść wyzwolenie z rzymskiej niewoli, staje bezradny wobec przedstawiciela ziemskiej władzy. A zatem po ludzku ponosi porażkę, a wraz z Nim ci, którzy mieli nadzieję, że na Jego królowanie tu i teraz.

Ten sposób myślenia nadal ma swoich naśladowców. Może rodzić się również w nas, uczniach Chrystusa XXI wieku. Nastroje panujące niejednokrotnie w Kościele wydają się być odbiciem naszej ludzkiej tęsknoty, żeby mieć Boga, który jest królem potężnym, który pokazuje swoją siłę, który wywiera pomstę na swoich wrogach, który wreszcie może stanąć we wszystkich codziennych sporach po naszej stronie i przyznać nam rację. Ta tryumfalna wizja Kościoła jest jednak niebezpieczną pokusą, której – co ze smutkiem należy przyznać – wspólnota chrześcijan nie raz ulegała, czego wyrazem było okazywanie swej wyższości nad innymi i chęć dominowania wbrew przykazaniu miłości bliźniego. Kościół zarażony tą pokusą bywał zadowolony z siebie, uporządkowany i pozornie sprawny. Myślał i działał w kategoriach sukcesu zapominając, że Jezusowe zwycięstwo objawia się w klęsce Krzyża. Taka postawa zawsze jednak kończyła się porażką i wystawiała na pogardę tych, którzy za pomocą religii próbowali stać się władcami tego świata.

Jezus chce nas zatem ustrzec przed pokusą pokładania nadziei w tym co przemija i jest nietrwałe. Dlatego oznajmia: Królestwo moje nie jest z tego świata (J 18, 36). A skoro Królestwo Jego nie pochodzi z tego świata, to i nasza nadzieja nie może być ulokowana w tym świecie. Również walka, którą toczymy, nie może być skierowana przeciwko ludziom żyjącym poza widzialnym Kościołem. Prawdziwa walka o Królestwo Boże nie toczy się bowiem nigdy pomiędzy człowiekiem a człowiekiem, choćby jeden z nich wydawał się niebywale święty, a drugi niebywale podły. Walka między dobrem a złem toczy się w naszych sumieniach. To w nas przebiega granica pomiędzy świętością a grzechem, światłem i ciemnością. To w nas splatają się pszenica i kąkol z ewangelicznej przypowieści. To wreszcie każdy z nas, uczniów Chrystusa, jest areną walki, której stawką jest uczestnictwo w Jego Królestwie, ale nie tym ziemskim, lecz tym, które chociaż rozpoczyna się tu i teraz, to jednak swoje spełnienie znajdzie w wieczności.

Walka ze złem rozpoczyna się od osobistego nawrócenia, a następnie przejawia się w autentycznym świadectwie chrześcijańskiego życia. To jest fundament, na którym budowane jest Chrystusowe Królestwo. Dlatego Papież Franciszek już u początku swojego pontyfikatu mówił: Ten, kto nas słucha i na nas patrzy, powinien móc odczytać w naszych działaniach, to co słyszy z naszych ust i składać dzięki Bogu! Niekonsekwencja wiernych i pasterzy, między tym, co mówią, a tym, co czynią, między słowami a sposobem życia podważa wiarygodność Kościoła. Dzisiaj ta wiarygodność jest jeszcze bardziej potrzebna, ponieważ została nadszarpnięta przez zgorszenie wywołane przez niektórych chrześcijan, zarówno duchownych, jak i świeckich, czego skutkiem jest zagubienie i niewiara, zwłaszcza tych słabszych naszych braci i sióstr, którzy nie potrafią rozpoznawać śladów Bożej miłości w otaczającym świecie.

Konieczność nieustannego nawracania się oraz troska o autentyczność chrześcijańskiego życia stanowią także nieodzowny rys formacji seminaryjnej. Ma ona na celu uczynienie z młodych ludzi przygotowujących się do kapłaństwa, uczniów zakochanych w Chrystusie i wiernych świadków jego Królestwa. Aby ten cel mógł zostać zrealizowany, potrzebne jest przejście kandydata do święceń przez kilka etapów rozwoju.

Pierwszym jest budowanie „dojrzałego człowieczeństwa”. Towarzyszenie seminarzystom w procesie ich wzrastania ma uczynić z nich osoby po ludzku zrównoważone i pełne wewnętrznego pokoju. Tylko wtedy będą bowiem kapłanami autentycznymi, wiernymi, wewnętrznie wolnymi, zdolnymi do nawiązywania dojrzałych relacji, a jednocześnie pozbawionymi surowości, obłudy i bezmyślności.

Drugim koniecznym elementem formacji do kapłaństwa jest rozwijanie w alumnie „duchowości” i to takiej, która nie poprzestaje na osiągnięciach, ale ciągle domaga się rozwoju. Kapłan nie może być bowiem jedynie społecznym liderem lub też organizatorem życia religijnego parafian, ale przede wszystkim ma być przyjacielem Chrystusa, a jego życie i posługa muszą opierać się na głębokiej relacji z Bogiem i na upodabnianiu się do swojego Mistrza – Dobrego Pasterza. Tylko w ten sposób przyszły kapłan może przezwyciężyć biurokratyczną wizję posługi i stać się człowiekiem współczującym, miłosiernym i zdolnym do świadectwa wiary. 

Wreszcie w trakcie przygotowywania do kapłaństwa nie wolno zaniedbywać uczenia „umiejętności rozeznawania”. Alumn musi zrozumieć, że ludzkich sytuacji życiowych nie wolno klasyfikować według sztywnych wzorców i surowych zasad, ale że ich rozwiązanie domaga się uważnego słuchania, dialogu i miłosiernego towarzyszenia. Kandydaci do kapłaństwa muszą nauczyć się odczytywać wszystkie problemy, zwłaszcza te, którymi ludzie są obciążeni i poranieni, przez co wyczekują rzeczywistej pomocy, a nie schematycznych recept.

Tak skuteczna formacja jest możliwa jednak tylko wtedy, gdy uczestniczy w niej cały Kościół. Dlatego dzisiejsza niedziela jest okazją do podziękowania wszystkim członkom naszej diecezjalnej wspólnoty za troskę o nasze Seminarium Duchowne, troskę, która przejawia się nie tylko w modlitwie i pomocy materialnej, ale przede wszystkim w żywym świadectwie uczniów Chrystusa, którego mogą doświadczać alumni podczas pobytu w rodzinnych parafiach i w czasie praktyk pastoralnych. Szczególne podziękowania kieruję w stronę wspólnot Przyjaciół Paradyża, które wspierają nas oraz modlą się o nowe powołania kapłańskie.

Doświadczając tak potężnego wsparcia z nadzieją weszliśmy w nowy rok akademicki, w którym poza pragnieniem formowania nowych pokoleń kapłanów, chcemy dziękować Bogu za 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości oraz za fakt, że w ubiegłym roku akademickim, pocysterski klasztor, w którym od ponad pół wieku usytuowane jest nasze Seminarium, został podniesiony do rangi Pomnika Historii, co sprawia, że jeszcze bardziej czujemy się odpowiedzialni za miejsce, w którym młodzi ludzie przygotowują się do przyjęcia sakramentu święceń.

By jeszcze bardziej wyrazić naszą wdzięczność Bogu, w tym roku rozpoczęliśmy przygotowania do koronacji obrazu Matki Bożej Paradyskiej, który od wieków doznaje szczególnej czci w murach paradyskiego klasztoru. Mamy nadzieję, że związane z tym modlitwy i ofiary rozbudzą w wielu młodych ludziach pragnienie służby kapłańskiej, a nasze Seminarium znów będzie pełne alumnów gotowych poświęcić się na służbę Bogu i Kościołowi.

Naszą wspólnotę stanowi aktualnie pięciu formatorów i dwudziestu siedmiu alumnów oraz wspomagający nas świeccy pracownicy. O tym, że nasze starania formacyjne przynoszą widzialny efekt świadczy fakt, że w tym roku sześciu diakonów przyjęło święcenia prezbiteratu i rozpoczęło posługę w naszej Diecezji, a czterech alumnów przyjęło święcenia diakonatu. Z kolei pięciu młodych mężczyzn rozpoczęło formację na pierwszym roku studiów. Każde takie powołanie jest znakiem, że Bóg troszczy się o swój Kościół i wzbudza w sercach młodych ludzi pragnienie służby Jemu samemu i ludziom, którzy pomimo doświadczania codziennych trudności, z nadzieją spodziewają się nadejścia Królestwa sprawiedliwości i pokoju.

Jezus mówi, że niedaleko od Królestwa Bożego jest ten, kto miłuje Boga i bliźniego swego jak siebie samego (Mk 12, 30-31). Oby tylko tak uformowani i pełni miłości kapłani opuszczali mury paradyskiego Seminarium. Tylko tacy będą bowiem zaczynem Królestwa, które nie jest z tego świata.

 

ks. dr Dariusz Mazurkiewicz

Rektor Zielonogórsko-Gorzowskiego

Wyższego Seminarium Duchownego

 

____________________

 

Powyższy List należy odczytać wiernym podczas Mszy św. w Niedzielę Chrystusa Króla, 25 listopada 2018 r.

 

Zielona Góra, 15 listopada 2018 r.

Znak: S2b-4/18

ks. Piotr Kubiak

Wikariusz Generalny

Orędzie na II Światowy Dzień Ubogich

Biedak zawołał, a Pan go usłyszał”

1. ”Oto biedak zawołał, a Pan go wysłuchał” (Ps 34,7). Te słowa Psalmisty stają się też naszymi wtedy, gdy stykamy się z różnymi formami cierpienia i marginalizacji, doświadczanymi przez wielu braci i sióstr, których zazwyczaj określamy ogólnym terminem „ubodzy”. Piszącemu te słowa Psalmiście nie jest obca ta sytuacja, wręcz przeciwnie, doświadcza on ubóstwa bezpośrednio, a jednak przekształca je w pieśń uwielbienia i dziękczynienia Panu. Psalm ten również dziś nam pozwala zanurzyć się w różne formy ubóstwa, zrozumieć kim są prawdziwi ubodzy, na których mamy zwrócić wzrok, by usłyszeć ich wołanie i rozeznać ich potrzeby.

Słowa te mówią nam przede wszystkim o tym, że Pan wysłuchuje ubogich, wołających do Niego i jest dobry wobec tych, którzy z sercem rozdartym przez smutek, samotność i wykluczenie w Nim szukają schronienia. Pan wysłuchuje wszystkich poniżonych, pozbawionych godności, którzy pomimo tego, co ich spotkało, mają siłę do zwrócenia wzroku ku górze, aby otrzymać światło i pocieszenie. Wysłuchuje On prześladowanych w imię fałszywej sprawiedliwości, uciskanych przez politykę niezgodną z zasadami i zastraszonych przez przemoc; mimo to świadomych, że w Bogu mają swojego Zbawiciela. To, co wyłania się z tej modlitwy, to przede wszystkim poczucie powierzenia się i zaufania Ojcu, który wysłuchuje i przyjmuje. Dzięki tym słowom możemy głębiej zrozumieć błogosławieństwo wypowiedziane przez Jezusa: „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie” (Mt 5,3).

Pomimo tego wyjątkowego i pod wieloma względami niezasłużonego oraz niemożliwego do pełnego wyrażenia doświadczenia, wyczuwa się pragnienie podzielenia się nim z innymi, przede wszystkim z tymi, którzy tak, jak Psalmista, są biedni, odrzuceni i zmarginalizowani. W rzeczywistości nikt nie może czuć się wyłączony z miłości Ojca, szczególnie w świecie, który bogactwo czyni pierwszym celem i zamyka osoby na innych.

2. Psalm charakteryzuje postawę ubogiego i jego związek z Bogiem za pomocą trzech czasowników. Przede wszystkim „wołać”. Stan ubóstwa nie wyraża się mową, lecz staje się krzykiem, który rozdziera niebiosa i dochodzi do Boga. Co oznacza wołanie ubogiego, jeśli nie cierpienie i samotność, rozczarowanie i nadzieję? Możemy zadać sobie pytanie: dlaczego ten krzyk, który wznosi się przed oblicze Boga, nie może dosięgnąć naszych uszu, pozostawiając nas obojętnymi i biernymi? W takim Dniu jak ten, który dziś przezywamy, jesteśmy wezwani do poważnego rachunku sumienia, aby zrozumieć, czy naprawdę potrafimy słuchać ubogich.

Potrzebujemy zasłuchania w ciszę, aby rozpoznać ich głos. Jeśli mówimy za dużo, nie zdołamy ich usłyszeć. Obawiam się, że często wiele inicjatyw, nawet godziwych i koniecznych, jest bardziej ukierunkowanych na samozadowolenie, niż na prawdziwe rozpoznanie wołania ubogiego. Z powodu tego ukierunkowania na samozadowolenie, gdy ubodzy zaczną wznosić swoje wołanie, to nasza reakcja nie będzie odpowiednia, ponieważ nie będziemy w stanie wczuć się w ich sytuację. Staliśmy się więźniami kultury, która nakłania do przeglądania się w lustrze i do nadmiernej troski o siebie, uważając, że wystarczy gest altruizmu aby być zadowolonym, bez konieczności bezpośredniego zaangażowania.

3. Drugi czasownik to „odpowiedzieć”. Jak mówi Psalmista, Pan nie tylko słyszy wołanie ubogiego, ale również mu odpowiada. Jego odpowiedź, jak potwierdza cała historia zbawienia, jest pełnym miłości udziałem w sytuacji ubogiego. Tak było, gdy Abraham wyraził Bogu pragnienie posiadania potomstwa, chociaż on i jego żona Sara, już w podeszłym wieku, nie mogli mieć dzieci (Rdz 15,1-6). Tak się stało, gdy Mojżesz, za pośrednictwem płonącego krzewu ognia, otrzymał objawienie Imienia Bożego i misję, aby wyprowadzić lud z Egiptu (por. Wj 3,1-15). I ta odpowiedź potwierdzała się podczas całej wędrówki ludu na pustyni, kiedy odczuwał dotkliwy głód i pragnienie (por. Wj 16,1-16; 17,1-7), i kiedy popadał w najgorszą nędzę: w niewierność przymierzu oraz w bałwochwalstwo (por. Wj 32,1-14).

Odpowiedzią Boga wobec ubogiego jest zawsze interwencja zbawcza, by opatrzyć rany duszy i ciała, aby przywrócić sprawiedliwość i godne życie. Odpowiedź Boga jest również wezwaniem, aby każdy, kto wierzy w Niego, czynił to samo według swoich ludzkich możliwości. Światowy Dzień ubogich zamierza być maleńką odpowiedzią całego Kościoła, rozsianego po całym świecie, skierowaną do wszystkich ubogich, aby nie myśleli, że ich krzyk upadł w próżnię. Prawdopodobnie będzie kroplą wody na pustyni ubóstwa, mimo to jednak może stać się oznaką dzielenia z potrzebującymi, aktywnego odczuwania obecności brata i siostry. Biedni nie potrzebują aktu delegacji, ale osobistego zaangażowania tych, którzy słuchają ich wołania. Troska wierzących nie może ograniczać się do pewnej formy pomocy – chociaż koniecznej i opatrznościowej na początku – ale wymaga owej „wrażliwości miłości” (Adhortacja Apostolska Evangelii Gaudium, 199), która traktuje drugiego jako osobę i szuka jego dobra.

4. Trzeci czasownik to „wyzwolić”. Ubogi z Biblii żyje pewnością, że Bóg działa na jego korzyść, aby przywrócić mu godność. Nędza nie jest kwestią wyboru, ale wynikiem samolubstwa, pychy, chciwości i niesprawiedliwości. Zło jest tak stare, jak człowiek, ale to grzech właśnie dotyka tak wielu niewinnych i prowadzi do dramatycznych konsekwencji społecznych. Wyzwalające działanie Pana jest aktem zbawienia wobec tych, którzy przedstawili Mu swój smutek i udrękę. Niewola ubóstwa zostaje złamana mocą działania Boga. Wiele Psalmów opowiada i celebruje historię zbawienia, która znajduje odzwierciedlenie w osobistym życiu ubogiego: „Bo On nie wzgardził ani się nie brzydził nędzą biedaka, ani nie ukrył przed nim swojego oblicza i wysłuchał go, kiedy ten zawołał do Niego” (Ps 22,25). Możliwość kontemplacji oblicza Boga jest znakiem Jego przyjaźni, Jego bliskości, Jego zbawienia. „Boś wejrzał na moją nędzę, uznałeś udręki mej duszy […] postawiłeś me stopy na miejscu przestronnym.” (Ps 31,8-9). Podarować biednemu „przestronne miejsce” jest równoważne z uwolnieniem go z „sideł myśliwego” (por. Ps 91,3), z pułapki zastawionej na jego drodze, tak aby mógł on kroczyć szybko i pogodnie spoglądać na życie. Boże zbawienie przyjmuje formę wyciągniętej ku ubogiemu ręki, która ofiaruje gościnność, chroni i pozwala odczuć przyjaźń, której potrzebuje. I poczynając od tej konkretnej i namacalnej bliskości, rozpoczyna się prawdziwa droga wyzwolenia: „Każdy chrześcijanin i każda wspólnota są wezwani, by być narzędziami Boga na rzecz wyzwolenia i promocji ubogich, tak aby mogli oni w pełni włączyć się w społeczeństwo. Zakłada to, że jesteśmy uważni na krzyk ubogiego i gotowi go wesprzeć” (Adhortacja apostolska Evangelii Gaudium, 187).

5. Wzrusza mnie fakt, że tak wielu ubogich utożsamiło się z Bartymeuszem, o którym mówi Ewangelista Marek (zob. 10.46-52). Niewidomy Bartymeusz siedział przy drodze i żebrał (w. 46), a usłyszawszy, że Jezus przechodzi, „zaczął wołać” i wzywać „Syna Dawida”, by miał litość nad nim (por w. 47). „Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał” (w.48). Syn Boży usłyszał jego wołanie: „Co chcesz, abym ci uczynił?” A niewidomy mu odpowiedział: „Rabbuni, żebym przejrzał” (w. 51). Ta strona Ewangelii przedstawia to, co Psalm zwiastował jako obietnicę. Bartymeusz to ubogi, który pozbawiony jest podstawowych możliwości, takich jak wzrok i praca. Również dzisiaj wiele dróg prowadzi do różnych form niepewności! Brak podstawowych środków do życia, marginalizacja, gdy nie jest się już w pełni swoich sił roboczych, różne formy niewolnictwa społecznego, pomimo postępów osiągniętych przez ludzkość… Iluż ubogich, podobnie jak Bartymeusz, jest dziś na skraju drogi i szuka sensu swojej sytuacji! Ilu zastanawia się, dlaczego zeszli na dno tej otchłani i jak można się z niej wydostać! Czekają, aż ktoś podejdzie do nich i powie: „Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię!” (w. 49).

Niestety, często się zdarza coś zupełnie przeciwnego. Ubodzy słyszą słowa, które są zarzutami i zaproszeniem do milczenia oraz do cierpienia. Są to głosy konfliktowe, często uzależnione od strachu wobec ubogich, którzy są traktowani nie jako ludzie potrzebujący, ale jako przynoszący niepewność, niestabilność, dezorientację w codziennych nawykach, a zatem godni odrzucenia i trzymania się od nich z dala. Mamy skłonność do tworzenia dystansu między nami a nimi i nie zdajemy sobie sprawy, że w ten sposób oddalamy się od Pana Jezusa, który ich nie odrzuca, ale wzywa do siebie i pociesza. Jak stosownie brzmią w tym przypadku słowa proroka o stylu życia wierzącego: „rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać” (Iz 58,6-7). Taki sposób postępowania pozwoli na to, że grzech zostanie odpuszczony (por. 1 P 4,8), że sprawiedliwość pójdzie swoją drogą i wtedy, gdy zawołamy do Pana, On odpowie i rzeknie: oto jestem! (por. Iz 58,9).

6. Ubodzy są pierwszymi, którzy potrafią rozpoznać obecność Boga i świadczą o jego bliskości w ich życiu. Bóg pozostaje wierny swojej obietnicy i nawet w ciemności nocy nie pozbawia ciepła Swojej miłości i Swojego pocieszenia. Jednak by pokonać przytłaczający stan ubóstwa koniecznym jest, aby ubodzy doświadczyli obecności braci i sióstr, którzy się o nich troszczą, a otwierając drzwi serca i życia dadzą odczuć, że są przyjaciółmi i rodziną. Tylko w ten sposób możemy odkryć „zbawczą moc ich egzystencji” i „umieścić ją w centrum życia Kościoła” (Adhortacja apostolska Evangelii Gaudium, 198).

W ten Światowy Dzień jesteśmy zaproszeni do nadania treści słowom psalmu: „Ubodzy będą jedli i nasycą się” (Ps 22, 27). Wiemy, że w świątyni jerozolimskiej, po rytuale ofiary, odbywało się przyjęcie. W ubiegłym roku w wielu diecezjach to doświadczenie wzbogaciło obchody pierwszego Światowego Dnia Ubogich. Wielu odnalazło ciepło domu, radość świątecznego posiłku i solidarność tych, którzy zechcieli podzielić się stołem w prosty i braterski sposób. Chciałbym, aby również w tym roku i w przyszłości Dzień ten był świętowany pod znakiem radości z nowo odkrytej rzeczywistości bycia razem. Modlitwa we wspólnocie i dzielenie się posiłkiem w niedzielę to doświadczenia, które wprowadzają nas na nowo do pierwotnej wspólnoty chrześcijańskiej, którą opisuje Ewangelista Łukasz w całej swojej oryginalności i prostocie: „Trwali oni w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach. […] Ci wszyscy, co uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby.” (Dz 2,42.44-45).

7. Jest wiele inicjatyw, które codziennie podejmuje wspólnota chrześcijańska, aby okazać bliskość i ulgę w wielu formach ubóstwa, które widzimy. Często współpraca z innymi organizacjami, które działają niekoniecznie z pobudek wiary, ale ze względu na ludzką solidarność, może przynieść pomoc, której sami nie bylibyśmy w stanie osiągnąć. Świadomość, że w niezmierzonym świecie ubóstwa nawet nasz wkład jest ograniczony, słaby i niewystarczający, prowadzi do wyciągnięcia ręki do innych, aby wzajemna współpraca mogła skuteczniej osiągnąć cel. Jesteśmy umotywowani wiarą i przykazaniem miłości, ale uznajemy inne formy pomocy i solidarności, które po części stawiają przed sobą te same cele; pod warunkiem że nie zaniedbujemy tego, co jest właściwe nam, to znaczy doprowadzić wszystkich do Boga i do świętości. Dialog z innymi doświadczeniami i pokora gotowości naszej współpracy, bez jakichkolwiek uprzedzeń, jest adekwatną i w pełni ewangeliczną odpowiedzią, jakiej możemy udzielić.

W pomocy ubogim nie chodzi o odegranie pewnej roli, by uzyskać pierwszeństwo działania, ale to, byśmy mogli pokornie przyznać, że to Duch Święty sugeruje gesty, które są znakiem odpowiedzi i bliskości Boga. Kiedy znajdujemy okazję, aby zbliżyć się do ubogich, musimy zdać sobie sprawę z tego, że pierwszeństwo należy do Niego, gdyż to On otworzył nasze oczy i nasze serce na nawrócenie. Ubodzy nie potrzebują osób, które działają aby zadowolić najpierw siebie. Ubodzy potrzebują miłości, która potrafi się ukryć i zapomnieć o wyrządzonym dobru. Prawdziwym pierwszym planem działania jest Pan oraz ubodzy. Ten, kto oddaje się na służbę, jest narzędziem w ręku Boga, aby ukazać Jego obecność i Jego zbawienie. Wspomina o tym św. Paweł pisząc do chrześcijan w Koryncie, którzy rywalizowali ze sobą pod względem charyzmatów, szukając tych najbardziej prestiżowych: „Nie może więc oko powiedzieć ręce: «Nie jesteś mi potrzebna», albo głowa nogom: «Nie potrzebuję was».” (1 Kor 12, 21). Apostoł czyni ważną uwagę podkreślając, że członki ciała, które wydają się słabsze, są właśnie najbardziej potrzebne (zob. w. 22); „a te, które uważamy za mało godne szacunku, tym większym obdarzamy poszanowaniem. Tak przeto szczególnie się troszczymy o przyzwoitość wstydliwych członków ciała, a te, które nie należą do wstydliwych, tego nie potrzebują.” (w. 23-24). Dając podstawowe nauczanie o charyzmatach, Paweł poucza wspólnotę także o ewangelicznej postawie wobec jej najsłabszych i najbardziej potrzebujących członków. Z dala od uczucia pogardy i litości wobec nich; uczniowie Chrystusa są powołani raczej, aby okazać im szacunek, dać im pierwszeństwo w przekonaniu, że są oni znakiem prawdziwej obecności Jezusa wśród nas. „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. (Mt 25,40).

8. Dzięki temu zrozumiałym staje się, jak odległy jest nasz styl życia od stylu życia świata, który chwali, postępuje i naśladuje tych, którzy mają władzę i bogactwo, jednocześnie marginalizując ubogich i uważa ich za odpadki i coś wstydliwego. Słowa Apostoła są zaproszeniem, by wypełnić ewangeliczne wezwanie do solidarności ze słabszymi i mniej obdarzonymi członkami ciała Chrystusowego: „Tak więc, gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki; podobnie gdy jednemu członkowi okazywane jest poszanowanie, współweselą się wszystkie członki” (1 Kor 12,26). Tak samo w Liście do Rzymian napomina nas: „Weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą. Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach! Nie gońcie za wielkością, lecz niech was pociąga to, co pokorne (12,15-16). Takie jest powołanie ucznia Chrystusa; ideał, do którego musimy nieustannie dążyć, aby coraz bardziej asymilować w nas „dążenia Jezusa Chrystusa” (Flp 2, 5).

9. Słowo nadziei staje się naturalnym zakończeniem, do którego prowadzi wiara. Często to właśnie ubodzy podważają naszą obojętność, która jest owocem wizji życia zbyt skoncentrowanego na sobie oraz nadmiernie powiązanego z teraźniejszością. Wołanie ubogiego jest również okrzykiem nadziei, poprzez który manifestuje on pewność, że zostanie wyzwolony. Nadzieja ta oparta jest na miłości Boga, który nie porzuca tego, kto mu się powierza (por. Rz 8, 31-39). Święta Teresa z Ávili napisała w swojej Drodze doskonałości: „Ubóstwo jest dobrem, które zawiera w sobie wszystkie dobra świata; zapewnia nam wielkie panowanie, to znaczy: czyni nas właścicielami wszystkich ziemskich dóbr, ponieważ sprawia, że nimi gardzimy „(2, 5). Na miarę tego, jak jesteśmy w stanie rozpoznać prawdziwe dobro, stajemy się bogaci przed Bogiem oraz mądrzy przed sobą i przed innymi. Jest dokładnie tak: na tyle, na ile zdoła się nadać właściwy i prawdziwy sens bogactwu, wzrasta się w człowieczeństwie i staje się zdolnym do dzielenia się z innymi.

10. Zapraszam braci Biskupów, Kapłanów a w szczególności Diakonów, na których nałożono ręce dla służby ubogim (por. Dz 6,1-7), zapraszam Osoby konsekrowane oraz Świeckich, którzy w parafiach, stowarzyszeniach oraz ruchach dają konkretną odpowiedź Kościoła na wołanie ubogich, aby przeżyli w ten Światowy Dzień Ubogich jako uprzywilejowany moment nowej ewangelizacji. Ubodzy nas ewangelizują, pomagając nam odkrywać każdego dnia piękno Ewangelii. Nie przegapmy tej okazji do bycia łaskawymi. Poczujmy się wszyscy w tym dniu dłużnikami ubogich, abyśmy poprzez wyciągnięte ręce do siebie nawzajem mogli zrealizować zbawcze spotkanie, które umacnia wiarę, urzeczywistnia miłość i umożliwia nadzieję w kroczeniu bezpiecznie na drodze do Pana, który przychodzi.

Z Watykanu, 13 czerwca 2018 r

Wspomnienie liturgiczne św. Antoniego z Padwy

FRANCISZEK

LIST PAPIEŻA FRANCISZKA DO POLAKÓW

Z OKAZJI 100. ROCZNICY

ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI


Sto lat temu, w dniu 11 listopada, Polska odzyskała niepodległość. Wraz z zakończeniem I wojny światowej zamknął się okres dominacji rosyjskiej, pruskiej i austriackiej nad narodem, który przed rozbiorami współtworzył historię chrześcijańskiej Europy, wnosząc całe bogactwo własnej, szlachetnej kultury i duchowości. Odzyskanie suwerenności było okupione poświęceniem wielu synów Polski, którzy gotowi byli poświęcić swą wolność osobistą, swoje dobra, a nawet życie, na rzecz utraconej Ojczyzny. Dążenie do wolności „opierali na nadziei, płynącej z głębokiej wiary w pomoc Boga, który jest Panem dziejów ludzi i narodów. Ta wiara była oparciem również wtedy, gdy po odzyskaniu niepodległości trzeba było szukać jedności pomimo różnic, aby wspólnymi siłami odbudowywać kraj i bronić jego granic” (Jan Paweł II, 11.11.1998).

Wraz z Kościołem w Polsce i wszystkimi Polakami dziękuję Bogu za to, że wspierał swoją łaską i mocą kolejne pokolenia, i sprawił, że przed stu laty spełniła się ich nadzieja na wolność i nie utracili jej, mimo kolejnych, bolesnych doświadczeń dziejowych, związanych z II wojną światową, nazistowską okupacją komunistycznym reżimem.

Podejmując modlitwę św. Jana Pawła II, szczególnego świadka tego stulecia, proszę Boga o łaskę wiary, nadziei i miłości dla wszystkich Polaków, aby w jedności i pokoju dobrze korzystali z tak cennego daru wolności. Niech opieka Maryi, jasnogórskiej Królowej Polski, zawsze towarzyszy Waszej Ojczyźnie i wszystkim Polakom! Niech Boża Opatrzność darzy naród polski pokojem i pomyślnością teraz i w przyszłości! Boże błogosławieństwo niech zawsze będzie z Wami!

Franciszek

Watykan, 4 listopada 2018 r.

 

 

Wymodlona i wywalczona wolność

List pasterski Episkopatu Polski z okazji 100. rocznicy
odzyskania przez Polskę niepodległości


Umiłowani w Panu, Siostry i Bracia!

W dzisiejszej Liturgii Słowa Chrystus wskazuje na dwa najważniejsze przykazania. Pierwsze dotyczy miłości Boga a drugie miłości człowieka. W Ewangelii św. Jana czytamy, że Jezus „umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował” (J 13, 1). Chrystus objawia nam miłość Ojca, którą od Niego otrzymuje. Uczniowie zaś, miłując się wzajemnie, naśladują miłość Jezusa, którą sami otrzymują (por. KKK 1823). Jezus w ten sposób zaprasza nas do współpracy: „Jak mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej!” (J 15, 9). I dodaje: „To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak ja was umiłowałem” (J 15, 12).

W uniwersalny nakaz miłości Boga i bliźniego wpisana jest miłość do własnej Ojczyzny. Wyraża się ona poprzez codzienną obywatelską uczciwość, gotowość służby i poświęcenia na rzecz dobra wspólnego oraz międzypokoleniową solidarność, odpowiedzialność za najsłabszych, których Bóg stawia na naszej drodze. Szczególną formą umiłowania Ojczyzny jest obrona jej suwerenności. W dokumencie Konferencji Episkopatu Polski zatytułowanym Chrześcijański kształt patriotyzmu czytamy: „Dla chrześcijanina służba ziemskiej ojczyźnie, podobnie jak miłość własnej rodziny, pozostaje zawsze etapem na drodze do ojczyzny niebieskiej, która dzięki nieskończonej miłości Boga obejmuje wszystkie ludy i narody na ziemi”.

Wyjątkowy przykład tak pojętej miłości pozostawili nam nasi przodkowie. Życiową postawą potwierdzili, że droga do odzyskania przez Naród Polski swego niepodległego i suwerennego państwa wiodła nie tylko poprzez walkę zbrojną, starania polityczne, dyplomatyczne i pracę kilku pokoleń Polaków, ale przede wszystkim przez miłość do Boga i bliźniego, wytrwałą wiarę oraz modlitwę. W 1918 r. za sprawą Bożej Opatrzności i dzięki wielkiemu wysiłkowi całego narodu odrodziła się po 123 latach niewoli niepodległa Polska. Rodziła się ona najpierw w sercach i umysłach naszych przodków, którzy nie chcieli służyć zaborcom.

Przypomnijmy, że Rzeczpospolita upadła w wyniku przemocy sąsiednich mocarstw, a także z powodu win i zaniedbań społeczeństwa szlacheckiego, zwłaszcza części arystokracji, dygnitarzy państwowych i niektórych hierarchów kościelnych. Szczególnie bolesne były: prywata i egoizm stanowy szlachty, zdrada Ojczyzny przez część magnatów i ich współdziałanie z wrogami. Kolejne zrywy narodu do walki zbrojnej o niepodległość Ojczyzny – poczynając od insurekcji kościuszkowskiej, poprzez okres napoleoński, Wiosnę Ludów, powstanie listopadowe i styczniowe – nie przynosiły rezultatów i powodowały nasilające się represje ze strony zaborców oraz niszczenie polskiej kultury i prześladowanie Kościoła, który zawsze wspierał narodowe zmagania o odzyskanie wolności. Nie sposób nie wspomnieć późniejszych powstań – wielkopolskiego i śląskich, wpisanych w czas formowania się Państwa Polskiego.

Po klęsce powstania listopadowego, z Bożej inspiracji w sercach grupy Polaków, między innymi na emigracji w Paryżu, kształtowała się idea, że dla odzyskania wolności konieczne jest odrodzenie religijne narodu i związana z nim odnowa moralna oraz praca nad rozbudzeniem świadomości narodowej w szerokich warstwach społeczeństwa, zwłaszcza wśród ludności wiejskiej.

Jednym z najgroźniejszych zniewoleń polskiego społeczeństwa w XIX w. był grzech pijaństwa, który niszczył duchowo i moralnie oraz degradował fizycznie. Trzeźwość narodu była wielką troską Kościoła katolickiego. Warto tu wspomnieć bł. Ojca Honorata Koźmińskiego, bł. Edmunda Bojanowskiego czy Ks. Jana Alojzego Ficka, proboszcza w Piekarach Śląskich. Publiczne nabożeństwa połączone z rekolekcjami i misjami, pokuta oraz śluby wyrzeczenia się alkoholu rozpowszechniły się szybko na ziemiach polskich pod trzema zaborami. Przy parafiach powstawały bractwa religijne o charakterze trzeźwościowym.

Do swoistej przemiany moralnej doszło na ziemiach polskich od lutego do października 1861 r. Wyrażała się ona w bardzo licznych nabożeństwach i procesjach patriotycznych, połączonych ze śpiewem pieśni Boże coś Polskę. W Królestwie Polskim, na terenach obecnej Litwy, Białorusi i Ukrainy oraz na ziemiach polskich pod zaborem pruskim (Wielkopolska, Pomorze Gdańskie) tłumy Polaków gromadziły się na Mszach Świętych o charakterze patriotycznym sprawowanych w intencji Ojczyzny i jej pomyślności. W ten sposób Naród Polski mocno wyraził w formie religijnej wolę suwerennego istnienia.

W drugiej połowie XIX w. niezwykłą rolę w odrodzeniu narodowym i religijnym szerokich warstw społeczeństwa polskiego pod trzema zaborami odegrali duchowni i świeccy katolicy animujący bractwa, zrzeszenia, stowarzyszenia, itd., skupiające Polaków w obronie wiary katolickiej, języka ojczystego, prawa własności, a także w działalności charytatywnej, edukacyjnej, formacyjnej, gospodarczej i kulturalnej. Były one oparte na wartościach chrześcijańskich i wzmacniały formację duchową, narodową i religijną ich członków. Na tej drodze zrodziło się polskie społeczeństwo obywatelskie, w którym uczestniczyły – choć w różnym zakresie – świadome narodowo wszystkie grupy społeczne, od arystokracji i przedsiębiorców, po ubogą ludność wiejską i robotników. W polskim odrodzeniu narodowym brali też czynny udział chrześcijanie innych wyznań, szczególnie ewangelicy na Warmii, Mazurach i Śląsku Cieszyńskim. W zmagania o niepodległą Polskę angażowali się także na rozmaitych polach przedstawiciele innych narodów mieszkających na ziemiach polskich w okresie zaborów.

Pan Bóg objawiał Swą łaskę Narodowi Polskiemu, kierując do niego przesłanie przez Najświętszą Maryję Pannę. Przykładowo w objawieniach w Gietrzwałdzie, w 1877 r. Matka Boża Niepokalanie Poczęta wzywała do zerwania z nałogami, zachęcała do przemiany życia i codziennego odmawiania różańca w intencji wolności Kościoła na ziemiach polskich pod zaborem pruskim, co łączono z modlitwą o niepodległą Polskę. Jasna Góra, Kalwaria Zebrzydowska i Pacławska oraz inne sanktuaria gromadziły rzesze pielgrzymów ze wszystkich zaborów, rozbrzmiewały polskimi pieśniami i modlitwą ze stale obecnymi w nich akcentami patriotycznymi, integrując duchowo wspólnotę narodową. Głęboko zakorzeniona w polskiej tradycji pamięć o zmarłych przodkach i bohaterach, łączona z wielkanocną tajemnicą zmartwychwstania Chrystusa, budziła też w sercach Polaków nadzieję na wskrzeszenie niepodległej Ojczyzny z „grobu niewoli”.

Miłosierny Bóg dał Polskiemu Narodowi w okresie zaborów wielu świętych i błogosławionych, których życie, modlitwa, duszpasterska posługa oraz działalność przyczyniły się do obudzenia religijnego, społecznego i narodowego Polaków. Do pierwszorzędnych postaci należy zaliczyć św. Abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, św. Brata Alberta Chmielowskiego, św. O. Rafała Kalinowskiego, bł. O. Honorata Koźmińskiego, św. Bp. Józefa Sebastiana Pelczara, św. Abp. Józefa Bilczewskiego, bł. Edmunda Bojanowskiego, bł. Ks. Bronisława Markiewicza, bł. S. Marię Angelę Truszkowską, bł. S. Klarę Ludwikę Szczęsną, bł. S. Bernardynę Marię Jabłońską, św. S. Urszulę Ledóchowską, bł. S. Marię Darowską. W odpowiedzi na znaki czasu z Bożą pomocą stworzyli oni wiele nowych dynamicznych wspólnot zakonnych, habitowych i bezhabitowych, które w dużej mierze przyczyniły się do odrodzenia duchowego Kościoła katolickiego i narodu oraz podjęły posługę wśród najbardziej potrzebujących i ubogich Polaków. Ducha Polskiego Narodu w dążeniu do niepodległości umacniała też postawa prymasów Polski, szczególnie zaś Abp. Leona Przyłuskiego, Abp. Floriana Stablewskiego i Kard. Edmunda Dalbora, podtrzymujących tradycję i godność dawnej Rzeczypospolitej.

Na niezwykłą rolę polskiej kultury w zachowaniu ducha narodowego i w odzyskaniu niepodległości wskazywał św. Jan Paweł II. W żadnym innym okresie Naród Polski nie wydał tylu genialnych twórców: pisarzy, takich jak Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Zygmunt Krasiński, Henryk Sienkiewicz; kompozytorów, wśród których znaleźli się: Fryderyk Chopin, Stanisław Moniuszko, Feliks Nowowiejski; czy malarzy: Józefa Chełmońskiego, Jana Matejkę, Artura Grottgera, Stanisława Wyspiańskiego. Ich dzieła, wyrastające z chrześcijańskiego i narodowego ducha, kształtowały polskie serca i umysły w zmaganiach o wolną Ojczyznę.W dobie zaborów trudną do przecenienia rolę w podtrzymaniu i przekazywaniu wiary katolickiej oraz polskości odgrywały polskie rodziny a w sposób szczególny kobiety. To one zaszczepiały kolejnym pokoleniom młodych Polaków miłość do Boga, Kościoła i Ojczyzny.

Drogi Polaków do niepodległości motywowane wiarą katolicką prowadziły najpierw do umocnienia wiary i odrodzenia moralnego, a następnie do pogłębienia świadomości narodowej. Nastąpiło upodmiotowienie społeczne, narodowe i religijne szerokich warstw społeczeństwa polskiego, przede wszystkim ludności wiejskiej, rzemieślników oraz robotników. Prześladowania ze strony zaborców doprowadziły do jeszcze głębszego związania Kościoła katolickiego i innych wyznań chrześcijańskich z Polskim Narodem.

Drodzy Siostry i Bracia!

Niepodległość została wymodlona, wypracowana i wywalczona przez Polaków, którzy stali się wewnętrznie wolnymi, ugruntowanymi w wierze i odpowiedzialnymi za naród. W pamiętnym listopadzie 1918 r. wielcy przywódcy narodu oraz zwykli Polacy stanęli razem do budowania niepodległej Rzeczypospolitej w historycznej chwili danej przez Boga po I wojnie światowej.

Niepodległość odzyskana 100 lat temu nie jest dana Polskiemu Narodowi raz na zawsze. Wymaga ona od każdego pokolenia Polaków troski o Ojczyznę. Obchodzona rocznica skłania nas do refleksji nad obecnym stanem Polski i zagrożeniami dla jej suwerennego bytu. Odstępowanie od wiary katolickiej i chrześcijańskich zasad jako podstawy życia rodzinnego, narodowego i funkcjonowania państwa, to najpoważniejsze z zagrożeń, które doprowadziły już raz w przeszłości do upadku Rzeczypospolitej. Szerzące się zniewolenia szczególnie wśród młodej generacji Polaków – alkohol, narkotyki, pornografia, zagrożenia płynące z Internetu, hazard, itd., prowadzą do osłabienia moralnego i duchowego narodu. Spośród wad narodowych coraz bardziej dochodzą do głosu prywata, egoizm jednostek i całych grup, brak troski o dobro wspólne, szkalowanie i znieważanie wiary katolickiej, polskiej tradycji narodowej i tego wszystkiego, co stanowi naszą Ojczyznę. Bolesna historia naszej Ojczyzny powinna wyczulać nas na zagrożenia duchowej wolności i suwerenności narodu.

Obchody 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości skłaniają nas przede wszystkim do okazania Bogu, który jest Panem dziejów, naszego dziękczynienia i wyśpiewania Te Deum laudamus Ciebie Boga wysławiamy. Okres niewoli, który przyniósł tak wiele bolesnych doświadczeń, okazał się ostatecznie czasem próby, z którego nasi przodkowie wyszli odnowieni, umocnieni, przejmując odpowiedzialność za losy Ojczyzny. Ich dojrzała postawa pozostawiła wyraźny ślad w życiu następnych pokoleń, które stanęły przed kolejnymi zagrożeniami utraty niepodległego bytu. Modląc się dzisiaj o Boże błogosławieństwo dla wolnej i niepodległej Ojczyzny, oddajemy się kolejny raz Jasnogórskiej Pani, Królowej Polski. Prośmy Ją przede wszystkim o matczyną opiekę dla sprawujących władzę w naszej Ojczyźnie i wszystkich obywateli, zatroskanych o dobro wspólne. Matce naszego Zbawiciela powierzamy wszystkich Polaków, szczególnie młodych, aby w duchu wierności Bogu i Ewangelii kształtowali szczęśliwą przyszłość naszej Ojczyzny.

Dziękując Bożej Opatrzności za dar wolnej Polski, udzielamy naszym rodakom w kraju i za granicą błogosławieństwa: w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.


Podpisali: Pasterze Kościoła katolickiego w Polsce

obecni na 378. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski

w Warszawie, w dniu 14 marca 2018 r.

 

 

 

Za zgodność:

 

+ Artur G. Miziński

 

Sekretarz Generalny KEP

 

 

List należy odczytać wiernym podczas Mszy św. w niedzielę 4 listopada 2018 r.

 


Wczoraj, w czwartek 26 lipca, po ciężkiej chorobie Pan powołał do siebie śp. Kazimierza Kubicę ze Skórzyna.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się w sobotę 28 lipca. O godzinie 10.00 w kościele św. Stanisława Bpa i M. w Skórzynie zostanie odprawiona Msza żałobna, po zakończeniu której kondukt pogrzebowy uda się do Krosna Odrzańskiego, gdzie od bramy cmentarza komunalnego ciało zmarłego będzie odprowadzone do miejsca oczekiwania na zmartwychwstanie.

Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie.



 

W dniach 7-9 czerwca 2018 r. w Janowie Podlaskim i Siedlcach trwa 379. Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski. Obradami kierował abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Na początku obrad słowo do księży biskupów skierował abp Salvatore Pennacchio, Nuncjusz Apostolski w Polsce.

1. Zebranie Plenarne przyjęło Program Duszpasterski na lata 2019-2022, którego tematem będzie „Eucharystia – źródło, szczyt i misja Kościoła”. Na trzy kolejne lata realizacji programu zostały wyznaczone tematy: „Eucharystia – tajemnica wyznawana”, „Eucharystia – tajemnica celebrowana”, „Eucharystia – wezwanie do świętowania i apostolatu”. Realizacja tego programu będzie polegała na pogłębieniu wiedzy o Eucharystii, na wzmocnieniu zaangażowania osób duchownych i wiernych świeckich w przygotowanie i celebrację Eucharystii. Wyrazi się ona również poprzez posługę nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej, zanoszących Ją do osób chorych i starszych. Planuje się, aby zwieńczeniem tego programu były diecezjalne Kongresy Eucharystyczne. Ważnym tematem programu będzie również podkreślenie świętowania Dnia Pańskiego i zachęcenie parafii do tworzenia bogatej oferty wspólnotowego przeżywania niedzieli jako czasu dla Boga i człowieka.

2. Biskupi zapoznali się ze stanem przygotowań do Światowych Dni Młodzieży, które odbędą się w styczniu 2019 r. w Panamie. Chęć udziału w tym wydarzeniu zgłosiło blisko 3 500 młodych Polaków, którzy będą najliczniejszą grupą z krajów europejskich. Przedstawiono także stan przygotowań do Synodu Biskupów poświęconego młodym, jaki odbędzie się w październiku bieżącego roku. Bogate refleksje prac przedsynodalnych podkreślają wartość posługi duszpasterskiej, która umożliwia młodym osobisty rozwój duchowy i uczestnictwo we wspólnotach kościelnych.

3. Komisja Episkopatu Polski ds. Misji wznawia działalność Misyjnego Instytutu Laikatu, który od września tego roku zajmie się formacją misjonarzy świeckich do posługi misyjnej. Obecnie wśród 2032 misjonarek i misjonarzy z Polski, pracujących w 97 krajach świata, jest 57 misjonarzy świeckich. Jubileusz 50-lecia pracy polskich księży Fidei donum oraz 90-lecie pracy Sióstr Służebniczek w Zambii stały się okazją do wyrażenia wdzięczności misjonarzom za ich ofiarną i pełną oddania ewangelizację. Jednocześnie biskupi zachęcają duchownych i świeckich do rozeznawania powołania misyjnego i modlitwy w intencji powołań misyjnych.

4. W związku z wyborem o. Adama Żaka SJ, koordynatora ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży, na kolejną pięcioletnią kadencję, biskupi podkreślili konieczność przyspieszenia działań wykluczających ryzyko wykorzystania seksualnego dzieci i młodzieży przez którąkolwiek z osób zaangażowanych w różnych dziedzinach pracy duszpasterskiej i wychowawczej Kościoła. Troska o ofiary wykorzystania oraz prewencja, aby krzywdzące czyny nigdy nie miały miejsca, to konkretne działania realizujące przyjętą przez Konferencję Episkopatu Polski zasadę, że nie ma i nie będzie żadnej tolerancji dla seksualnego wykorzystywania małoletnich. Ochrona dzieci i młodzieży przed przemocą, zaniedbaniem, pornografią i wykorzystywaniem seksualnym to zadanie nie tylko dla Kościoła. Jest to poważny problem społeczny, dlatego księża biskupi widzą potrzebę podjęcia starań o zbudowanie narodowej strategii ochrony dzieci i młodzieży.

5. Ks. dr hab. Piotr Kroczek, profesor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, Kościelny Inspektor Ochrony Danych (KIOD) zreferował stan prawny związany z ochroną danych osobowych w Kościele. Przedstawił on pierwsze doświadczenia związane ze stosowaniem Dekretu Konferencji Episkopatu Polski z 30 kwietnia 2018 r. Ponadto zrelacjonował miesiąc działalności urzędu KIOD oraz najbliższe plany szkoleniowe w diecezjach i zapowiedzi wydawnicze. Poruszył także wątek współpracy z analogicznymi urzędami utworzonymi w innych Kościołach i związkach wyznaniowych oraz współpracę z krajowym organem nadzorczym w celu zapewnienia przestrzegania przepisów o ochronie danych osobowych.

6. Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski zatwierdziło Podstawę Programową Katechezy. Jest to dokument, który uwzględnia nowy system edukacji szkolnej i wyznacza kierunek dla katechezy Kościoła katolickiego w Polsce na najbliższe lata. Podstawa Programowa Katechezy jest dokumentem adresowanym zarówno do twórców programów katechetycznych i podręczników, jak i samych katechetów. Dokument, którego treści są skorelowane z treściami przekazywanymi podczas innych przedmiotów, określa także wymagania, jakie można i należy postawić przed uczniem uczęszczającym na szkolne lekcje religii. Podstawa Programowa Katechezy wraz z nowym programem nauczania religii wejdzie w życie 1 września 2019 r. Biskupi przypominają, że nikt nie może pozbawić rodziców prawa do religijnego wychowania dzieci. Rodzina nie może też tego prawa przerzucać w całości na Kościół i szkołę.

7. Z racji kończącego się roku szkolnego i katechetycznego biskupi dziękują nauczycielom i pracownikom szkół za wychowywanie młodego pokolenia Polaków i kształtowanie ich w duchu miłości do Ojczyzny i Kościoła. Wyrażają wdzięczność również katechetom świeckim i duchownym za ich zaangażowanie i ofiarną pracę dydaktyczną i formacyjną w środowisku szkolnym i parafialnym. Zachęcają jednocześnie do pomocy dzieciom i młodzieży w dobrym przeżywaniu wakacji m.in. poprzez rekolekcje.

Biskupi zwracają się z apelem do rodziców i nauczycieli, aby budzić czujność w zakresie ochrony dzieci i młodzieży przed postępującą demoralizacją. Wszystkich bowiem niepokoją wiadomości o dramatach spowodowanych używaniem narkotyków i dopalaczy, jak również to, że w placówkach oświatowych i miejscach wypoczynku może dochodzić do promowania aborcyjnych środków wczesnoporonnych. Troska o bezpieczeństwo dzieci i młodzieży wymaga współpracy wszystkich środowisk odpowiedzialnych za wychowanie.

8. Biskupi podziękowali Ojcu Świętemu Franciszkowi za mianowanie kardynałem abp. Konrada Krajewskiego, Jałmużnika Papieskiego, pochodzącego z archidiecezji łódzkiej. Złożyli również serdeczne gratulacje nowemu kardynałowi nominatowi.

9. Jednocząc się z absolwentami Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, którzy 8 czerwca spotykają się na swej uczelni, biskupi zapewniają o duchowej więzi i bliskości z całą wspólnotą akademicką. W 100-lecie powstania uczelni wyrażają wdzięczność Bogu i ludziom za wiekową służbę Deo et Patriae, dzięki której pokolenia ludzi młodych mają możliwość poznawania prawdy, stając się zaczynem życia ewangelicznego w świecie współczesnym.

10. Podczas Zebrania Plenarnego biskupi włączyli się w celebrowanie Jubileuszu 200-lecia diecezji siedleckiej, uczestnicząc we Mszach Świętych Dziękczynnych oraz nawiedzając miejsce męczeńskiej śmierci Unitów Podlaskich w Pratulinie. Pasterze Kościoła w Polsce są wdzięczni wiernym diecezji siedleckiej za przykład wiary i miłości bliźniego oraz jedności z Kościołem powszechnym.

11. Zebranie Plenarne przyjęło Wytyczne Pastoralne do Adhortacji Amoris Laetitia. Zostaną one opublikowane w najbliższym czasie.

Na czas wakacyjnego odpoczynku biskupi serdecznie błogosławią Polakom w kraju i za granicą, życząc, aby był to czas także odnowy duchowej.

Podpisali: Pasterze Kościoła katolickiego w Polsce
obecni na 379. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski

Umiłowani w Panu Siostry i Bracia!

Rok 2018 jest obchodzony w Kościele w Polsce jako Rok Świętego Stanisława Kostki. Ten młody polski szlachcic podobnie jak Samuel usłyszał Boga, wołającego go po imieniu. I jak Samuel odpowiedział: „Mów, Panie, bo sługa Twój słucha!”(1 Sm 3,9), a następnie z determinacją poszedł pełnić wolę Bożą wbrew wszelkim przeciwnościom. Świętego Stanisława Kostkę pragniemy zaprosić dzisiaj, aby stał się patronem rozpoczętego właśnie nowego roku. O tym wyborze zdecydowała zarówno 450. rocznica jego śmierci, jak i program duszpasterski Kościoła w Polsce. Jeśli mamy w tym roku rozważać osobę i dary Ducha Świętego dane w sakramencie bierzmowania, nie może być lepszego patrona niż ten, który został uzdolniony przez Ducha Świętego do „mężnego wyznawania wiary” w dojrzały i niebanalny sposób.

Ponad to ważnym motywem ogłoszenia roku 2018 Rokiem Świętego Stanisława Kostki jest także zwołany na październik w Rzymie Synod Biskupów, poświęcony młodzieży i rozeznawaniu powołania. Dobre przygotowanie do tego Synodu jest wspólnym zadaniem dla duszpasterzy, rodziców i wychowawców a także młodzieży, której przez całe stulecia patronował i nadal patronuje św. Stanisława Kostka. W 100. rocznicę odzyskania niepodległości nie zapominajmy również, że już w 1674 roku a więc jeszcze przed kanonizacją bł. Stanisława Kostki, papież Klemens X ogłosił go patronem Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego.

  1. Dla Boga i ojczyzny

Święty Stanisław Kostka urodził się w 1550 r. w Rostkowie na Mazowszu. Jego ojciec był kasztelanem, a krewni zajmowali znaczące stanowiska w Polsce Jagiellonów i Wazów. Wraz z bratem wysłany został do elitarnego kolegium jezuitów w Wiedniu. Stanisław szybko zrozumiał, że nauka jest wstępem do świadomego podejmowania służby Kościołowi i społeczeństwu. Zapisano, że uczył się, „aby podobać się Bogu i ludziom […], a w przyszłości ojczyźnie i sobie samemu przynieść korzyść”. To pierwsza lekcja, jaką otrzymujemy dzisiaj od św. Stanisława Kostki.

  1. – Do wyższych rzeczy zostałem stworzonyAd maiora natus sum

Drugą lekcją, jaką daje nam św. Stanisław, jest pobożność. Była to pobożność, która wymagała swoistego męstwa. Mimo iż spotykał się z brakiem zrozumienia, w środowisku kolegów nie wstydził się modlitwy i medytacji. Powtarzał, że „trzeba więcej podobać się Bogu, niż bratu”. Wychowany w kulturze renesansu, za swoją życiową dewizę obrał wyznanie: „Do wyższych rzeczy zostałem stworzony i dla nich winienem żyć” Ad maiora natus sum. Nie było w tych słowach pychy ani pogardy dla tego, co małe, ale świadomość godności człowieka i tęsknota za tym, co święte i doskonałe.

Ucząc się w Wiedniu, Stanisław mieszkał na stancji w domu należącym do protestanta. Były to czasy szczególnych napięć pomiędzy protestantami a katolikami będące skutkami reformacji. Stanisław z bólem dostrzegał, jak negowana jest prawda o Eucharystii i kult Matki Bożej. Im więcej jednak widział nadużyć, tym bardziej tajemnice te stawały się mu drogie.

Stąd wypływa trzecia lekcja św. Stanisława na dzisiejsze czasy: wezwanie do wiernego trwania przy katolickiej prawdzie życia, nawet wówczas, gdy cały świat wokół próbuje jej zaprzeczyć. Męstwo nie polega na zbrojnej walce czy traktowaniu innych jako nieprzyjaciół, ale na tym, że my sami pozostajemy wierni i pomagamy innym w trwaniu w wierności. Z im większą obojętnością lub nienawiścią spotyka się chrześcijańska miłość i prawda, tym gorliwiej powinniśmy nimi żyć.

  1. Wierność powołaniu

Decyzja Stanisława o wstąpieniu do zakonu jezuitów spotkała się z ostrym sprzeciwem jego rodziców. Uważali, że mają lepszy pomysł na jego życie. Niestety, takie postawy nie należą do rzadkości także i dziś. Stanisław odkrył powołanie i chciał na nie odpowiedzieć za wszelką cenę. Potrafił walczyć o realizację woli Bożej w swoim życiu. Rozumiał, że kiedy musi wybierać między wolą rodziców, presją środowiska a wolą Boga, powinien słuchać Boga. Ten siedemnastoletni chłopak opuścił Wiedeń, przeszedł pieszo ponad 600 km, żeby wreszcie spełnić swoje marzenie i dotrzeć do Dylingi w Bawarii, do przełożonego jezuitów i tam wstąpić do zakonu. Dylinga okazała się dla niego jednak trudnym doświadczeniem. Nikt bowiem nie witał go tam z otwartymi ramionami. Przyjęto go na próbę i posłano go do sprzątania pokoi oraz pomocy w kuchni. Stanisław jednak zwyciężył. Musiał zaimponować starszym braciom swoją determinacją, skoro przełożony napisał o nim: „Spodziewam się po nim rzeczy wielkich”. Kolejna lekcja św. Stanisława jest dla nas wezwaniem do sumiennego wykonywania obowiązków, czyli do tego, co Jezus nazywa „wiernością w rzeczach małych” (por. Mt 25,21).

  1. Tęsknota za niebem

Ostatnim etapem życia Stanisława był pobyt w Rzymie. Po dotarciu do Wiecznego Miasta był szczęśliwy, choć nadal odbierał od ojca listy pełne gróźb. Śluby zakonne złożył mając 18 lat. Poruszony słowami rekolekcjonisty, że każdy miesiąc bracia winni spędzać tak, jakby to był ostatni miesiąc w ich życiu, Stanisław wyznał, że ma przed sobą tylko jeden miesiąc życia. We wspomnienie św. Wawrzyńca – 10 sierpnia – napisał list do Matki Bożej z prośbą o wyjednanie mu łaski śmierci w święto jej Wniebowzięcia. Jeszcze tego samego dnia zachorował, a 15 sierpnia 1568 r. zmarł. To jeszcze jedna lekcja dla nas: jak tęsknić za niebem i jak żyć tu i teraz, by żyć w wieczności. Rozumiał to doskonale Cyprian Kamil Norwid, gdy wpatrzony w rzymski grób św. Stanisława, pisał:

„A ty się odważ świętym stanąć Pana A ty się odważ stanąć jeden sam Być świętym – to nie zlękły powstać z wschodem To ogromnym być, przytomnym być!” (C.K. Norwid: „A ty się odważ”)

  1. „Kostka” znaczy „więcej”

Oto prawdziwe wezwanie na ten rok dla Was, Młodzi Przyjaciele, Rodzice i Wychowawcy: „Kostka” znaczy „więcej!” Żyjąc w XXI wieku nie powtórzymy dokładnie czynów św. Stanisława Kostki. Naszym zadaniem jest raczej zrozumienie ducha tego świętego, który nie dał się zwieść mirażowi wygodnego życia, zabezpieczonego majątkiem rodziców. Miał odwagę przeciwstawić się panującym modom i naciskom grupy. Nie chciał ani imponować, ani uczynić z życia jednej wielkiej rozrywki. Był silną osobowością, miał swoją klasę i styl. Do końca zachował wolność. To nie był młody człowiek, który nie wie, po co żyje, jest znudzony i apatyczny, żądający od innych, a nie dający nic z siebie. Nie pozwalał sobie na eksperymenty w poszukiwaniu szczęścia. Wiedział, że ten świat nie zaspokoi jego tęsknot, że prędzej czy później poczułby się w nim oszukany lub zawiedziony. Wiedział, że charakter – to nie tylko sprawa dziedziczenia cech po przodkach, nie tylko wpływ środowiska, ale rzetelna praca nad sobą. Wiedział też, że stawać się dojrzałym człowiekiem, to podejmować trud rozwoju. Nie był mięczakiem, który mówi: taki już jestem, a zło usprawiedliwia słabością, obwinia innych, oskarża warunki i historię. Był czujnym ogrodnikiem wyrywającym chwasty słabości i grzechu, aby wyrosły piękne kwiaty i owoce. Uwierzył w miłość Boga i całym sobą na nią odpowiedział.

  1. Zaproszenie

Niech przeżywany zatem w tym duchu Rok Świętego Stanisława Kostki stanie się czasem, w którym będziemy od siebie więcej wymagać. Może to być zerwanie z lenistwem duchowym i intelektualnym, zerwanie z nałogiem, zachowanie trzeźwości, modlitwa za nauczyciela lub księdza, adopcja dziecka poczętego albo post w konkretnej intencji. Zapraszamy Was również – na poziomie parafii, duszpasterstw, ruchów, seminariów i zgromadzeń zakonnych – do pogłębiania refleksji na temat życia św. Stanisława i wyzwań stojących przed młodymi katolikami w Polsce.

Bierzcie przykład ze św. Stanisława Kostki, przygotowując się do sakramentu bierzmowania. Apelujcie wraz z nami do ludzi kultury i środków społecznego przekazu, aby przez ciekawe filmy, przedstawienia teatralne, audycje i inne formy przekazu przywracali pamięć o Stanisławie. Pielgrzymujcie do Rostkowa – miejsca jego narodzin i do Przasnysza – miejsca jego chrztu, a także do katedry płockiej z jej pięknym ołtarzem tego świętego oraz grobowcami władców Polski i Mazowsza. Młodzi mobilizujcie waszych rodziców i duszpasterzy, by nie bali się wymagać od was i od siebie „rzeczy większych”.

Z serca Wam błogosławimy na cały rok 2018, który będziemy przeżywać razem ze św. Stanisławem Kostką, patronem dzieci i młodzieży.

Podpisali: Pasterze Kościoła w Polsce obecni na 377. Zebraniu Plenarnym KEP w Lublinie, w dniu 14 października 2017 r.